Dom po drugiej stronie jeziora | Anna Bichalska | Książka + Prezent | Booktime.pl
Bestseller
SUPER CENA

Dom po drugiej stronie jeziora

Anna Bichalska

05-02-2020

Wydawnictwo: HarperCollins

Ilość stron: 464

Oprawa: Miękka

ISBN: 9788327647023

Cena normalna:38,99 zł

Dom po drugiej stronie jeziora
38,99 zł

Cena promocyjna:

25,80

Taniej o: 13,19 zł

Wysyłamy w 48h + czas dostawy

Koszt dostawy:

  • Odbiór w kiosku Ruchu6,90 zł
  • Odbiór w Paczkomacie8,90 zł
  • Odbiór na Poczcie8,90 zł
  • Kurier Pocztex10,90 zł
  • Kurier InPost11,90 zł
  • Kurier DPD12,90 zł

Przy zakupach powyżej 150 zł dostawa GRATIS!

Dodaj książkę do koszyka
i wybierz bezpłatny upominek

Opis książki

Rok 1928. Do willi nad jeziorem w Błękitnych Brzegach przyjeżdża Maria, która ma objąć posadę guwernantki dwóch sióstr – Matyldy i starszej Adeli. Ale Maria ma także inny, ukryty cel. Chce rozwikłać pewną zagadkę z przeszłości. Nie wie jednak, że może okazać się to niebezpieczne. Nie tylko dla niej samej. 

Recenzje
03-04-2020

Lubię książki z tajemnicą, które nie są jednoznaczne i przewidywalne, które pokazują złożoność ludzkiego życia oraz tego jak wiele zależy od naszych wyborów, ale i na jak wiele rzeczy nie mamy wpływu. I ta książka właśnie taka jest, a czytanie jej było dla mnie czystą przyjemnością.
„Dom po drugiej stronie jeziora” od @harpercollinspolska to historia dwóch kobiet, które nieświadomie o swoim istnieniu, starają się uporządkować swoje życie, a dopiero wspólne spotkanie ‚uwalnia’ w ich życiu wiele tajemnic.
Małgorzata jest na życiowym zakręcie, nie będę zdradzać więcej, to już sami doczytajcie. Postanawia wyjechać do Błękitnego Brzegu wraz z kilkumiesięcznym dzieckiem, którym się opiekuje. Chce się tam spotkać z Matyldą, która zajmuje się naprawą starych lalek.
Obie kobiety mimo dużej różnicy wieku odrazu przypadają sobie do gustu. Losy Małgorzaty i Matyldy są ze sobą splecione już od dawna, choć one nie są tego świadome, a tajemnice które skrywają, o których już wspominałam dadzą odpowiedzi na niejedno pytania.
Książka jest niezwykle wciągająca, sentymentalna, wzruszająca oraz magiczna i życiowa. Przypomina, że wiara może przenosić góry, na wszystko przyjdzie czas i nic nie dzieje się bez przyczyny.
Polecam z całego serca.

20-03-2020

„Dom po drugiej stronie jeziora”, to powieść, która przeplata w sobie lata współczesne i te sięgające dziewięćdziesiąt lat wstecz. Poznajemy Małgorzatę, która zjawia się w willi w Błękitnych Brzegach. Nie znajduje się tam przypadkowo, była już tam jako mała dziewczynka, pamięta starszą panią, która tam mieszka, ale Matylda zdaje się jej nie rozpoznawać. W miarę, jak obie kobiety coraz bardziej się zaprzyjaźniają, na jaw wychodzi niesamowita historia z młodości staruszki. W 1928 roku do jej domu przyjechała Maria – która miała za zadanie uczyć Matyldę oraz jej starszą siostrę. To zdarzenie ruszyło niczym lawina serię zagadkowych spraw.

Jestem pełna podziwu nad intrygą wymyśloną przez Annę Bichalską. Mimo wielu postaci oraz wątków występujących w książce, przy całej swej zawiłości, wszystkie elementy układanki wskakują na odpowiednie miejsce, jednocześnie zaskakując mnie coraz bardziej z każdą kolejną stroną. W życiu nie wpadłabym sama na rozwiązanie i właśnie to podobało mi się w tej pozycji najbardziej. Przy ilości różnorakich pozycji, które pochłaniam, ciężko mnie zadziwić, a jednak autorce się to udało.

