Dlaczego Mamusia Przeklina + zawieszka GRATIS | Gill Sims | Książka + Prezent | Booktime.pl
Bestseller

Dlaczego Mamusia Przeklina + zawieszka GRATIS

Gill Sims

30-04-2019

Wydawnictwo: HarperCollins

Ilość stron: 352

Oprawa: Miękka

ISBN: 978-83-276-4011-6

Seria: HARPERCOLLINS

Wymiary: 215x145x23 mm

Cena normalna:38,99 zł

Dlaczego Mamusia Przeklina + zawieszka GRATIS
38,99 zł

Cena promocyjna:

27,90

Taniej o: 11,09 zł

Wysyłamy w 48h + czas dostawy

Koszt dostawy:

  • Odbiór w kiosku Ruchu6,90 zł
  • Odbiór w Paczkomacie8,90 zł
  • Odbiór na Poczcie8,90 zł
  • Kurier Pocztex10,90 zł
  • Kurier InPost11,90 zł
  • Kurier DPD12,90 zł

Przy zakupach powyżej 150 zł dostawa GRATIS!

Dodaj książkę do koszyka
i wybierz bezpłatny upominek

Opis książki


Mija miesiąc za miesiącem, zmieniają się pory roku, ale życie Ellen utknęło w martwym punkcie. Jej małżeństwo przechodzi kolejny kryzys, a dom pogrąża się w chaosie. Syn Peter jest połączony z iPadem jak pępowiną, córka Jane planuje zostać influencerką na Instagramie, a mąż podejrzanie często odwiedza w interesach egzotyczne kraje.
Ellen jednak nie poddaje się beznadziei, podejmuje pracę i jako świetna programistka szybko robi karierę. Już nie martwi się, jak wygląda w spodniach do... ...czytaj więcej


Mija miesiąc za miesiącem, zmieniają się pory roku, ale życie Ellen utknęło w martwym punkcie. Jej małżeństwo przechodzi kolejny kryzys, a dom pogrąża się w chaosie. Syn Peter jest połączony z iPadem jak pępowiną, córka Jane planuje zostać influencerką na Instagramie, a mąż podejrzanie często odwiedza w interesach egzotyczne kraje.
Ellen jednak nie poddaje się beznadziei, podejmuje pracę i jako świetna programistka szybko robi karierę. Już nie martwi się, jak wygląda w spodniach do jogi oraz czy zdoła zgrabnie się podnieść z pufy sako, ma o wiele poważniejszy problem. Nikt nie może odkryć, że wcale nie jest czterdziestoletnią bezdzietną singielką, a matką dwojga nieletnich potworów i żoną faceta, który żyje, by pracować.
Jeśli po lekturze pierwszej części nie porzuciliście myśli o 500+, na pewno stanie się to teraz.

...zwiń
Recenzje
01-09-2019

Po pierwszej części byłam głodna wrażeń! Zresztą w stu procentach identyfikuję się z tytułem. Jako logistyk przeklinanie mam we krwi. A odkąd jestem na macierzyńskim, to jakby nie mogę znaleźć ujścia emocjom. I Ellen po raz kolejny ma podobnie jak ja. Czasem po prostu nazbiera się w człowieku mnóstwo spraw i to tak buzuje, że jak sobie człowiek nie przeklnie, to aż go w środku ściska!

Ellen po raz kolejny pokazuje blaski i cienie macierzyństwa. Chociaż w tym wypadku więcej mamy tych cieni. Mąż, który miga się od domowych obowiązków, bo przecież nie jest kurem domowym, by siedzieć na grzędzie… Tu znów mamy postawioną sytuację, że ta biedna matka, to siedzi sobie w domu z dziećmi i nic nie robi. Wszystko się samo pierze, wszystko się samo sprząta, a i obiad sam się gotuje. Dzieci się same sobą zajmują (w szczególności w wakacje), a naburmuszony mąż uważa, że jego praca jest najważniejsza… Nie jest łatwo pogodzić pracę z rodzicielstwem. Czasem wymaga to prawdziwej logistyki.
Przy tej książce nie było już we mnie takiego wow, jak przy pierwszej części. Autorka choć momentami jest zabawna i komentarze bohaterki rozkładają mnie na łopatki, to przez większą część książki miałam wrażenie, że ta wkurzona i zadziorna Ellen jest całkiem nijaka. Trochę nie mogę się pogodzić z obrazem, który jakby wysunął mi się na pierwszy plan: że te dzieciaki to jednak są straszne bachory. Gill Sims nie zapomniała jednak, że z nałogami należy walczyć. I tu ogromna pochwała, że Ellen bierze się w garść i próbuje wyjść na prostą.

