Chłopcy, których kochano za mocno | Kazimierz Kyrcz | Książka + Prezent | Booktime.pl
SUPER CENA

Chłopcy, których kochano za mocno

Kazimierz Kyrcz

20-01-2020

Wydawnictwo: HarperCollins

Ilość stron: 384

Oprawa: Miękka

Cena normalna:38,99 zł

Chłopcy, których kochano za mocno
38,99 zł

Cena promocyjna:

22,90

Taniej o: 16,09 zł

Wysyłamy w 48h + czas dostawy

Koszt dostawy:

  • Odbiór w kiosku Ruchu6,90 zł
  • Odbiór w Paczkomacie8,90 zł
  • Odbiór na Poczcie8,90 zł
  • Kurier Pocztex10,90 zł
  • Kurier InPost11,90 zł
  • Kurier DPD12,90 zł

Przy zakupach powyżej 150 zł dostawa GRATIS!

Dodaj książkę do koszyka
i wybierz bezpłatny upominek

Opis książki

Podobno nie wysiada się z pędzącego pociągu. Tę zasadę wyznaje zarówno Kuba Szpikulec, seryjny morderca, którego swoistym celem są prostytutki, jak i tropiący go funkcjonariusze z grupy zadaniowej. Ale Szpikulec to nie jedyne zmartwienie organów ścigania. Uwikłani w walkę z własnymi demonami policjanci robią co w ich mocy, by sprostać stawianym przed nimi wymaganiom. Nie cofną się nawet przed zawieraniem sojuszy z tymi, od których powinni trzymać się jak najdalej. "Mroczny i brutalny... ...czytaj więcej

Podobno nie wysiada się z pędzącego pociągu. Tę zasadę wyznaje zarówno Kuba Szpikulec, seryjny morderca, którego swoistym celem są prostytutki, jak i tropiący go funkcjonariusze z grupy zadaniowej. Ale Szpikulec to nie jedyne zmartwienie organów ścigania. Uwikłani w walkę z własnymi demonami policjanci robią co w ich mocy, by sprostać stawianym przed nimi wymaganiom. Nie cofną się nawet przed zawieraniem sojuszy z tymi, od których powinni trzymać się jak najdalej.

...zwiń
Recenzje
24-03-2020

Kuba Szpikulec to seryjny morderca skupiający się na prostytutkach, wylewając swoją złość oraz podpisując swoje wyczyny. Z drugiej strony barykady znajdziemy funkcjonariuszy policji. Zdeterminowani na tyle by nie unikać błędów a tylko i wyłącznie znaleźć mordercę...
____
Książka z gatunku kryminał lecz nie w 100%. Mimo że są zbrodnie jest i człowiek który je popełnia to nie jest najważniejszy temat poruszany w tej pozycji. "Chłopcy, których kochano za mocno" to przykład życia które żaden z nas nie chciał by funkcjonować. Miłość którą otrzymujemy nie zawsze jest zdrowa a swoje skutki zobaczymy z czasem...
Kwestia która najbardziej mi się podobała to uwaga na policję, rzadko kryminał skupia się aż tak na bohaterach nazwijmy ich dobrych, co nie do końca będzie odpowiednie. Mogę pokusić się o stwierdzenie że oni dawali nam najwięcej emocji, który czytelnik nie kibicuje bohaterowi by wyszedł na prostą i nie popełniał błędów? A no właśnie

24-03-2020

„Chłopcy, których kochano za mocno” to kontynuacja powieści „Dziewczyny, które miał na myśli” traktującej o Kubie Szpikulcu, który postanawia na własną rękę „oczyszczać świat” mordując prostytutki. Sama - jak to często u mnie bywa – zaczynam właśnie od kontynuacji.


Wspomnianego Kubę Szpikulca próbują dorwać funkcjonariusze małopolskiej policji, jednak on nadal wymyka im się z rąk. Ponadto w okolicy pojawia się coraz więcej następców seryjnego mordercy, którzy w ślad za nim pozbywają się kobiet lekkich obyczajów. Mundurowi z grupy zadaniowej muszą wykazać się nie lada sprytem, by zakończyć te makabryczną „misję” Szpikulca.

