Bez Odwrotu | Tess Gerritsen | Książka + Prezent | Booktime.pl
SUPER CENA

Bez Odwrotu

Tess Gerritsen

06-11-2019

Wydawnictwo: HarperCollins

Ilość stron: 240

Oprawa: Miękka

Cena normalna:36,99 zł

Bez Odwrotu
36,99 zł

Cena promocyjna:

22,90

Taniej o: 14,09 zł

Wysyłamy w 48h + czas dostawy

Koszt dostawy:

  • Odbiór w kiosku Ruchu6,90 zł
  • Odbiór w Paczkomacie8,90 zł
  • Odbiór na Poczcie8,90 zł
  • Kurier Pocztex10,90 zł
  • Kurier InPost11,90 zł
  • Kurier DPD12,90 zł

Przy zakupach powyżej 150 zł dostawa GRATIS!

Dodaj książkę do koszyka
i wybierz bezpłatny upominek

Opis książki


Była ciemna deszczowa noc. Ten mężczyzna pojawił się znikąd. Wpadł prosto pod koła jej samochodu. Catherine nie miała szans, by w porę zahamować. Odwiozła rannego do szpitala, gdzie okazało się, że mężczyznę, którego potrąciła, ktoś wcześniej postrzelił.
Po opuszczeniu szpitala Victor odnajduje Catherine. Chce odzyskać dokumenty, które ukrył w jej samochodzie. Te informacje mogą pogrążyć ludzi z najwyższych szczebli władzy. Są jak tykająca bomba zegarowa. Teraz obojgu grozi śmiertelne niebezpieczeństwo.

Recenzje
16-02-2020

„Serce omal nie wyskoczyło mu z piersi, gałęzie chłostały twarz, ale nie przestawał biec”, czyli kolejny romans kryminalny od Gerritsen. Bez odwrotu to kolejna książka Tess Gerritsen z czasów, kiedy to zaczynała swoją przygodę z pisaniem. Po kilku wcześniejszych książkach (mam tu na myśli Osaczoną, Telefon o północy i Czarną Loterię) wiedziałam już czego mogę się spodziewać (nie biorę tutaj pod uwagę serii z Rizzoli i Isles – to zupełnie inny poziom). Była ciemna deszczowa noc. Ten mężczyzna pojawił się znikąd. Wpadł prosto pod koła jej samochodu. Catherine nie miała szans, by w porę zahamować. Odwiozła rannego do szpitala i tu okazało się, że mężczyznę, którego potrąciła, ktoś wcześniej postrzelił. Po opuszczeniu szpitala Victor odnajduje Catherine. Chce odzyskać dokumenty, które ukrył w jej samochodzie. Te informacje mogą pogrążyć ludzi z najwyższych szczebli władzy. Są jak tykająca bomba zegarowa. Teraz o obojgu grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Po raz kolejny nie jest to stricte kryminał. Dla mnie to romans z domieszką kryminału. Książka jest krótka i przeczytałam ją jednego wieczora. Lekki język i prosta fabuła nie wymagają większego zaangażowania, więc czyta się szybko. Jak dla mnie za dużo tutaj romansu. Sama historia jest dosyć przewidywalna – już po samym opisie wiemy praktycznie wszystko. Bez odwrotu nada się idealnie na przerwę pomiędzy innymi, bardziej wymagającymi tytułami. Kiedy to chcesz się zrelaksować przy książce, która nie wymaga myślenia. Bez odwrotu to przeciętna książka autorki, która w swoim dorobku ma o wiele lepsze powieści dlatego, jeśli dopiero zaczynacie swoją przygodę z Tess Gerritsen to nie zaczynajcie od tej książki, gdyż możecie się zniechęcić do twórczości autorki. Bohaterowie są dosyć płytcy, tak samo, jak sam romans. Po kilku dniach wyznają sobie dozgonną miłość i w ogóle zakochani na zabój. No cóż... nie kupuję tego i śmiało mogę powiedzieć, że ten wątek to po prostu tandetny romans. Przeczytajcie jakąś inną książkę Gerritsen

04-02-2020

Catherine znalazła się w nieodpowiednim  miejscu i czasie. Jadąc do przyjaciółki na drogę wbiegł jej mężczyzna.
Myślała,że go potrąciła jednak uratowała mu życie gdyż był ścigany. Tym sposobem naraziła swoje życie na niebezpieczeństwo.
Victor miał dowód na to,że firma w której pracował robi coś niebezpiecznego i chciał to opublikować.

