Bestseller

W Cieniu Gilotyny

Allison Pataki,owen Pataki

11-04-2018

Wydawnictwo: HarperCollins

Ilość stron: 368

Oprawa: Miękka

ISBN: 978-83-276-3256-2

Wymiary: 215x145x23 mm

Cena normalna:37,99 zł

W Cieniu Gilotyny
37,99 zł

Cena promocyjna:

23,90

Taniej o: 14,09 zł

Wysyłamy w 48h + czas dostawy

Koszt dostawy:

  • Odbiór w kiosku Ruchu6,90 zł
  • Odbiór w Paczkomacie8,90 zł
  • Odbiór na Poczcie8,90 zł
  • Kurier Pocztex10,90 zł
  • Kurier InPost11,90 zł
  • Kurier DPD12,90 zł

Przy zakupach powyżej 150 zł dostawa GRATIS!

Opis książki


Barwny, pulsujący emocjami fresk o przemocy, nienawiści i miłościFrancja 1792 - 1805
Paryż w czasach rewolucji to niebezpieczne miejsce. Na Placu Republiki ustawiono gilotynę – udoskonalone narzędzie do ścinania arystokracji i wrogów nowego porządku. Egzekucje są tak częste, że woda w Sekwanie zmienia kolor od spływającej do niej krwi. Ale życie toczy się dalej, ludzie nie przestają kochać i marzyć, chociaż codzienna walka o przetrwanie wystawia ich na ciężką próbę. Jean-Luc i... ...czytaj więcej


Barwny, pulsujący emocjami fresk o przemocy, nienawiści i miłościFrancja 1792 - 1805
Paryż w czasach rewolucji to niebezpieczne miejsce. Na Placu Republiki ustawiono gilotynę – udoskonalone narzędzie do ścinania arystokracji i wrogów nowego porządku. Egzekucje są tak częste, że woda w Sekwanie zmienia kolor od spływającej do niej krwi. Ale życie toczy się dalej, ludzie nie przestają kochać i marzyć, chociaż codzienna walka o przetrwanie wystawia ich na ciężką próbę. Jean-Luc i Marie często nie mają co jeść, ale są szczęśliwi. André i Sophie mają potężnych wrogów i muszą ukrywać swoje uczucie, jednak są zdeterminowani, by spędzić resztę życia razem. Losy tych czworga splatają się i są najlepszym odzwierciedleniem ówczesnej epoki. Czasu, kiedy nikt nie był pewny jutra, anarchia i terror łamały najsilniejszych i tylko nielicznym udało się zachować godność i ocalić marzenia.

...zwiń
Recenzje
25-05-2018

Francja zazwyczaj kojarzy się z Paryżem, a ten z miejscem dla zakochanych, pięknymi malowniczymi uliczkami i parkami, mostami oblepionymi kłódkami, zazwyczaj w kształcie serduszek. Ale nie zawsze tak było. Francja również ma krwawą historię. Tą z czasów rewolucji francuskiej, gdzie na każdym placu stała gilotyna...

Francja 1792-1805. Paryż w czasach rewolucji to najbardziej niebezpieczne miejsce. Na Placu Republiki ustawiono gilotynę- udoskonalone narzędzie do ścinania głów arystokracji i wrogów nowego porządku. Egzekucje są tak częste, że woda w Sekwanie zmienia kolor od spływającej do niej krwi. Ale życie toczy się dalej, niezależnie od tego kto dziś zginął. Ludzie nie przestają kochać i marzyć o lepszym życiu, chociaż codzienna walka o przetrwanie wystawia ich na ciężką próbę.

Jean-Luc i Marie często nie mają co jeść, ale są szczęśliwi. Są dobrymi ludźmi. Andre i Sophie mają potężnych wrogów i muszą ukrywać swoje uczucie, jednak są gotowi zrobi wszystko, by spędzić resztę życia razem. Losy tych czworga splatają się i są najlepszym odzwierciedleniem ówczesnej epoki. Czasu, kiedy nikt nie był pewny jutra, anarchia i terror łamały nawet najsilniejszych i tylko nielicznym udało się zachować godność i ocalić marzenia.