Zatem kto należy do tej specjalnej grupy?


Edyta Fortuna, która jest szefową grupy, Tytus Marchwica, Sebastian Bednarski i Zdzisław Kosturek. To było moje pierwsze spotkanie z tą ekipą i muszę przyznać, że największą uwagę zwróciłam na Fortunę, która zdaje się być silną i nieugiętą szefową trzymającą wszystko w ryzach. Oczywiście nie zawsze tak jest, czasami nie daje rady i się gubi, ale w pracy nigdy tego nie przyzna. Zresztą każdy z funkcjonariuszy boryka się to z nałogiem, to ze swoją przeszłością. Tak już się chyba utarło, że każdy glina ucieka przed swoją przeszłością, próbując wymazać ją z pamięci choćby za pomocą używek. Dość schematyczne, jednak współgrające z klimatem książki.


Choć fabuła skupia się głównie na policjantach, to nie jedyni bohaterowie tej historii. Są jeszcze oni – chłopcy, których kochano za mocno. Dwudziestokilkuletni Artur Porudzki mieszka z niezrównoważoną matką, która kocha go miłością złą, od której pragnie się jedynie uciec. I Artur ucieka i tworzy siebie na nowo. Teraz jako Kwasiciel oczyszcza świat z brudasów. Od życia z matką izoluje się również Michał Walczak- nauczyciel historii, który prowadzi rozmowy z wyimaginowanymi złotymi rybkami. Samotni, skrzywieni, marzący o śmierci swoich rodzicielek.


Wracając do klimatu powieści, muszę przyznać, że nie napawa on optymizmem. Praca w policji zdaje się być najgorszą z możliwych. Mundurowi mierzą się z zawodowym wypaleniem, złem, którego są świadkami każdego dnia oraz porażką, którą ponoszą w polowaniu na Kubę Szpikulca. Nie widząc wyjścia z sytuacji, każdy z nich stara się znaleźć własny sposób na przetrwanie.


Zdawać by się mogło, że ta historia będzie za ciężka, trudna do przetrwania. Owszem, ta opowieść jest mroczna i bezwzględna, jednak jest coś, co przełamuje te cechy, pozwalając czytelnikowi na chwilę oddechu – humor, którego autor nam nie szczędzi. Sama, wczytując się choćby w rozmowy stróżów prawa miałam ochotę się roześmiać.


„Chłopcy, których kochano za mocno” to powieść łącząca elementy sensacji i kryminału. I choć nie wprowadza powiewu świeżości do wspomnianych gatunków, absorbuje czytelnika i wywołuje emocje.

07-03-2020

O,drżyjcie niewiasty! Kuba Szpikulec grasuje po Krakowie!

06-03-2020

Kiedy zobaczyłam książkę Chłopcy, których kochano za mocno Kazimierza Kyrcza jr nie miałam żadnych skojarzeń, bo nie czytałam wcześniejszych powieści autora Podwójnej pętli, Dziewczyn, które miał na myśli ani zbiorów opowiadań Femme fatale i Okruchów mroku. Do przeczytania książki zachęciła mnie umieszczona na okładce opinia Wojciecha Chmielarza, że jest to mroczny i brutalny dreszczowiec oraz to, że autor kryminału jest oficerem krakowskiej policji.

Kraków, czasy współczesne. Za prowizorycznym kościołem na Ruczaju ksiądz Franciszek Brzuszka znajduje zaszlachtowaną kobietę. Sprawca zadał sobie sporo trudu, bo ułożył kawałki ciała według przemyślanej koncepcji. Jak się wkrótce okazuje po mieście grasuje seryjny morderca, który morduje prostytutki jakby chciał oczyścić rasę ludzką od grzechu rozpusty i porubstwa. Zespół policjantów z grupy zadaniowej tropi Kubę Szpikulca, a jednocześnie walczy z własnymi demonami.