Cathy, została w to wplątana i ją też chcieli znaleźć. Śmierć poniosły niewinne osoby a Cathy i Victor musieli uciekać.
Nie było to łatwe ale gdy Cathy została złapana ich plany legły w gruzach..
Czy Victor zdoła uratować jej życie?

Lubię książki Tess. Potrafi zbudzić napięcie i chęć czytania nawet gdy książka ma raptem 240 stron. Choć w tej książce niestety było
więcej romansu niż kryminału.
Bez odwrotu to książka o determinacji, dążeniu do celu mimo ogromnego niebezpieczeństwa i sile jaką powinien mieć każdy z nas.
Pokazuje,że w każdej chwili może się nam coś przydarzyć. Czy to coś dobrego czy złego.
Wystarczy natrafić na nieodpowiedni czas a życie jest bardzo kruche.

04-02-2020

"Czuł na plecach oddech prześladowcy i wyobrażał sobie, jak kula przecina powietrze i wbija mu się w plecy. A może już to się stało?"

Książka sympatycznie wypełnia wolną chwilę, wpasowuje się w potrzeby odbiorcy, który pragnie zabić czas zmuszony koniecznością wyczekiwania na coś. Odciąga uwagę od nieprzyjemnych myśli, oferuje lekką i zwinną fabułę, niewymagającą, ale i niepozbawioną uroku. Błyskawicznie mknie się po stronach powieści, co prawda scenariusz zdarzeń nie jest trudny do rozszyfrowania i przewidzenia, lecz ujmuje przystępnością i dynamicznością. Wiele się dzieje, akcja praktycznie nie zwalnia, zarówno w wątku sensacyjnym, jak i romantycznym. Jest napięcie, choć stonowane i bez większej głębi, ale właśnie czegoś takiego wyczekiwałam w danym momencie, delikatnego relaksu pozwalającego przetrwać ciężką próbę. Widać, że autorka doskonali warsztat pisarski, a intrygujące pomysły na fabułę charakteryzują i początek pisarskiej kariery.

Wkraczamy w świat perfidnie groźnych wirusów, nielegalnych projektów broni biologicznej, podwójnych agentów rządowych, tuszowania faktów i morderstw naukowców. Dajemy wciągnąć się w niebezpieczną grę i praktycznie niewykonalną misję. Wrogami stają się ci, którzy w teorii powinni pomagać, zaś sprzymierzeńców wcale tak łatwo nie pozyskuje się, a jeśli już, to są oni skrępowani narzuconymi normami, albo nie dysponują mega umiejętnościami. I to ukłon w stronę realności, powodujący, że uwzględniamy wariant osobistego udziału w przedstawianych scenach. Można zarzucić mało przekonujące zakończenie, zbyt łaskawe potraktowanie bohaterów, czy za słodkie wstawki obyczajowe, jednak wszystko zgrabnie do siebie pasuje. Jeśli lubicie klimaty niewymagających kryminałów i sensacji, okraszone ciepłą nicią romansu, rodzącego się między dwojgiem ludzi wystawionych na ekstremalne przeżycia, to tytuł sympatycznie pozwoli złapać niezobowiązującą chwilę odpoczynku.

bookendorfina.pl

31-01-2020

Po bardzo dobrej lekturze, jaką była ,,Osaczona", przyszedł czas na ,,Bez odwrotu". Jak wypadła kolejna powieść Tess Gerritsen w moich oczach?

Wiedziałam już, czego mogę się spodziewać po prozie autorki, więc tym chętniej zabrałam się za lekturę ,,Bez odwrotu" Tess Gerritsen. Powieść ma niecałe 240 stron, więc bez problemu zapoznałam się z nią w jeden dzień. O czym opowiada kolejna historia? Tym razem poznajemy Catherine Weaver, która wybiera się w odwiedziny do swojej ciężarnej przyjaciółki Sarah. Po drodze wpada w poślizg i potrąca mężczyznę. Okazuje się, że to nie jedyny problem Victora Hollanda. Cudem zdołał umknąć prześladowcy, goniącemu go z pistoletem. Czego chciał?