Mamą jest się 24 godziny na dobę. Nie ma urlopu, przerw. Nie można zgłosić nieprzygotowania. To naprawdę ciężki kawał chleba. „Dlaczego mamusia przeklina. Rozterki wkurzonej mamy” próbują nas trochę odciągnąć od tego macierzyństwa. Bo przecież bez dzieci można byłoby w weekend spać do dwunastej, albo nawet spakować się w godzinę i wyjechać nad jakieś morze. Z bohaterką jesteśmy okrągły rok. Szukamy z nią pracy, opiekujemy się dziećmi, które czasem doprowadzają nas do szewskiej pasji, kłócimy się z mężem oraz spotykamy się z jej przyjaciółmi. Autorka za bardzo podkolorowuje sytuacje z życia, przez co odbiór tej drugiej części książki – jest dla mnie mniej satysfakcjonujący.

    31-08-2019

    Drugi tom Mamuśki podobał mi się o wiele bardziej. Tak jak ktoś napisał niżej jest mniej przeklinania i tak jakoś bardziej utożsamiam się z Elle, która podejmuje się pracy, w której brana jest za niezłą imprezowiczkę :D mimo, że ze mnie imprezowiczka marna to jakoś bliżej mi do tej Elle z drugiego tomu, gdzie Elle stara się ogarnąć już wszystko, etat, dom, męża, dzieci i psa.

      14-08-2019

      Dlaczego mama przeklina ????
      Rozterki wkurzonej mamy
      Kochani to nie pytanie, tylko tytuł bardzo prawdziwej książki, którą mogłam przeczytać. Nie znajdziecie tam burzliwej miłość, zdrad, intryg i innych fascynujących sytuacji. Znajdziecie natomiast częściową prawdę o macierzyństwie, małżeństwie, o życiu. Nawet jeśli kochasz swoje dzieci z całego serca, przychodzi taka chwila, kiedy masz serdecznie dość, masz ochotę trzasnąć drzwiami i po prostu wyjść. Ellen opowiada nam swoją historię, którą nie jedna z nas ma podobną. Czy siedzenie z dziećmi 24/24 to czysta przyjemność? Tu mamy przedstawione zabawne sytuacje , które naprawdę mogą mieć miejsce,
      kłótnię rodzeństwa, problemy
      z mężem,który uważa, że jego praca jest ważniejsza i troszkę się miga z obowiązkami jakie niesie rodzicielstwo. Ta mama potrzebuję wyjścia do ludzi w wieku 30+ ,musi, a raczej chce pogodzić pracę z wychowaniem dzieci,
      tylko czy bez pomocy chociażby męża jest w stanie tego dokonać? Czy napięta atmosfera, która powstaje przez nie wywiązywanie się z danego słowa, w końcu znajdziesz ujście?Jeśli jesteś mamą, masz chwilami swoich pociech po kokardki, śmiało sięgaj po tę książkę,
      jest bardzo prawdziwa, zabawna,
      bycie rodzicem mamą, czy tatą jest piękne, ale ani trochę łatwe,
      dostrzegamy to dopiero, kiedy sami stajemy się rodzicami, dopiero w tedy dochodzi do nas co nasi rodzice musieli z nami przechodzić... Także dzieci,małżeństwo,rodzina to bardzo duże wyzwanie, takie na całe życie...

