Wrzask | Izabela Janiszewska | Książka + Prezent | Booktime.pl

Wrzask

Izabela Janiszewska

15-04-2020

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Oprawa: Miękka

ISBN: 978-83-66517-62-2

Wymiary: 0x0x0 mm

Cena normalna:36,90 zł

Wrzask
36,90 zł

Cena promocyjna:

24,74

Taniej o: 12,16 zł

Wysyłamy w 48h + czas dostawy

Koszt dostawy:

  • Odbiór w kiosku Ruchu6,90 zł
  • Odbiór w Paczkomacie8,90 zł
  • Odbiór na Poczcie8,90 zł
  • Kurier Pocztex10,90 zł
  • Kurier InPost11,90 zł
  • Kurier DPD12,90 zł

Przy zakupach powyżej 150 zł dostawa GRATIS!

Dodaj książkę do koszyka
i wybierz bezpłatny upominek

Opis książki


Genialny seryjny morderca i para śledczych, która nie cofnie się przed niczym, by go schwytać… Kryminalny debiut roku!
Niezależna reporterka Larysa Luboń wpada na trop sadystycznego sponsora, mężczyzny płacącego studentkom za brutalny seks.
Tymczasem ekscentryczny policjant Bruno Wilczyński usiłuje rozwiązać zagadkę tajemniczej śmierci młodej dziewczyny, która niepokojąco przypomina mu pewną sprawę sprzed lat.
Każde z nich jest całkowicie oddane swojej pracy i zrobi... ...czytaj więcej

Genialny seryjny morderca i para śledczych, która nie cofnie się przed niczym, by go schwytać… Kryminalny debiut roku!
Niezależna reporterka Larysa Luboń wpada na trop sadystycznego sponsora, mężczyzny płacącego studentkom za brutalny seks.
Tymczasem ekscentryczny policjant Bruno Wilczyński usiłuje rozwiązać zagadkę tajemniczej śmierci młodej dziewczyny, która niepokojąco przypomina mu pewną sprawę sprzed lat.
Każde z nich jest całkowicie oddane swojej pracy i zrobi wszystko, aby dotrzeć do prawdy. Niezależnie od ceny, którą przyjdzie im po drodze zapłacić.
Na zawsze połączy ich osoba tego trzeciego - mężczyzny pozbawionego sumienia, więźnia własnych obsesji.
Tylko jak mogą odnaleźć człowieka, który od lat oficjalnie nie istnieje? ...zwiń
Recenzje
20-05-2020

Uwielbiam debiuty na książkowej arenie polskiego kryminału. To okazja dla czytelnika, by stawiać wspólnie z autorem jego pierwsze kroki, towarzyszyć mu w podróży od samego początku, a w konsekwencji iść dalej wraz z jego twórczością.

Debiut to nie tylko pierwsze, artystyczne dziecko autora, na które z egzaltacją się chucha i dmucha, dbając by nie potłukło sobie nóżki. W przeciwieństwie do kolejnych, które już skaczą po drzewach, strzelają z procy, czy taplają się w kałuży.

Debiut to dla mnie przede wszystkim obraz potencjału i możliwości autora. To on wystawia mu świadectwo, od którego zależeć będzie dalsza jego droga.

Dlatego tak szczególną uwagę przywiązuję do debiutanckich powieści i o jednej z nich Wam dzisiaj opowiem.

„Wrzask” Izabeli Janiszewskiej okrzyknięto kryminalnym debiutem roku. Wiem, że wielu z Was reaguje alergicznie na tak wzniosłe hasła reklamowe, ale ja podpisuję się pod nim i wręcz podnoszę poprzeczkę wyżej.

Gdyby miał jednym zdaniem opisać moją historię z „Wrzaskiem” to powiedziałbym, że tej powieści się nie czyta – w niej się człowiek zatraca i otrząsa dopiero na końcu. Blady, przerażony, z wypiekami i rozbieganym wzrokiem. To nie jest kolejna książka na rynku, którą się zalicza, będąc fanem gatunku, i na końcu której mówisz sobie „dobre to było”. Ta książka siedzi Ci w głowie jeszcze wiele dni, tygodni po jej przeczytaniu. Ryje w głowie jak w kamieniu.

We „Wrzasku” wszystko się zgadza. Bohaterowie są tak wyraziści, tak poturbowani życiem i tak prawdziwi, że ma się ochotę prześledzić ich losy od chwili poczęcia.

Ilość wątków w powieści tworzy wyborne danie, gdzie wszystko jest na swoim miejscu. Nie musisz czytać tej powieści z notesem w dłoni, bo bez robienia notatek się biedaku zgubisz. Jest idealnie i w sam raz. A to dzisiaj moim zdaniem prawdziwa sztuka, bo wielu autorów wpada w pułapkę przekombinowania, przez co odcinają nam dopływ tlenu w trakcie czytania.

