Nasza Pani z Ravensbruck | Marta Grzywacz | Książka + Prezent | Booktime.pl
Nowość

Nasza Pani z Ravensbruck

Marta Grzywacz

29-01-2020

Wydawnictwo: WAB

Ilość stron: 320

Oprawa: Miękka ze skrzydełkami

ISBN: 978-83-280-7284-8

Wymiary: 202x135x0 mm

Cena normalna:41,99 zł

Nasza Pani z Ravensbruck
41,99 zł

Cena promocyjna:

28,15

Taniej o: 13,84 zł

Wysyłamy w 48h + czas dostawy

Koszt dostawy:

  • Odbiór w kiosku Ruchu6,90 zł
  • Odbiór w Paczkomacie8,90 zł
  • Odbiór na Poczcie8,90 zł
  • Kurier Pocztex10,90 zł
  • Kurier InPost11,90 zł
  • Kurier DPD12,90 zł

Przy zakupach powyżej 150 zł dostawa GRATIS!

Dodaj książkę do koszyka
i wybierz bezpłatny upominek

Opis książki

Jest 24 listopada 1947 roku. W gmachu Muzeum Narodowego w Krakowie zbiera się Najwyższym Trybunał Narodowy, który ma sądzić nazistowskich zbrodniarzy. Proces uważnie śledzą byli więźniowie obozów koncentracyjnych, a także polskie i amerykańskie media. Na salę wprowadzani są kolejni oskarżeni. Wśród nich brakuje jednak Johanny Langefeld – byłej strażniczki obozów w Ravensbrück i w Auschwitz. Oskarżona uciekła. Parę lat później zaczną chodzić słuchy, że ktoś pomógł jej uciec. Obiegną Kraków... ...czytaj więcej

Jest 24 listopada 1947 roku. W gmachu Muzeum Narodowego w Krakowie zbiera się Najwyższym Trybunał Narodowy, który ma sądzić nazistowskich zbrodniarzy. Proces uważnie śledzą byli więźniowie obozów koncentracyjnych, a także polskie i amerykańskie media. Na salę wprowadzani są kolejni oskarżeni. Wśród nich brakuje jednak Johanny Langefeld – byłej strażniczki obozów w Ravensbrück i w Auschwitz. Oskarżona uciekła. Parę lat później zaczną chodzić słuchy, że ktoś pomógł jej uciec. Obiegną Kraków relacje tak nieprawdopodobne, że trudno będzie dać im wiarę.

Bo czy naprawdę mogło być tak, że Johannę Langefeld uwolniły z Montelupich dawne więźniarki Ravensbrück? Ofiary miałyby uratować kata? Takie rzeczy się przecież nie zdarzają. Książka Marty Grzywacz to opowieść o jednej z najbardziej tajemniczych i kontrowersyjnych postaci nazistowskiego systemu zagłady.

...zwiń
Nowości w kategorii
Przedsprzedaż w kategorii
Recenzje
11-02-2020

Czegokolwiek bym nie napisała, nie odda to pracy włożonej w powstanie tej książki, jej wielowątkowości i oczywiście przejmującej treści. Nie odda też rewelacyjnego stylu autorki, książka jest napisana jasno, przejrzyście, spójnie. Mnóstwo faktów nie przeszkadza w czytaniu tego reportażu jak najbardziej interesującej powieści. Próbę odtworzenia zdarzeń Grzywacz spisuje na podstawie zachowanych listów więźniarek, artykułów, zeznań, rozmów. Nie wszystko się zachowało, nie wszystkie fakty można odtworzyć. Autorka nie stara się jednak przedstawiać własnych teorii spiskowych, tylko uczciwie czytelnikowi wyjaśnia do czego dotrzeć się już nie da.
Langefeld urodziła się w roku 1900. Równolegle z historią jej życia śledzimy historię nazistowskich Niemiec. W latach, gdy Langefeld staje się kobietą, w Niemczech tłumy porywa Adolf Hitler, rodząca się gwiazda sceny politycznej. Czytamy o początkach i przebiegu nazistowskich porządków; pozbywaniu się niewygodnych osób, szerzeniu ideologii, wpływie na społeczeństwo. Ale też o "wizytówkach" nazistowskiego okrucieństwa; Himmler, Eicke, Koegel, Goebbels, Mengele i wielu innych. Dowiadujemy się o obozach "od pierwszej cegły" i komorach gazowych "od pierwszej myśli". Dachau, Lichtenburg, Ravensbruck, Auschwitz...
Jeżeli chodzi o samą Langefeld to życia prywatnego miała raczej zwyczajne; rodzice, mąż, syn. Co innego kariera zawodowa, od Brauweiler po Ravensbrück do Auschwitz. To z tych części książki poznajemy "zwyczajność" obozowego życia kobiet. To oczywiście najbardziej wstrząsające momenty. Okropieństwo ludzi wobec ludzi, nie da się tego pojąć. Szczęśliwie urodziliśmy się w innych czasach. Szczęśliwie też nie musimy wymierzać sprawiedliwości. Trudno oceniać sytuacje, których nie śniliśmy w najstraszliwszych snach. Jak dotąd nie jestem w stanie pojąć, jak w obliczu tego całego okrucieństwa ludzie mieli jeszcze chęć walczyć o życie...
Reportaż kończą aresztowania, dochodzenie i proces oświęcimski w 1947, na którym Langefeld nie ma. Kto jej pomógł zbiec z więzienia na Montelupich, jak wyglądało jej życie podczas wielu lat ukrywania się, tego w znacznej mierze już nie da się odtworzyć.

Schowaj

Oceń książkę i napisz recenzję