Gdybym miała wyjaśniać Wam, kto odgrywa jaką rolę w tej książce, nie starczyłoby mi dnia, ani nocy na napisanie tej recenzji. Skupię się zatem na najistotniejszych bohaterach. Tu niemal każdy ma jakieś mniejsze lub większe tajemnice. Małgorzata całe życie zmaga się z traumatycznymi wspomnieniami o rzeczy, której dopuściła się, będąc dzieckiem. W Błękitnych Brzegach zjawia się z niemowlęciem, którego nie jest matką, szuka odpowiedzi na nurtujące ją pytania i nie ma pojęcia, do jakich informacji dotrze, grzebiąc w historii swojej rodziny. Matylda znajduje się u schyłku życia, ma niecałe sto lat, jest samotną, ale sympatyczną osobą, która wiele w życiu przeszła. Kiedy na progu jej domu spotyka kobietę z dzieckiem, niemal natychmiast się do niej przywiązuje. Razem odkrywają skrytki i sekretne listy, całkowicie odrywając się od świata rzeczywistego. Nieopodal mieszka Jakub, który okazuje się nie tak obcy, jak się mogło Małgorzacie wydawać. Kim jest tajemniczy mężczyzna? Jaki sekret niesie za sobą historia śmierci sióstr Matyldy? Co takiego kobiety znajdą na strychu? Do jakich informacji doprowadzi ich śledztwo?

„Dom po drugiej stronie jeziora”, to powieść pełna sekretów, niedomówień, intryg i zbiegów okoliczności, które mogą wydawać się nieco zawiłe. Istnieje jedno miejsce akcji, ale czasy są dwa. Początkowo czytelnik może mieć trudność, w ogarnięciu wszystkich postaci, ale z czasem wszystko zaczyna być zrozumiałe. Bohaterowie są różnorodni, autentyczni, według mnie idealnie wykreowani. Autorka zadbała o nawet najmniejsze szczegóły. Nic co znalazło się w tej powieści, nie jest bez znaczenia. Choć występuje w niej wiele przykrych wspomnień, a retrospekcje są niczym rozdrapywanie starych ran, to w fabułę wplecione zostały sytuacje, które niczym promyczki rozświetlają historię, wywołując uśmiech na mojej twarzy.

Akcja nie rozwija się szybko. Ma powolne, aczkolwiek miarowe tempo. Dopiero pod sam koniec nabiera rozpędu, wyjaśniając wszystko, co było niezrozumiałe. Nie jest to typowa książka obyczajowa, pojawiają się w niej elementy romansu, powieści historycznej, a nawet thrillera, więc myślę, że może spodobać się szerokiemu gronu odbiorców.

Mnie ta powieść pochłonęła całkowicie. Jest nieoczywista, wciągająca i wielowymiarowa. Gorąco Wam ją polecam!

23-02-2020

Mam świadomość, że wszystkiego w tej fabule aż nadto, bo i nieszczęść, i bohaterów, i zagadek. Ale właśnie to wszystko daje nam urokliwą historię i uważam, że ta książka to przyjemny reprezentant swojego gatunku. Nie ma lukru, miłość jest "przy okazji", i to wcale nie w stylu komedii romantycznych, są za to rodzinne tragedie i zagadki do rozwiązania. Historia rodziny opisana w książce dzieje się na przestrzeni 100 lat. Każdy ma w niej swoje tajemnice, każdy popełnił jakiś błąd rzutujący na dalsze losy. Może i sporo wydarzeń jest przewidywalnych ale czytałam z zainteresowaniem. Tym bardziej, że dzieje rodziny opisywane są z perspektywy różnych osób i w różnej formie, zarówno wspomnień, jak i listów czy pamiętników. Czytelnikowi nie grozi nuda, ciągle coś się dzieje, ciągle jest zaskakiwany jakimś nowym spojrzeniem na przebieg zdarzeń. Książka jest ładnie, płynnie napisana, jest w stanie czytelnika i wzruszyć i zaniepokoić. Bohaterowie to zwyczajni ludzie, pełni wad i zalet. Pomysł na książkę przemyślany, wątki zamykają się w całość. Myślę, że nie ma co narzekać, sympatyczne kobiece czytadło.
Obie części ("WZGÓRZE NIEZAPOMINAJEK" z 2017r.) są napisane w oparciu o podobny schemat; ktoś odkrywa tajemnicę, rozwiązuje ją a tym samym dowiaduje się wiele o własnej rodzinie. Obie dobrze przeczytać razem, choć nie tworzą ciągłej historii i nie jest to konieczne.