Zabawne teksty i gagi są unikalnym dopełnieniem całości i zdziwiło mnie, jak współgrają z mroczną stroną kart powieści. W wielu momentach śmiałem się w głos. Dialog dotyczący domowego rowerka treningowego i jego konsekwencji dla pożycia małżeńskiego na zawsze już pozostanie w mojej pamięci i telefonie, bo nawet zrobiłem sobie zdjęcie tej konkretnej strony.

No i w końcu zakończenie… Moment, po którym albo czujemy niedosyt, albo spełnienie. Tu otrzymacie jedno i drugie – w idealnej relacji ze sobą. Domkniecie sobie wątki, połączycie kropki, odpowiecie na pytania, a jednocześnie nic się nie skończy. I będzie Wam z tym wybornie dobrze.

Izabela Janiszewska – zapamiętajcie to nazwisko i sięgnijcie po „Wrzask”. Jeszcze długo będzie o nim GŁOŚNO. Gratuluję debiutu, który broni się sam.

14-04-2020

Wczoraj zaczęłam i skończyłam "Wrzask" Izabeli Janiszewskiej, który ma premierę 15.04.2020. Byłam strasznie ciekawa tej książki po wielu bardzo dobrych opiniach na instagramie.
Bruno pracuje w policji. Przybywa na miejsce zbrodni gdzie wszystko wskazuje na to, że ofiara popełniła samobójstwo. Jednak on ścigany demonami z przeszłości, zaczyna drążyć sprawę. Larisa, piękna młoda reporterka, z fryzurą a la Sinead O'Connor poszukuje zwyrodnialców oraz zboczeńców, pomagając znaleźć im się w więzieniu, a później pisząc o nich artykuły. Jest jeszcze Emilia, pani domu, mama bliznaków która prowadzi bloga i wiedzie szczęśliwe życie. W pewnej chwili ich ścieżki zaczynają się łączyć, a to wszytko za sprawą jednego człowieka, mordercy, który się mści za swoje przeżycia z dzieciństwa.
Nie będę owijać w bawełnę, książka jest bardzo dobra. Świetnie napisana, postacie są nietuzinkowe. Mają mocne charaktery. Sarkazm Bruna jest rozbrajający, a Larisa przypomina mi trochę Lisbeth Salander od Larssona. Akcji mnóstwo, wątki przejrzyste i świetnie się ze sobą splatają. Małym minusikiem, do czego mogłabym się przyczepić to nierealność zbrodni jakie popełnia morderca. To niemożliwe by zabił tyle osób i absolutnie nikt nie podejrzewał ingerencji osób trzecich. Za każdym razem stwierdzano samobójstwo. Ale fabuła w książce była tak dobra, że to w sumie mi nie przeszkadzało. Jak na debiut autorki to jestem pod ogromnym wrażeniem. Czekam z niecierpliwością na kolejne jej książki.

13-04-2020

JANISZEWSKA. Izabela Janiszewska. Zapamiętajcie to nazwisko. Tu nie ma co "wrzeszczeć Z Janiszewską", tu należy "wrzeszczeć DO Janiszewskiej". I to głośno i wyraźnie aby zrozumiała, że MY CHCEMY WIĘCEJ.
Tu nie ma nuuuuudy. Tu się dzieje! Tu jest napięcie i szybkie przerzucanie kartek w pełnym podnieceniu. Tu się czytelnika nie traktuje jak głupca, podstawiając wszystko pod nos. Tu jest pomysł na fabułę, pogmatwaną i wielowątkową. Co ważne? Okazuje się, że możne napisać świetny kryminał bez scen pełnych seksu i mózgów spływających po ścianach. A co najważniejsze? Mamy bohaterów. I to nie byle jakich. Cynicznego policjanta, z takim można dostać na głowę pracując ale kocha się o nim czytać. Jakże przyjemnie słuchać głupich tekstów, których nie jesteśmy odbiorcami. Jakże dobrze być świadkiem przytyków, które nią są skierowane do nas. Wtedy się dopiero dobrze bawisz. I jest Ona. Charyzmatyczna, niemająca żadnych zahamowań dziennikarka. Oboje swoje przeszli i dlatego są tak oddani pracy. A jak ktoś jest oddany temu co robi, rozwiąże zagadkę nawet idąc po trupach.
Kryminał napisany lekko, wartko a przy tym realistycznie. Jakby tego było mało jest i, uwielbiany przeze mnie, sarkazm. Słowa mkną, wątki się zmieniają, nie ma dłużyzny. Niedosyt za to spory. Że to już koniec... Wiele razy deklarowałam, że nie lubię serii ale... tę polubię

Schowaj

Oceń książkę i napisz recenzję