Przyznam, że początek kryminału wprowadził mnie w osłupienie i obrzydzenie. Zastanawiałam się, czy czytać dalej, ale jednak postanowiłam poznać do końca tę historię i uważam, że to była dobra decyzja. Akcja przebiegała sprawnie i gdzieś w środku tylko lekko zwolniła, a koniec był równie szokujący jak początek. Bardzo podobała mi się plejada zróżnicowanych bohaterów-policjantów z grupy zadaniowej. Edyta Fortuna, początkująca komisarz policji, która na sprawie Szpikulca prawie zjadła zęby. Przenosi niepowodzenia w sprawach osobistych do pracy i wyżywa się na podwładnych. Sierżant Krzysztof Wierzbicki, muskularny, ale pozbawiony umiejętności dedukcyjnych, z żelem we włosach i miodem w uszach. Sierżant sztabowy Tytus Marchwica, wielki, gruby, ciągle chrupiący marchewki. Komisarz Sebastian Bednarski, samotnie wychowujący nastoletnią córkę. Skuteczny w przesłuchaniach podejrzanych i niezbyt przestrzegający policyjnych procedur. Po latach babrania się w ludzkim syfie i zmagań z głupotą przełożonych, nauczył się pragmatyzmu i nastawienia na cel. Podkomisarz Inga Chajec, ślicznotka czuła na punkcie własnego wyglądu i nie do końca określonej orientacji seksualnej. Starszy aspirant Zdzisław Kosturek, jedną nogą na emeryturze, ale wciąż sprawny policjant. Naczelnik komendy Andrzej Markowicz uważany powszechnie za śliskiego gościa. Postaci jest dużo i wszystkie charakterne.

Autor powieści jest oficerem krakowskiej policji, więc od podszewki zna środowisko funkcjonariuszy prawa. Przyznam, że obraz policji nie jest zbyt pochlebny i trudno w jej szeregach znaleźć tytanów intelektu, a ci wyróżniający się, z doświadczeniem mają bardzo dużo dodatkowej pracy, za którą nie idzie odpowiednie wynagrodzenie. Młodzi policjanci nic nie umieją i co gorsze, nie chcą się uczyć. Nikt ich do pracy i nauki nie goni, aby przypadkiem nie zrazili się do służby, a dostają takie samo wynagrodzenie, co starsi służbą wywalczyli latami harówki. Policjanci nie żyją tylko łapaniem morderców, ale są też imprezy integracyjne oscylujące wokół spraw służbowych, technicznych i związanych z seksem. Opite alkoholem, obrzygane i zaprawione ostrym seksem. Od połowy książki zaczęłam się śmiać z farsy i tekstów policyjnych rozmów, aż trudno uwierzyć, że mogą tak przebiegać. Ciekawe czy to świadomy zabieg autora, czy też dialogi policjantów faktycznie takie są.

,,Chłopcy, których kochano za mocno" to bardzo dobry kryminał, który pod wieloma względami szokuje i sprawia, że nie można o nim zapomnieć. Narastająca złość bohaterów, która szuka ujścia i kolejne decyzje pociągające za sobą następne wymieszane w policyjnym cyrku. Ogrom zła, które zadaje bliska osoba jest trudny do przyjęcia nawet przez policjantów, którzy latami pracy uodparniają się na jego przejawy. Mocny kryminał, który wiele osób zaszokuje. Zachęcam do przeczytania:)

28-02-2020

Długo nie wiedziałam, co mam Wam powiedzieć o tej książce, bo zabiła mi niezłego ćwieka. Przytoczyłam Wam powyżej opis wydawcy. Jeśli czytacie mojego bloga od dawna, to wiecie, że to są moje klimaty. Dlatego też zdecydowałam się na lekturę tej książki.