Ta książka jest niezwykła! Niesamowita... Sama nie wiem jak ją jeszcze opisać. Zakochałam się w bohaterach, zakochałam się w całej fabule. Podziwiam autorów za to jakie arcydzieło potrafili stworzyć, że na tle rewolucji francuskiej stworzyli takie dwie historie miłosne. Przecież to graniczy z cudem, a oni właśnie takiego cudu dokonali. Już miałam okazję przeczytać książkę autorstwa Alison Pataki- Samowolna Cesarzowa i byłam nią zachwycona, ale teraz widzę, że nie dorasta do pięt W cieniu gilotyny.

    24-05-2018

    Jest mi bardzo ciężko ubrać słowa swoje wrażenia po lekturze książki W cieniu gilotyny. Pomimo tego, że powieść dotyka rzeczy poważnych, czytało mi się ją lekko i bez żadnych problemów. Z zapałem obserwowałam ówczesną sytuację we Francji, śledziłam losy przedstawionych na tle tych wydarzeń, wyrazistych bohaterów, którzy zapadają w pamięć na długi czas. Jest tutaj sporo opisów bitew, ale wystarczyło miejsca na zarysowanie wspaniałego wątku miłosnego. W cieniu gilotyny czyta się błyskawicznie i możecie wierzyć mi na słowo, takie poważniejsze lektury, też mogą być genialnym pomysłem na odskocznię od codziennych trosk. Akcja rozwija się stopniowo, autorzy zręcznie napędzają całą machinę zdarzeń, by totalnie zaskoczyć nas na samym końcu.

    https://czytambolubieo.blogspot.com/2018/05/w-cieniu-gilotyny-allison-pataki-owen.html

      23-05-2018

      Wolność wymaga poświęceń, a jej uzyskanie sprawia, że ludzie odczuwają, iż otacza ich zupełnie nowe powietrze. Niestety, czasami podstępem pojawia się zamęt, który w krwawy sposób przypomina o potrzebie kolejnych ofiar…

      Rok 1792, Francja. André Valière urodził się jako szlachcic, ale finalnie porzuca wszystko, co związane z jego pochodzeniem i zostaje żołnierzem, co ratuje go od śmierci. Ojca zgilotynowano, a André popiera nowy ład. Życie się komplikuje, gdy przełożony mężczyzny, generał Kellermann zostaje postawiony przed sądem, oskarżony o sympatyzowanie z rojalistami. Jean-Luc St. Clair jest młodym adwokatem w pełni poświęconym rządowi, hołdujący wolności i równości. Rozpoczyna pracę w Paryżu, rzucając intratną posadę u boku teścia, głównie po to, aby żyć w zgodzie ze swoimi poglądami. Jego żona, Marie, boryka się z brakiem żywności i próbuje jak najlepiej wychować ich syna. Losy Jean-Luca i André łączą się, gdy adwokat postanawia bronić Kellermanna, walcząc o prawo do wypowiadania myśli, mimo możliwości awansu pod patronatem mściwego prokuratora Lazare’a, poplecznika Robespierre’a. To właśnie Valière ma być świadkiem w sprawie. Na domiar złego, mężczyzna zakochuje się w młodej wdowie, Sophie de Vincennes, spokrewnionej z wrogiem jego rodziny, generałem Muratem. Bohaterowie zaczynają zauważać, że są tylko pionkami w cudzej grze…