23-02-2020

Mimo, że fabuła przewidywalna, mimo, że zbyt dużo występuje zbiegów okoliczności, to jest w tej powieści pewien szlachetny urok, który zachwyca czytelnika od pierwszych stron. Zauważalne jest także poszanowanie języka polskiego w słowie. Autorka wspaniale też uchwyciła proste prawdy życiowe o których zapominamy. Nie czytałam pierwszej powieści w tym cyklu autorstwa Anny Bichalskiej (Wzgórze niezapominajek, wyd. HarperCollins Polska), która wiąże się z częścią drugą poprzez bohaterów, między innymi Lenę i Marcina.

Powieść ma ciekawie skonstruowaną fabułę i zawiera wnikliwą analizę prawd życiowych. Autorka bardzo ładnie odtworzyła atmosferę życia codziennego, jaka panowała w małych miejscowościach okresie dwudziestolecia wojennego. Dodajmy do tego ówczesne stereotypy, surowe wychowanie i wpojone zasady, zajęcia i podział służby domowej. Z wielką troską zarysowana została też atmosfera Błękitnych Brzegów, jeśli chodzi o czasy współczesne. Polubicie mieszkańców tej małej wioski nad jeziorem, zarówno starszych, jak i młodszych. Przyjemna lektura.

21-02-2020

„[...] śmierć najbliższej osoby zawsze przychodzi zbyt wcześnie, ale jeśli ktoś umiera młodo, trudniej się z tym pogodzić. To takie marnotrawstwo życia. Przerwane filmu w połowie seansu” – s. 179.

Czasem bywa tak, że pewne książki pojawiają się w odpowiednim momencie – akurat wtedy, gdy tego potrzebujemy. Tak właśnie było ze mną i Domem po drugiej stronie jeziora. Wybrałam tę lekturę, bo chciałam poczytać o czymś bardziej przyziemnym, oderwać się od tego, co działo się dookoła, ale z rozwagą. Tymczasem otrzymałam niesamowicie wciągającą, ciekawą i niepowtarzalną lekturę. Nie mogłam wyobrazić sobie lepszego odpoczynku!

Zakładałam, że na warstwie obyczajowej się skończy, ale Anna Bichalska nie poprzestała na niej. I bardzo dobrze! W historii rozwinięty jest wątek starej, rodzinnej tajemnicy. Chociaż w sumie niedopowiedzeniem będzie, jeśli powiem, że chodzi o jeden sekret – po drodze odkrywane są kolejne! Bardzo spodobało mi się nieujawnianie wszystkich faktów już na samym początku, uciekanie od oczywistości. Wiecie, chodzi o fakt, że – jako Czytelnicy – jeśli nie mamy podanych jakichś informacji, dopowiadamy sobie sami różne rzeczy. Autorka w tym przypadku pogrywa sobie z nami (nie wiem, czy było to zamierzone, ale wyszło świetnie!) w taki sposób, że w pewnym momencie potrzebna jest chwila na refleksję. Co z tego, co ja wiem o tej historii, jest prawdziwe? Bardzo lubię takie chwile, ponieważ taki zabieg zmusza mnie do przemyśleń – nie sprawia, że czuję się biernym Czytelnikiem. Wręcz przeciwnie – sprawia, że ta historia żyje we mnie.

Warto zaznaczyć, że opowieść snuta jest dwutorowo: akcja dzieje się głównie w 1928 oraz 2017 roku. Zazwyczaj nie przepadam za takim rozwiązaniem, bo często jedna „warstwa” czasowa po prostu mnie nudzi i mam ochotę przekartkować parę stron, by przejść od razu do kolejnej. Tym razem wszystko tak niesamowicie się uzupełniało, że nie odczuwałam potrzeby przyspieszania tempa akcji. Chciałam nacieszyć się tym, co miałam przed sobą. Pozwalałam sobie na to, by moja wyobraźnia działała, szukała możliwych rozwiązań czy kolejnych powiązań… Takiej lektury już dawno mi brakowało.

Bohaterowie to w gruncie rzeczy osoby, które mogą stać się bliskie sercu. Pani Matylda – urocza starsza pani po dziewięćdziesiątce – skradnie wszelkie, gwarantuję Wam! Małgorzatą targa wiele emocji, przeżywa pewne rozterki, ale przez to, czego dowiedzieć się można wraz z postępującą historią, nie dziwi mnie to. Nie czułam irytacji czy większych negatywnych emocji. Nawet kiedy myślę o wydarzeniach z 1928, nie czuję złości – ale szok, niedowierzanie już tak.