Miałam do niej kilka podejść. I nie, nie chodzi mi o to, że to paść, od której macie się trzymać z daleka. Nie mogę powiedzieć, że to zła pozycja. Po prostu Kazimierz Kyrcz jr napisał historię, która przypadnie do gustu czytelnikom lubiącym naprawdę mocne wrażenia.

Sama historia jest intrygująca i pomimo moich problemów z rozpoczęciem lektury, byłam ciekawa, jaki całość będzie miała finał. Nie jestem w stanie przyczepić się do kreacji bohaterów, bo ci akurat nie zlewają się w całość.

Myślę, że ta powieść może podzielić czytelników na tych, którzy będą nią zachwyceni i tych, którzy dojdą do wniosku, że szkoda na nią czasu. Mnie ta powieść wystawiła na próbę.Nie byłam pewna, czy uda mi się przez nią przejść, ale dałam radę, choć momentami było bardzo brutalnie i nie zawsze to, co napisał autor, do mnie przemawiało. Jeśli jednak szukacie mocnej książki akcji, to myślę, że będzie to propozycja dla Was.

28-02-2020

KAZIMIERZ KYRCZ JR.- CHŁOPCY,KTÓRYCH KOCHANA ZA MOCNO

Siedzi mi to dalej w głowie. Nie mogę o niej zapomnieć. I mimo,że nie znajdziemy tutaj makabrycznych opisów zbrodni to te inne opisy
zapisują się w głowie.
Jak sam tytuł wskazuje ta książka jest o tych,którzy byli zbyt mocno kochani. I może ta miłość nie była bardzo dobra to odcisnęła
swoje piętno w psychice.
Nie wszystko zostaje zapomniane bo są rzeczy o,których zapomnieć nie potrafimy.
Nie rozumiem jak tak można. Jak własna matka może robić takie rzeczy. To jest chore ale niestety się zdarza. O zgrozo tyle mogę napisać..
I nie,nie napiszę o co chodzi - przeczytajcie!
Jest to moja pierwsza przeczytana książka Pana Kazimierza ale czekam. Tak czekam na więcej!

Policjanci próbują złapać seryjnego mordercę Kubę Szpikulca,który nie lubi prostytutek. Czyści świat z wszelkiego brudu.
Może próbuje się zemścić?
Nikt nie wie kim jest i dlaczego to robi a może jednak ktoś wie? Jedno jest pewne on jest bardzo blisko..
Jednak wszystkie morderstwa nie są do siebie podobne.. Czy Kuba ma wspólnika a może ktoś się pod niego podszywa?