      Oto moje drugie spotkanie z Allison Pataki, lecz tym razem towarzyszy jej brat. Przyznam, że zawsze trudno mi było wyobrazić sobie wspólne pisanie książek i nadal nie do rozumiem tego konceptu, choć podziwiam. Ciężko oceniać całość pod kątem każdego autora osobno, więc postanowiłam, iż nie będę rozdzielać rodzeństwa, a wszystkie plusy i minusy muszą wziąć na dzielone konto. Przed miesiącem zauważyłam w zapowiedziach to charakterystyczne nazwisko, wspomniałam niesamowitą przygodę z „Sisi”, którą przeczytałam prawie dwa lata temu, automatycznie zamówiłam egzemplarz najnowszej powieści. Czy wysoko postawiłam poprzeczkę? Nie do końca, ponieważ do „Sisi” podchodziłam bardziej emocjonalnie, z powodu mojego zainteresowania postacią. Aczkolwiek Wielka Rewolucja Francuska również intryguje, zwłaszcza okres z „W cieniu gilotyny”, gdy mamy szansę obserwować niepokojące zmiany społeczne, które wówczas zachodziły. Jednak warto także docenić odpowiedni styl.

      Książkę czyta się szybko i lekko, pomimo dość poważnej tematyki. Przyjemny język, bez udziwnień potrafiących wyprowadzić z rytmu. Dużo pracy włożono w odmalowanie dobrego tła, odtworzenia atmosfery Francji pogrążonej w bezładzie. Można odnieść wrażenie, że podróżuje się razem z postaciami, wspólnie obserwując wiele tragicznych wydarzeń, ale też tych pięknych, jak zakochanie. Na uwagę zasługuje zachowanie proporcji między smutkiem a radością, omijając zbytnie przytłaczanie. Niektórych mogą znudzić opisy bitew, jednak zaręczam, iż warto przez nie przebrnąć, bo akcja nieustannie się rozwija, a z każdą kolejną stroną losy bohaterów ciekawią coraz bardziej. Są zgrabnie nakreślone, wzruszające, acz nie melodramatyczne.

      Jeśli chodzi o fakty historyczne, to jak w przypadku „Sisi” — nie bierzcie wszystkiego za pewnik. Autorzy ponaginali różne daty i sytuacje, co nie przeszkadza, gdy jesteśmy świadomi. Gorzej, jeżeli ktoś zacznie je powtarzać w formie prawdy absolutnej. Doskonale wiem, że wielu poczuje fascynację epoką, co rozumiem. Wówczas należy sięgnąć po pozycje skupione na tematyce dziejów Francji, porównać sobie fikcję z rzeczywistością. Myślę, iż powieść Patakich może być świetnym zachęceniem do zainteresowania historią, w każdym jej wymiarze.

      Fabuła toczy się głównie wokół Andre i Jean-Luca, aczkolwiek zdradzę, że najbardziej spodobały mi się postacie kobiece. Mocno żałuję, iż nie dano im więcej miejsca! To one, mimo grania w tle, stały się siłą napędową wielu chwil. Antagonistów również porządnie skonstruowano, dobrze spełnili swoje role, wzbudzając we mnie mnóstwo negatywnych emocji, co w tym przypadku jest wskazane, oczywiście! Trzeba nadmienić! Natkniecie się na kilku bohaterów istniejących w naszym świecie, ładnie wplecionych w akcję. Nawracając na moment do Marie, czyli żony Jean-Luca — symbolizuje te kobiety, których wartość była niegdyś umniejszana, tylko ze względu na płeć. I trochę przykro, że nie poświęcono jej całej książki.

      „W cieniu gilotyny” to świetna propozycja przede wszystkim dla osób, które uwielbiają powieści historyczne osadzone w romantycznej fabule. Allison Pataki po raz kolejny udowodniła, że wspaniale czuje się w takim klimacie, natomiast praca jej brata pokazuje, iż kooperacje bywają interesujące. Rodzeństwo dobrze nakreśliło chaos tamtych czasów, a na niedociągnięcia można przymknąć oko.

        23-05-2018

        Nie wiem jak Wam, ale mi Francja od zawsze kojarzy się z pięknem, delikatnością, subtelnością i z perfumami. A co powiecie na Francję "pachnącą" zdradą i krwią? Bo ta cudowna Francja i tak chętnie odwiedzany Paryż takie właśnie były, z to za sprawą Wielkiej Rewolucji Francuskiej.