Trudno mi ułożyć coś spójnego odnośnie tej książki, ponieważ sprawia ona, że odlatuję. Myślę o tym domu nad jeziorem, siostrzanej rozłące, miłości matki do swojego dziecka i wcale nie chcę wracać do rzeczywistości. Jeśli sięgniecie po tę lekturę (do czego Was zachęcam), mam nadzieję, że poczujecie się tak samo jak ja!

19-02-2020

Wybierając powieść "Dom po drugiej stronie jeziora" przez psikus chochlika zapoznałam się z opisem innej powieści, więc jakie było moje zdziwienie, gdy fabuła wybranej powieści okazała się nie całkiem w moim literackim guście. Ale wiecie co? Takie chochliki powinny trafiać mi się częściej, gdyż, gdyby nie pomyłka nie sięgnęłabym zapewne po powieść Anny Bichalskiej, a to byłby błąd.
"Dom po drugiej stronie jeziora" to powieść godna uwagi, która mnie urzekła i zaskoczyła w bardzo pozytywny sposób.

Zacznę od tego, że fabuła jest bardzo mocno rozbudowana i ma w sobie ogromną ilość tajemnic. Jedno miejsce akcji a dwa czasy. Twórczyni zdecydowała się opowiedzieć losy pewnej rodziny poprzez retrospekcję jak i odkrywanie dawnych sekretów w czasach teraźniejszych. Dzięki temu miałam okazję poznać różnych bohaterów, odkryć ich sekrety i sprawdzić jaki wpływ miała przeszłość na przyszłe pokolenia.

Bohaterowie są cudni, rewelacyjnie wykreowani, realistyczni, nietuzinkowi. Ogromnie polubiłam Małgorzatę, która już od pierwszych stron otoczona jest balastem przeżyć, życiowych strat i doświadczeń. Małgorzata jest tylko parę lat starsza ode mnie, dlatego bardzo szybko zjednoczyłam się z tą postacią, wczułam się w jej osobę...
Matylda, starsza kobieta, pełna życia ale i smutku, trochę przypominała mi moją babcię. Pogodna, życzliwa...
W trakcie odkrywania tajemnic rodzinny Małgorzaty poznałam jeszcze wielu innych, interesujących bohaterów, którzy zasługują na uwagę, Jakub, Adela, Maria, Ida, Zosia, Eliza.... Każda postać jest indywidualnie rozwinięta, wyraziście. Każda ma sekrety, które w końcu ujawnia. Każdy coś tragicznego doświadczył.
Powieść ma nie tylko smutne aspekty, czasem promyczki słoneczka też się pojawiają. Bichalska nie słodzi bohaterom, pokazuje życie w całej odsłonie. Przytłacza ale i daje nadzieję.

Autorka bardzo szczegółowo tworzy fabułę, dba o drobiazgi. Początkowo nadmiar detali i powolne tempo akcji uznałam za wadę. Autorka w swojej historii umieściła wiele tajemnic i z czasem ta dbałość o szczegóły okazała się znacząca. Każde wydarzenie, rzecz, znak ma znaczenie.
Jeden odkryty sekret, otwiera drogę do kolejnej tajemnicy i tak przez cały czas. W miarę czytania zwolnione tempo przestało mi przeszkadzać. Narodził się tajemniczo-historytczny klimat, ciekawość i dobrnięcie do finału stawało się coraz mocniejsze. Z czasem zaciekawienie fabułą było tak silne, że trudno mi było odłożyć powieść.

Dodatkowym plusem jest różnorodność gatunkowa. W fabule znajdują się elementy detektywistyczne, są zbrodnie, intrygi, zemsta, romanse a nawet elementy paranormalne. Bardzo ciekawa mieszanka.

Finał książki okazał się satysfakcjonujący. Autorka zaskakuje. Ujawnia wszystkie tajemnice. Dostałam odpowiedzi na pytania, które przez cały czas rodziły się w mojej głowie.

"Dom po drugiej stronie jeziora" okazał się dla mnie powieścią urzekającą. Fabuła ma w sobie to "coś" co powinna mieć każda dobra powieść. Dodatkowo po skończeniu czytania odczułam niedosyt. Doświadczyłam ogromnego żalu, że to już koniec i muszę pożegnać się z bohaterami. Tak, dla mnie zdecydowanie powieść zasługuje na polecenie.
Wiadomo nie wszystkich zachwyci fabuła, ale osoby lubiące odkrywać rodzinne tajemnice będą usatysfakcjonowane.

16-02-2020

Świetna powieść! Fajne jest to, że autorce udało się zrobić misz masz różnych gatunków :)

16-02-2020

Cudna kontynuacja Wzgórza niezapominajek

Schowaj

Oceń książkę i napisz recenzję