28-02-2020

Czy można kochać za bardzo?
Od lat prowadzone są badania odnośnie tego, co wpływa na osobowość, a także na sposób zachowania się człowieka. Czy to geny czy może sposób wychowania i otaczające nas środowisko mają większy wpływ na jednostkę? Czy można działając świadomie lub w sposób nieuświadomiony wykreować potwora? Czy kochając za bardzo można zrobić komuś krzywdę?
Interesujące ujęcie tego tematu znajdziemy u Kazimierza Kyrcza Jr., który w swojej książce pt. „Chłopcy, których kochano za bardzo” przedstawia nam właśnie takie psychopatyczne osobowości. Opublikowana nakładem Wydawnictwa HarperCollins pozycja nie jest jednak książką psychologiczną czy naukową, w nasze ręce trafia natomiast pastisz powieści kryminalnej, choć przesyconej dużą dozą polskiej obyczajowości i … kobiet kochających za bardzo.
Już początek lektura daje nam małą próbkę tego, z czym będziemy mieć do czynienia w kolejnych częściach książki. Poznajemy bowiem Artura, dwudziestotrzyletniego mężczyznę, który nigdy nie został odstawiony od matczynej piersi. I to niemal w dosłownym tego słowa znaczeniu, bowiem wielbiąca go rodzicielka zaspokaja ręcznie nawet jego potrzeby seksualne, by „nie latał z fajfusem po mieście” bo jeszcze „jakąś szmatę przywlecze”.
Artur, którego otaczają makabryczne wizje morderstw i tego, co zrobiłby z napotkanymi w środkach lokomocji kobietami, to tylko jeden z bohaterów książki Kyrcza Jr. Przede wszystkim mamy seryjnego mordercę, niejakiego Kubę Szpikulca, który specjalizuje się w mordowaniu prostytutek. Jego znak rozpoznawczy to wycinana na ciele ofiary litera „Z”, a przynajmniej tak początkowo się wydaje. Poszukiwanie tego psychopatycznego mordercy przez policję jest niezwykle utrudnione, działa bowiem jak człowiek-widmo, a na dodatek upublicznienie modus operandi Szpikulca przez media sprawia, że w szemranym środowisku zaczyna on budzić podziw, a co więcej - znajduje naśladowców. Grupa zadaniowa Bednarskiego ma naprawdę trudne zadanie szczególnie, że jak się okazuje, w polskich realiach prowadzenie takiego dochodzenia jest niezwykle problematyczne. Artur czy Szpikulec to jednak nie jedyni zagadkowi bohaterowie książki. Pojawia się też Michał Walczak, którego powiązania z policją są zastanawiające.
Kiedy grupa studentów zbyt ostro zabawia się z dziewczyną do towarzystwa, pozorując po jej śmierci działanie Szpikulca, zaczynamy się zastanawiać ile ofiar ma rzeczywiście na swoim koncie, a ile osób zostało zamordowanych w takiej właśnie sytuacji lub przez jego naśladowców. Od razu pojawia się też pytanie, czy chora miłość może zniszczyć i czy można kochać „za bardzo” wpływając znacząco na psychikę drugiego człowieka. Co bowiem musi się stać, by zadziałał wyzwalający agresję i mordercze skłonności mechanizm?
Odpowiedzi na te pytania znajdziemy w książce „Chłopcy, których kochano za mocno”, dość specyficznej zarówno jeśli chodzi o konstrukcję, jak i odbiór. Po książkę sięgnąć mogą zarówno osoby gustujące w kryminalnych opowieściach, jak i osoby zainteresowane psychiką sprawcy. Tyle tylko, że lektura jest dość trudna w odbiorze, być może z uwagi na treść, a być może sposób prowadzenia akcji. Po tym, jak w męczarniach przebrnęłam przez kilka pierwszych stron, nieco zaszokowana tym, do czego może posunąć się matka, kolejne strony wciągnęły mnie i sprawiły, że emocjonalnie zaangażowałam się w tę historię. Nie jest to jednak książka, której lekturę chciałabym kiedykolwiek powtórzyć, która zmieniła moje życie. Nawet temat tej wynaturzonej miłości nie zostawia głębszej refleksji, podobnie jak konstrukcja bohaterów. Po odłożeniu książki nie czuję potrzeby, by analizować wpływ rodzicielskiej miłości, by zastanawiać się nad płaszczyzną socjologiczną czy psychologiczną książki. Jedyna myśl dotyczy tego, że wierną czytelniczką powieści Kyrcza Jr. raczej nie zostanę.