Okazuje się, że sprawa nieoczekiwanie przybiera coraz bardziej kryminalny obrót. Giną kolejni ludzie, okazuje się, że śmierć niektórych mogła nie być przypadkowa. Czy Cathy zaufa Victorowi, czy dadzą sobie razem szansę na odkrycie intrygi i doprowadzenie do prawdy? Sprawa jest tym bardziej skomplikowana, ponieważ nie wiadomo, jakie służby są w to wszystko zaangażowane. Z czasem jednak okazuje się, że gra toczy się o niemałą stawkę. Jak daleko posuną się oprawcy?

Tess Gerritsen po raz kolejny stworzyła historię, od której nie sposób się oderwać. Wciąga już od pierwszej strony i do końca zostawia czytelnika ze znakiem zapytania odnośnie dalszych losów bohaterów. Fajne jest to, że to jednotomowe powieści, więc nie musimy czekać na kontynuację. Niedawno nakładem wydawnictwa HarperCollins ukazało się wznowienie dwóch powieści autorki, więc jeżeli szukasz lekkiej powieści na zimowy wieczór, koniecznie rozważ zaproszenie prozy Tess Gerritsen do swojego domu. Polecam.

26-01-2020

Jak już wcześniej wspominałem uwielbiam książki Tess Gerritsen. Są to książki które wciągają mnie już od pierwszych stron. Dzięki twórczości autorki chodź na chwile mogę odciąć się do rzeczywistości i przenieść się w świat jej powieści. Tym razem przedstawiam wam książkę „Bez odwrotu”. Książka która aż do ostatniej strony trzyma czytelnika w napięciu. Jest to książka która można przeczytać w kilka godzin bo tak bardzo wciąga. Już dawno nie czytałem książki która mnie tak porwała. Już od pierwszych stron akcja się rozwija i nie raz was zaskoczy. Możecie być spokojni jeśli chodzi o duża dawkę adrenaliny. Autorka zadbała o każdy szczegół w książce. Książki autorki są świetnymi kryminałami na wieczór przeznaczony tylko dla nas samych. Zdecydowanie Tess Gerritsen trafiła w mój gust, jeśli chodzi o styl pisania. Była ciemna deszczowa noc a ten człowiek pojawił się znikąd i Catherine potrąca mężczyznę swoim samochodem nie wie że to początek śmiertelnego niebezpieczeństwa które wydarzy się już niedługo. Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu @harpercollinspolska

25-01-2020

„Bez odwrotu” to trzeci z ośmiu w kolejności powstania romansów kryminalnych Tess Gerritsen, od których autorka zaczynała swoją drogę pisarską. Książka pierwszy raz na amerykańskim rynku ukazała się w 1992 roku.

Pomysł na książkę jest ciekawy. Potrącony mężczyzna to biochemik, który chce ujawnić spisek w rządzie. Aktualnie znalazłoby się kilka filmów o podobnej tematyce, ale trzeba wziąć pod uwagę rok powstania książki. Na tamte czasy na pewno to było coś mocno intrygującego.

Niestety poza pomysłem i lekkim stylem autorki, reszta nie przypadła mi do gustu. Wcześniejsze dwie książki autorki podobały mi się dlatego, że wątek romansowy nie był mocno eksploatowany, a kryminalny był wciągający i inteligentny, wszystko było napisane z wyczuciem i smakiem. Tu niestety tego zabrakło. Bohaterowie są płascy i naiwni, zachowują się bardzo teatralnie, wszystkiego jest za dużo i dzieje się za szybko. A wątek kryminalny jest raczej mocno sensacyjny. Książkę czytało mi się ciężko, denerwowałam się przy lekturze i często ją odkładałam. Wychodzi na to, że to chyba był nieudany eksperyment, bo zaczęłam już kolejną książkę z tego cyklu i zapowiada się dobrze.

22-01-2020

Catherine w pewną deszczową noc potrąciła mężczyznę, który znikąd wypadł przed jej samochód. Kobieta nie miała szans, by w porę zahamować. Odwiozła rannego do szpitala, gdzie okazało się, że mężczyznę, którego potrąciła, ktoś wcześniej postrzelił. Po opuszczeniu szpitala Victor odnajduje Catherine. Chce odzyskać dokumenty, które zostały w jej samochodzie, gdy ta odwoziła go do szpitala. Te informacje mogą pogrążyć ludzi z najwyższych szczebli władzy. Są jak tykająca bomba zegarowa. Teraz o obojgu grozi śmiertelne niebezpieczeństwo.