        13-08-2019

        Dlaczego mama przeklina ????
        Rozterki wkurzonej mamy
        Kochani to nie pytanie, tylko tytuł bardzo prawdziwej książki, którą mogłam przeczytać. Nie znajdziecie tam burzliwej miłość, zdrad, intryg i innych fascynujących sytuacji. Znajdziecie natomiast częściową prawdę o macierzyństwie, małżeństwie, o życiu. Nawet jeśli kochasz swoje dzieci z całego serca, przychodzi taka chwila, kiedy masz serdecznie dość, masz ochotę trzasnąć drzwiami i po prostu wyjść. Ellen opowiada nam swoją historię, którą nie jedna z nas ma podobną. Czy siedzenie z dziećmi 24/24 to czysta przyjemność? Tu mamy przedstawione zabawne sytuacje , które naprawdę mogą mieć miejsce,
        kłótnię rodzeństwa, problemy
        z mężem,który uważa, że jego praca jest ważniejsza i troszkę się miga z obowiązkami jakie niesie rodzicielstwo. Ta mama potrzebuję wyjścia do ludzi w wieku 30+ ,musi, a raczej chce pogodzić pracę z wychowaniem dzieci,
        tylko czy bez pomocy chociażby męża jest w stanie tego dokonać? Czy napięta atmosfera, która powstaje przez nie wywiązywanie się z danego słowa, w końcu znajdziesz ujście?Jeśli jesteś mamą, masz chwilami swoich pociech po kokardki, śmiało sięgaj po tę książkę,
        jest bardzo prawdziwa, zabawna,
        bycie rodzicem mamą, czy tatą jest piękne, ale ani trochę łatwe,
        dostrzegamy to dopiero, kiedy sami stajemy się rodzicami, dopiero w tedy dochodzi do nas co nasi rodzice musieli z nami przechodzić... Także dzieci,małżeństwo,rodzina to bardzo duże wyzwanie, takie na całe życie...

          05-07-2019

          W życiu niemalże każdej kobiety przychodzi taki dzień, kiedy pragnie zaprzestać bycia kurą domową, matką na 24h/7, sprzątaczką, praczką, kucharką, kochanką i opiekunką. Każda ma swoje granice wytrzymałości, w szczególności, gdy chce od swojego życia coś więcej. Nikt nie zrozumie kobiety bardziej niż druga kobieta, nikt nie zrozumie frustracji matki, tak jak inna matka. Naprzeciw mało urokliwym wołaniom o pomstę do nieba większości matek wychodzi Gill Sims z kontynuacją swojego bestselleru „Dlaczego mamusia pije”. Gdy dołożymy do tego „Dlaczego mamusia przeklina”, a także uroczą wywieszkę na drzwi bardziej dobitnie sygnalizującą wszystkim wokół „Dajcie wy mi wszyscy w końcu święty spokój!” być może otrzymamy nie tylko zrozumienie, ale również i chwilę spokoju.

          Ellen jest typową matką na brytyjskich przedmieściach. Dwójka diabłów do ogarnięcia, niekoniecznie współpracujący mąż, no i oczywiście uroczy piesek. Po sukcesie swojej aplikacji o nazwie „Dlaczego mamusia pije” kobieta nie chce już wieść życia wiecznej utrzymanki i opiekunki, chce rozpocząć własną karierę i spełniać się w innej roli. Gdy nikt nie wierzy w powodzenie udaje jej się osiągnąć sukces, a cała jej rodzina będzie musiała przystosować się do sytuacji, w której mamy nie ma cały czas w domu. Jak pogodzić pracę, zajmowanie się dziećmi z innymi zadaniami? Ellen daje radę!