24-02-2020

Czytanie książek z danej serii od środka, jest dość nieprzyjemne, ale na upartego da się przeczytać. Jednak nie trzeba sobie komplikować życia, tak jak ja to zrobiłam w przypadku książki pt. "Chłopcy, których kochano za mocno", autorstwa Kazimierza Kyrcz Jr.
Kraków. Dawna stolica Polski, gdzie grasuje Kuba Szpikulec - seryjny morderca, który morduje prostytutki. Natomiast na niego czają się funkcjonariusze z policji, usilnie starający się odkryć jego tożsamość.
Ciężko mi ocenić, którego bohatera polubiłam najbardziej, jako że poznałam ich dopiero po przeczytaniu drugiej części.
Jednak chyba najbardziej polubiłam Edytę, która była szefową całej grupy, zajmującej się sprawą Szpikulca.
Była to kobieta stanowcza i chłodna, jednak pod tą maską skrywała osobę, która potrafiła okazać uczucia, a także swoje słabości.
Nie powiem, że polubiłam postać Artura, na pewno bardzo mu współczułam tego, co przeżywał przez całe swoje życie, gdy matka znajdowała się obok niego. Dlatego też go nie potępiam za to, co zrobił, ale też nie popieram jego decyzji.
Całą powieść przynajmniej z początku czytało mi się bardzo ciężko - myliły mi się nazwiska i postaci, jednak nie była to kwestia kreacji świata przez autora - tylko braku znajomości z pierwszą częścią tj. "Dziewczyny, które miał na myśli".
Gdy wszystko już sobie ułożyłam w głowie, to książka pochłonęła mnie bez reszty.
Bardzo podobał mi się zawarty tam wątek pewnej dziennikarki, która zrobiłaby wszystko, aby zdobyć sławę.
Generalnie książka mi się podobała, jednak wydaje mi się, że gdybym przeczytała najpierw poprzednią część, o wiele lepiej wczuła bym się w klimat powieści.

23-02-2020

Pierwsze kilkanaście stron i moja pierwsza myśl brzmiała, że to będzie beznadziejnie napisana książka o psychopacie. Jakie było moje zdziwienie, kiedy doczytując powieść o rodzimym Kubie Rozpruwaczu byłam w szoku. Ale tym pozytywnym, bo tego się nie spodziewałam!
Jest to stosunkowo prosta książka. Nie znajdziecie w niej strasznie rozbudowanych opisów, ociekających krwią ani przydługawego rozwlekania akcji. Owszem, jest parę obrzydliwych momentów, gdzie co wrażliwsi mogą się wzdrygnąć. . Jak na polskie podwórko kryminalne dostajemy dobry, surowy, cyniczny, z humorem i dobrze skrojonymi psychopatami kryminał.

20-02-2020

"Chłopcy, których kochano za mocno" to książka, która pokazuje nam realia pracy w policji, przedstawia problemy, oraz zbrodnie, w których trzeba znaleźć winnego i takie , które nie mogą ujrzeć światła dziennego.
Niektórzy z was, może już znają grupę zadaniową Bednarskiego, ja ją poznałam pod dowództwem, komisarz Fortuny.
Jej zespół nie był idealny, nie było tam orłów, natomiast byli ludzie, którzy mieli swoje problem, jednak od dłuższego czasu poświęcają się sprawie seryjnego mordercy, niejakiego Kuby Szpikulca, który zabija prostytutki, jego znak rozpoznawczy to wycięta na ciele ofiary litera "Z" która jak się później okazuje, jest cyfrą 2, która odegrała znaczną rolę w życiu mordercy.
Szukanie tego psychopaty, to jakby szukanie igły w stogu siana, tym bardziej że prasa, upubliczniając niektóre informacje o technice mordercy, stworzyła następców, naśladowców, tego niezrównoważonego człowieka.
Skąd się biorą ludzie tacy jak Kuba Szpikulec?
Psychopaci, którzy myślą, że mają rację i są gotowi zabijać w tym celu.
W tej książce wspomniany Kuba, jest tylko jednym przykładem, poznajmy tam także Artura, który ma bardzo kochającą mamusię, która zaspokaja swojego syna w każdy sposób, aby tylko nie przyprowadził jakiejś zdziry do domu. Psychika tego mężczyzny jest bardzo naruszona, o czym możemy się przekonać, czytając jego rozmyślenia.
Mamy także Michała Walczaka, to jest naprawdę zagadkowa postać. Wiemy, kim jest, wiemy, co robi, ale jakie ma powiązania z policją? Kim jest dla Bednarskiego?
Jest grupa studentów, która chcąc uczcić zaliczenie egzaminów, zabawiła się zbyt ostro z dziewczyną do towarzystwa. Trzeba pozbyć się trupa, oczywiście spędzając winę na znanego Kubę Szpikulca.
Ile z tych ofiar, jest prawdziwymi ofiarami seryjnego mordercy o pseudonimie Kuba Szpikulec?
Całkiem dobra książka, pokazuje głównie skutki, toksyczniej rodzicielskiej miłości, która niszczy psychicznie i popycha do najgorszych czynów.
Praca w policji nie należy do przyjemnych, trzeba podejmować decyzje, które towarzyszą przez resztę życia, nie koniecznie przyjemne we wspomnieniach. Trzeba być mocnym psychicznie, by pracować na co dzień z ofiarami morderstw, starać się złapać odpowiedzialną za to osobę, a po pracy dalej być normalnym człowiekiem i mieć rodzinę. Zastanawiam się, czy takie funkcjonowanie jest w ogóle normalne.
Kochani, mi jako osobie, która czasami sięga po kryminały, czytało się całkiem przyjemnie, dlatego jak najbardziej zostawiam zielone światło!
Przyjemnego czytania.