Tess Gerritsen jest jedną z tych autorek, do których mam ogromny sentyment. Mam też niewielki problem z jej pierwszymi książkami. To jest zupełnie inna Tess. Więcej tu romansu. Znaczy się nie można narzekać na brak akcji, bo trupów nie brakuje, ale to nie są klimaty z cyklu o Jane i Maurze.

Tę książkę czyta się szybko, jest niewielka objętościowo i nie wiem, czy to nie będzie dla niektórych stanowić problemu. Akcja bowiem mknie na złamanie karku i trudno liczyć na jakieś bardziej rozbudowane postacie, a szkoda, bo mają potencjał.

I to nie jest tak, że macie omijać tę powieść z daleka. Nie można się nudzić w trakcie czytania, choć zabrakło mi nieco głębszej intrygi. Czytałam już setki kryminałów i szybko domyśliłam się, o co chodzi. To raczej książka dobra dla tych czytelników, którzy zaczynają swoją przygodę z kryminałem. Starzy wyjadacze gatunku mogą czuć niedosyt po lekturze.

To przyjemna książka na leniwe popołudnie. Jeśli szukacie czegoś, co nie będzie wymagało od Was zbytniego wysilenia szarych komórek, to coś dla Was.

19-01-2020

'Bez odwrotu' to już kolejna z pierwszych powieści Tess i śmiało mogę stwierdzić, że jest to raczej romans z wątkiem kryminalnym. No i już po trzech poprzednich pozycjach wiem, czego się spodziewać. W sumie całą fabułę książki mamy opisaną z tyłu. Tym razem mamy główną bohaterkę, która potrąca mężczyznę. Odwozi go do szpitala i z tego tytułu powstaje szereg dziwnych sytuacji, ponieważ okazuje się, że poszkodowany wcześniej już został ranny.
Akcja jest wartka, co raczej nie powinno nikogo dziwić, bo książka jest cieniutka i trzeba było się spieszyć, aby wszystko pomieścić

17-01-2020

„Serce omal nie wyskoczyło mu z piersi, gałęzie chłostały twarz, ale nie przestawał biec”, czyli kolejny romans kryminalny od Gerritsen.

Bez odwrotu to kolejna książka Tess Gerritsen z czasów, kiedy to zaczynała swoją przygodę z pisaniem. Po kilku wcześniejszych książkach (mam tu na myśli Osaczoną, Telefon o północy i Czarną Loterię) wiedziałam już czego mogę się spodziewać (nie biorę tutaj pod uwagę serii z Rizzoli i Isles – to zupełnie inny poziom).

Była ciemna deszczowa noc. Ten mężczyzna pojawił się znikąd. Wpadł prosto pod koła jej samochodu. Catherine nie miała szans, by w porę zahamować. Odwiozła rannego do szpitala i tu okazało się, że mężczyznę, którego potrąciła, ktoś wcześniej postrzelił. Po opuszczeniu szpitala Victor odnajduje Catherine. Chce odzyskać dokumenty, które ukrył w jej samochodzie. Te informacje mogą pogrążyć ludzi z najwyższych szczebli władzy. Są jak tykająca bomba zegarowa. Teraz o obojgu grozi śmiertelne niebezpieczeństwo.

Po raz kolejny nie jest to stricte kryminał. Dla mnie to romans z domieszką kryminału. Książka jest krótka i przeczytałam ją jednego wieczora. Lekki język i prosta fabuła nie wymagają większego zaangażowania, więc czyta się szybko. Jak dla mnie za dużo tutaj romansu. Sama historia jest dosyć przewidywalna – już po samym opisie wiemy praktycznie wszystko.

Bez odwrotu nada się idealnie na przerwę pomiędzy innymi, bardziej wymagającymi tytułami. Kiedy to chcesz się zrelaksować przy książce, która nie wymaga myślenia. Bez odwrotu to przeciętna książka autorki, która w swoim dorobku ma o wiele lepsze powieści dlatego, jeśli dopiero zaczynacie swoją przygodę z Tess Gerritsen to nie zaczynajcie od tej książki, gdyż możecie się zniechęcić do twórczości autorki.

Bohaterowie są dosyć płytcy, tak samo, jak sam romans. Po kilku dniach wyznają sobie dozgonną miłość i w ogóle zakochani na zabój. No cóż... nie kupuję tego i śmiało mogę powiedzieć, że ten wątek to po prostu tandetny romans. Przeczytajcie jakąś inną książkę Gerritsen.