          Nie uważam tej powieści za nic odkrywczego, zwyczajny zapychacz czasu, który na swój nietypowy sposób spróbuje rozluźnić człowieka. Fabuła nie jest poprowadzona w żaden dynamiczny, czy porywający sposób. Ot, zwyczajna historia, która aż czyha za rogiem, żeby się wydarzyć i którą każdy inny ma w nosie. Wygląda to jak kartki wyrwane z pamiętnika, bo autentycznie jest zapisem co ważniejszych wydarzeń w życiu Ellen. Przepychanie się z głupimi matkami szkolnych dzieciaków, do tego wszystkiego rozpoczęcie nowej pracy, gdzie postanawia nie mówić współtowarzyszom niedoli o znacznie odbiegającym od ich norm standardzie życia. Zawsze w takich sytuacjach wątki muszą zmierzać już tylko w jednym kierunku- „Kobieto! Jesteś zła, że w ogóle myślisz o powrocie do pracy! Powinnaś siedzieć i interesować się jedynie tym ,co zrobić na obiad.” To ciągnie za sobą lawinę innych wydarzeń, które wciąż niekoniecznie robią wrażenie. Oczywiście, Gill Sims ukazuje lekko zwichrowany wizerunek rodziny, ale być może z jej badań wynika, że każda taka rodzina jest lekko odchylnięta od normy. Jest wątek porzucenia rodziny, konflikty małżeńskie o różnym natężeniu, odebranie narodzin dziecka, a więc i przełamywanie barier... wydarzeń co nie miara, a jednak wszystko jest jakieś takie mało przekonujące. Ja obwiniam tutaj samą autorkę i totalnie schematyczne podejście do tematu. Niczym się to nie wyróżnia, autentycznie.

          Być może to główna bohaterka jest tutaj największym problemem. Niby bardzo zadziorna, wulgarna, itp., a jednak zakrawa to o zbędną nijakość, a może wręcz w drugą stronę- pewną nienaturalność. Choć jakby nie było, jej niektóre komentarze potrafią rozbroić największego ponuraka. Wystarczyłoby jednak kilka fajnych postaci, a mogłoby wyjść z tego coś o wiele fajniejszego niż rodzinny dramat. Trochę można wyczuć tutaj strachu przed totalnym popuszczeniem emocji, bo kiedy już zaczyna się nakręcać jakaś akcja, zaraz wydarzy się coś, co ją ułagodzi. To nie mój typ literatury. Już nie.

          Powieść Gill Sims z pewnością odpowie na wszystkie pytania, nawet i to tytułowe „Dlaczego mamusia przeklina”. Wniosek nasuwa się sam! Dzieciaki to niewdzięczne bachory, mąż zapatrzony jest tylko w siebie , a w dodatku praca z niektórymi ludźmi z każdym dniem staje się coraz większym koszmarem. W szczególności, gdy człowiek wpada w wir kłamstw i kłamstewek. Szczerze przyznam, że trochę męczyłam się z tą książką. To świadczy tylko o jednym, nawet najbardziej fascynująca historia może zmęczyć, jeżeli nie ma najmniejszego sensu. Z jednej strony lekka opowieść, bardzo fajnie napisana, a z drugiej brak jej polotu, charakteru. Niestety, w ogóle do mnie nie trafiła, choć tematem bliska jest mojemu sercu i moim osobistym zapędom.

            17-06-2019

            Ellen podejmuje pracę. Nie jest to łatwe w jej przypadku, przecież siedząc w domu, nie do końca sobie radziła z codziennością. Dzieci, które żyją elektroniką, mąż, który ma milion ważnych spraw, którymi oczywiście nie jest pomoc w domu i jeszcze praca. Kobieta w pracy radzi sobie świetnie, tylko „zapomina” wspomnieć o mężu i dzieciach, przez co uważana jest za imprezową singielkę. Czy prawda wyjdzie na jaw? Jak poradzi sobie Ellen z codziennością? Czy pogodzi wszystkie obowiązki? Czy pokocha własne życie?

            Ten tom dużo bardziej podobał mi się niż poprzedni. Mniej alkoholu, mniej przeklinania, za to Ellen jakaś taka bliższa, bardziej podobna do wielu kobiet żyjących obok mnie.....
            Całość recenzji u mnie na blogu (https://anka8661.blogspot.com/2019/06/harpercollins-polska-ksiazka-pt.html)

              Schowaj

              Oceń książkę i napisz recenzję