18-02-2020

„Oczywiście, że nie chciał mieć jej na sumieniu. Czy jednak można zabić kogoś, kto umarł?”, czyli prosto i na temat kolejna opowieść o Kubie Rozpruwaczu.

Chłopcy, których kochano za mocno to kryminał autorstwa Kazimierza Kyrcza Jr. Książka przyciągnęła mnie do siebie swoim intrygującym opisem i zarazem świetną okładką.

Podobno nie wysiada się z pędzącego pociągu. Tę zasadę wyznaje zarówno Kuba Szpikulec, seryjny morderca, którego swoistym celem są prostytutki, jak i tropiący go funkcjonariusze z grupy zadaniowej. Ale Szpikulec to nie jedyne zmartwienie organów ścigania. Uwikłani w walkę z własnymi demonami policjanci robią co w ich mocy, by sprostać stawianym przed nimi wymaganiom. Nie cofną się nawet przed zawieraniem sojuszy z tymi, od których powinni trzymać się jak najdalej.

Już od początku wiedziałam, że będzie mi się ją dobrze czytać. Pierwszy rozdział i od razu są momenty, które wywołują wiele emocji. Autor sportretował kilku naprawdę ciekawych psychopatów (jeden, który ma dosyć chore relacje z matką, a drugi zbyt religijny), a to sprawiło, że cała historia jest dosyć mroczna. Jest krew i mocne momenty, które napędzają akcję. Jednak Krycz nie szczędzi także humoru. Muszę przyznać, że nie raz się uśmiechnęłam i zaśmiałam. Z każdą kolejną stroną rosło napięcie, a także ilość psychopatycznych sytuacji.

Dawno nie czytałam takiego kryminału. Jest prosto i na temat. Nie znajdziecie tutaj kwiecistych porównań ani rozległych opisów, ale za to realistycznych bohaterów i intrygującą historię. Oczywiście nie jest to wybitna lektura pod względem stylistycznym i na pewno daleko jej do bestsellerowych kryminałów, ale całość czyta się dosyć przyjemnie i szybko. Nie raz ta książka wami wstrząśnie i zdziwi, a nawet obrzydzi. Jeśli jesteś osobą wrażliwą, to może sobie daruj tę książkę.

Chłopcy, których kochano za mocno to brutalny, ostry i surowy kryminał, który wciąga od pierwszych stron. Fanom tego gatunku na pewno przypadnie do gustu. Muszę przyznać, że boję się, co autor zaserwuje nam w kolejnych książkach. Już tutaj pokazał, na co go stać i że wyobraźnię ma bogatą. Chociaż motyw Kuby Rozpruwacza jest już dosyć oklepany, to całość prezentuje się dobrze. To było moje pierwsze spotkanie z Kyrczem, ale na pewno nie ostatnie. Jestem ciekawa jego kolejnych książek.

16-02-2020

Naprawdę kawał dobrej literatury!

Schowaj

Oceń książkę i napisz recenzję