16-01-2020

Witam. Ostatnio przeczytałam dwie ksiązki Tess Gerritsen, jedną z nich jest własnie "Bez Odwrotu". Książka jest kryminałem z wątkiem romantycznym, lecz moim zdaniem jest całkiem odwrotnie, jest to romans z wątkiem kryminalnym. Moim zdaniem było go za dużo, czasami nawet przyćmiewał on główny wątek kryminalny. Wątek romantyczny w ogóle mi się nie podobał. Mam wrażenie, że przez niego dużo traci też główna bohaterka, która przez to zmienia się bardzo z dobrze zrobionej postaci w irytującą, męczącą.
Mimo wszystko historia przedstawiona, podobała mi się, wciągnęłam mnie i już później byłam wstanie nawet nie zauważać tej irytującej bohaterki. Jest to fajna książka na jeden, dwa wieczory, by usiąść sobie z herbatą i się oderwać na chwile od rzeczywistości.
Polecam Wam tę książkę, jak już pisałam główną bohaterkę da się jakość znieść, a historia jest na prawdę świetna dobrze napisana. To jest tylko i wyłącznie moje zdanie, dla mnie było za dużo romansu, a dla Was może bym tym czego właśnie szukacie/potrzebujecie. Czytajcie i dajcie mi znać jak Wam się podoba.

15-01-2020

Tytuł „Bez odwrotu” przyciąga uwagę i od razu wskazuje, że tu będzie coś się działo. Chociaż na początku może się wydawać inaczej. Kolejna książka Tess Gerritsen z charakterystyczną czarną okładką rozjaśnioną kolorowym motywem (tym razem błękitnym) rozpoczyna się podobnie jak inne jej powieści, jakby od niechcenia.

Ciemność i deszcz, jazda samochodem, trzydziestokilkuletnia Cathy, trochę rozczarowana własnym życiem i brakiem własnego dziecka, i nagle pod koła auta wpadł nieznany mężczyzna, jak to się mówi, pojawiający się znikąd. Kobieta nie zdążyła zareagować, nie mówiąc już o zahamowaniu. Po wymianie kilku zdań odwiozła go do szpitala, a tam wyszło na jaw, że zanim Cathy w niego uderzyła, ktoś wcześniej zranił już owego człowieka.

Victor Holland, jak nazywał się potrącony człowiek, dość szybko opuścił szpital i pojawił się u Catherin, twierdząc, że podczas jazdy z miejsca wypadku ukrył coś ważnego w jej samochodzie.

Bohaterka nieoczekiwanie została wplątana w śmiertelną grę. Dalej akcja toczy się dość schematycznie, ale dość dynamicznie, w tzw. stylu amerykańskich filmów o dobrych i złych ludziach. Według mnie, jest dość ciekawa, lecz nie tak intrygująca jak chociażby fabuła „Osaczonej”, również Tess Gerritsen.
Zuzia, lat 17
źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl

10-01-2020

Catherine i Viktor poznają się dość w nietypowych okolicznościach. Ona jedzie w ulewę do swojej przyjaciółki, on ucieka przed próbującym zabić go mężczyzną i wpada wprost pod jej koła. Kobieta nie wie o pościgu, początkowo myśli, że to tylko nieszczęśliwy wypadek, zawozi go do szpitala. Nic nie jest jednak takie, jak się wstępnie wydaje. Viktor wszedł w posiadanie dokumentów, które zdobył jego przyjaciel, a chwilę później miał „wypadek”. Mężczyzna chce dokończyć sprawę, a że są w nią zamieszane osoby z najwyższych szczebli, jest to bardzo trudne. Nie może ufać nikomu, nawet policji. Obojgu grozi wielkie niebezpieczeństwo, oboje są na celowniku płatnego zabójcy i to nie byle jakiego. Kiedy Viktor odnajduje kobietę, ta początkowo mu nie wierzy, opowiadana historia jest dość nieprawdopodobna. Jednak dość szybko zdaje sobie sprawę, że mówi prawdę, giną kobiety mające na imię i nazwisko jak ona. Zaczyna się ucieczka i próba odnalezienia dowodów.
Czy Viktor zdobędzie dowody? Czy uda im się uciec?