        Francja 1792 - 1805 to jak pamiętamy z historii, czasy rewolucji spowodowanej brakiem reform, wojnami i ogólnym ubóstwem. Kiedy arystokracja opływała w dostatki, biedni szykowali się do walki o zmiany, oczywiśćie odpowiednio buntowani prze bardziej fanatycznych, samozwańczych przywódców. Zdobyli Bastylię, a króla Ludwika XVI najpierw wtrącili do lochu, by następnie zgładzić go za pomocą gilotyny. Ciężkie to były czasy i szczerze mówiąc nie jestem do końca przekonana czy biedni stając do walki, nie wpadli przypadkiem z deszczu pod rynnę, ale nie mnie to oceniać.

        W tych dramatycznych latach przeplatają się losy czwórki młodych ludzi. Małżeństwo Marie i Jean-Luc wiedzie biedne ale szczęśliwe życie. Przybyli do Paryża, by dołożyć swoją cegiełkę w walce o wolną Francję. On jest prawnikiem, ona opiekuje się domem i dzieckiem, a równocześnie pisze artykuły do gazety o czym nikt nie wie, bo kobieta pisze pod pseudonimem. Jean-Luc jest dobrym człowiekiem, który nigdy nie odmawia pomocy bliźniemu, jest też wyśmienitym prawnikiem. Niestety jego umiejętności zostają zauważone przez człowieka, którego nikt nie chciałby mieć za wroga, a nasz prawnik nadepnął mu na odcisk...

        Kolejną parą jest Andre i Sophie. On żołnierz, szybko pnący się po szczeblach kariery, pech chce, że Andre jest też byłym arystokratą, który zrzekł się swego tytułu, a arystokraci nie są w tych czasach mile widziani. Ona jest siostrzenicą jednego z wysoko postawionych wojskowych. Poznają sie przypadkiem i zakochują od pierszego wejrzenia, ale ich uczucia nie pochwala wuj dziewczyny, który w mściwy i okrutny sposób próbuje zniszczyć Andre, doprowadzając nawet do tego, że chłopak zostaje aresztowany i oskarżony o zdradę, za co grozi śmierć. A jednak przy pomocy prawnika udaje mu się uniknąć śmierci, co jest wielkim sukcesem. Zostaje za to odesłany do walki pod wodzaą samego generała Bonaparte. W tym momencie i Andre i Jean-Luc "zyskują" potężnego wroga... Takim oto sposobem młodzi musza się rozstać, a zanim znów przyjdzie im trzymać się za ręcę, oboje będą musieli przejść drogę przez piekło. Będą ginęli najbliźsi, będzie krew i okrucieństwo w imię chorych idei. Mimo to losy całej czwórki nieustannie będą się przeplatać...

        ... nie wiem co napisać... Na pewno to, że nie mogłam się oderwać od lektury od początku, do samego końca. Mimo, że nie jest to "mój klimat" to zdecydowanie warto było znaleźć się w tamtejszej Francji i wraz z bohaterami przeżywać miłość i tęsknotę, strach i oddanie, ból i udrękę oraz wraz z nimi starać się zrozumieć ówczesny świat, pełen zdrad, kłamstwa i obłudy polanej obficie krwią w wielu przypadkach niewinnych ludzi. Autorzy mają niesamowitą zdolność ubierania w słowa wszelkich uczuć i scen. Chwilami były one tak realistyczne, że wręcz namacalne. Nie ma tu zbędnych opisów, a dialogi stanowią spójną całość z fabułą. To ambitna powieść, a zarazem trafiająca w serca i gust czytelników również mniej wymagających. I przede wszystkim "W cieniu gilotyny" niesie ze sobą przesłanie, a jakie? O tym musicie przekonać się sami.

          Schowaj

          Oceń książkę i napisz recenzję