Cała opinia na moim blogu - https://anka8661.blogspot.com/2020/01/harpercollins-polska-ksiazka-pt-bez.html

09-01-2020

Nie ten czas i miejsce Zdarza się niekiedy tak, że dana osoba znajduje się w niewłaściwym miejscu i czasie, ściągając na siebie wielkie kłopoty. To prawdziwy chichot losu, ale takie pojawienie się w złym miejscu, może mieć długofalowe, a nawet … śmiertelne konsekwencje. Tak właśnie stało się w przypadku Catherine Weaver, charakteryzatorki w horrorach klasy B, która jechała z San Francisco do swojej ciężarnej przyjaciółki. Długa droga oraz fatalna pogoda uśpiły nieco jej czujność, dlatego też wydawało jej się, że mężczyzna pojawił się na drodze nagle. Nie zdążyła w porę wyhamować, potrąciła zatem nieznajomego. Kiedy półprzytomnego, zakrwawionego zabrała do szpitala nie sądziła, że właśnie podpisuje na siebie i na wiele innych osób wyrok śmierci. Na miejscu okazuje się bowiem, że Victor Holland, bo taka jest tożsamość ofiary wypadku, został nie tylko potracony przez jej samochód, ale również postrzelony. Wkrótce też w szpitalu zjawia się też mężczyzna, podający się za brata Holland, któremu zależy na odzyskaniu jego rzeczy. A konkretnie filmu do aparatu. Tego jednak nie ma wśród oddanych do depozyty drobiazgów, pozostaje zatem tylko jedno miejsce, w którym można ich szukać, czyli samochód Catherine. Niestety na włamaniu do samochodu nieznajomego przyłapuje przyjaciółka Catherine, zaś sprawca nie ma żadnych skrupułów, by pozbawić kobietę życia, nie bacząc na jej błogosławiony stan. Zdruzgotana Catherine wraca do San Francisco, tam zaś czeka na nią niespodzianka – Victor. Okazuje się, że jest on biochemikiem, zatrudnionym przez firmę Viratek, a obecnie poszukiwanym pod zarzutem szpiegostwa przemysłowego i niewyjaśnionej roli, jaką rzekomo odegrał zabiciu innego naukowca z Virateku. Tyle tylko, że Victor nieco inaczej przedstawia sytuację, stawiając się w roli ofiary systemu i osoby, która weszła w posiadanie kompromitujących firmę materiałów. Gdzie leży prawda i czy Catherine uda się ujść z życiem? Przekonamy się o tym dzięki lekturze porywającej powieści autorstwa Tess Gerritsen, pt. „Bez odwrotu”. Opublikowana nakładem Wydawnictwa HarperCollins książka, to lekki, ale emocjonujący kryminał, w którym królują gwałtowne zwroty akcji, a wyścig z czasem czyni lekturę jeszcze bardziej przejmującą. Po tę niewielkiej objętości książkę sięgnąć mogą wszyscy lubiący powieści tego gatunku, a także ci, którzy docenią prostą, a mimo to frapującą fabułę. Bez wątpienia jest to jedna z najlepszych powieści autorki, dlatego nie może jej zabraknąć w biblioteczkach fanów Gerritsen.

07-01-2020

Decyzje podjęte pod wpływem emocji, bywają zgubne, niekiedy niosą straszliwe skutki.
Tylko co zrobić, kiedy od naszej decyzji zależy czyjeś życie?
Tak właśnie zaczęła się historia Cathy i Victora. Kobieta była przekonana, że potrąciła mężczyznę, więc jedynym słusznym wyjściem, było zawiezienie go do szpitala, co z tego, że znalazła go w nocy, w środku lasu w dodatku strasznie wycieńczonego. Cathy nie zdawała sobie sprawy, że pomagając mężczyźnie, ściągnie na siebie niebezpieczeństwo, jej życie będzie zagrożone. Victor jest naukowcem, który został wplątany w nielegalne badania, nad niebezpieczną bronią, posiada dowody, które mogą pokrzyżować plany, wyżej ustawionych ludzi. Mężczyzna przez przypadek wplątuje w to kobietę, która ratuje mu życie, jest nią Cathy. Tych dwójkę połączył los, ciężko stwierdzić czy szczęśliwy, bo ich dalsza droga to ucieczka, przed skorumpowanymi agentami, oraz płatnymi zabójcami, oni chcą jednego, pozbyć się niewygodnych świadków i zniszczyć dowody. Między dwójką uciekinierów zaczyna rodzić się uczucie, oboje są po przejściach, jednak w tej chwili, w której się znajdują, potrzebują się nawzajem.
Powiem wam, że podobała mi się ta historia, ta sprawa jest trudna, nie wiadomo do kogo można zwrócić się o pomoc. Grupa przyjaciół próbuje udowodnić, nielegalne badania nad niebezpieczną bronią. W tle mamy rozwijający się romans, dwa gatunki w jednym.
Ciekawie , naprawdę ciekawie rozwijająca się historia.

07-01-2020

Moje polonistki skutecznie zniechęciły mnie do czytania książek z różnych gatunków. Dzięki nim, do tej pory nie mogę zabrać się za „Wiedźmina” (chociaż czytałam, ale już nic z tego nie pamiętam i nie umiem się przemóc do drugiego podejścia). Tak samo mam ze wszystkimi rodzajami kryminałów. Po omówieniu „I nie było już nikogo”, miałam dość tego gatunku na bardzo długo czas. Od czasu do czasu coś przeczytam, ale nie znalazłam jeszcze takiego, który by spowodował, że bym je pokochała.
Z tego względu do książki pt.:” Bez odwrotu” autorstwa Tess Gerritsen podchodziłam z lekką obawą, że będę się przy niej męczyć. Na moje szczęście, tak się nie stało.
Catherine w deszczową noc potrąca pewnego mężczyznę, który nagle pojawia się przed jej samochodem. Ich przypadkowe spotkanie nakręca spiralę zdarzeń, zagrażającą całej ludzkości. Teraz nie tylko Victorowi grozi niebezpieczeństwo – ale również kobiecie.
Podczas czytania książki, jakoś specjalnie nie odczuwałam, że czytałam kryminał. Bardziej szłabym w kierunku romansu, ale z wątkiem kryminalnym gdzieś w tle. I to właśnie może dzięki temu zabiegowi autorki, książkę czytało się bardzo szybko i przyjemnie.

Catherine zaimponowała mi swoim uporem i odwagą, a także tym, że nie była typową dziewczyną, która cały czas pakuje się w kłopoty, a potem czeka na ratunek od miłości swojego życia. Sama brała czynny udział w ratowaniu świata, a także potrafiła zaryzykować życiem dla najbliższych.
Victor zaskarbił sobie moją sympatię swoją opiekuńczością wobec Cathy, którą mimo wszystko wciągnął w całą niebezpieczną grę. Był też bardzo inteligentny i trochę skryty na początku.
Postacie drugoplanowe autorka również wykreowała świetnie, nie zachowywały się sztuczne, a każda z nich miała swój indywidualny charakter.
Było to moje pierwsze spotkanie z tą autorką, na szczęście bardzo udane (chociaż na początku trochę się nudziłam, to potem akcja nabrała tempa). Jeżeli ktoś ma ochotę na lekki kryminał, gdzie jednak wątek miłosny jest dość rozbudowany, to serdecznie ją polecam.

06-01-2020

Bez odwrotu to kryminał połączony z nutką romansu,który tutaj się świetnie sprawdza. Sama książka w sobie jest krótka,ale czytało mi się ją z zaciekawieniem.
Na duży plus jest barwna i różnorodna kreacja bohaterów,dużo zwrotów akcji,ciągle coś się działo.
Jest to historia spotkania dwóch osób, Victor i Catherine, których połączyło ich coś więcej niż tylko przypadkowe okoliczności.Opowieść jak rozwija się ich znajomość. Zapoczątkowana ich nietypowym spotkaniem i jak to w większości książkach dochodzi do rozwinięcia się ich uczuć,między nimi zaczęło iskrzyć i czy im się uda? Viratek tak zwie się firma,która robi okrutne eksperymenty i, które mogą doprowadzić do zagłady,dlatego Victor postanawia temu zapobiec,jest ciągle w ucieczce zbierając dowody na to co się tam wyprawia mając przy sobie genialnych kolegów i Catherine,czy zdoła to załatwić? Czy wyjdzie z tego bez szwanku?
Powiem tak, na pewno jest to jedna z przyjemniejszych lektur od Tess,które czytałam,bo ja mimo wszystko lubię przeplatane gatunki, kryminał z nutką romansu,to jest coś co lubię,ale dla osób,które oczekują typowego mordobicia,kryminału i strachu to tutaj tego nie znajdzie.
Krótko mówiąc jest to pozycja godna przeczytania i warta rozpatrzenia,ale tylko wtedy gdy nie oczekujemy po niej niczego wymagającego.

Schowaj

Oceń książkę i napisz recenzję