Siostrzyczka

Sue Fortin

15-02-2018

Wydawnictwo: HarperCollins

Ilość stron: 336

Oprawa: Miękka

ISBN: 978-83-276-3504-4

Wymiary: 215x145x22 mm

Cena normalna:37,99 zł

Siostrzyczka
37,99 zł

Cena promocyjna:

23,90

Taniej o: 14,09 zł

Wysyłamy w 48h + czas dostawy

Koszt dostawy:

  • Odbiór w kiosku Ruchu6,90 zł
  • Odbiór w Paczkomacie8,90 zł
  • Odbiór na Poczcie8,90 zł
  • Kurier Pocztex10,90 zł
  • Kurier InPost11,90 zł
  • Kurier DPD12,90 zł

Przy zakupach powyżej 150 zł dostawa GRATIS!

Opis książki

Gdy ojciec wyjechał z moją siostrą na wakacje, przeczuwałam, że nigdy więcej ich nie zobaczę. Tata dawno chciał odejść od mamy i rozpocząć nowe życie. Ale nagle, po wielu latach poszukiwań, zdarzył się cud. Alice, teraz już dorosła kobieta, nie tylko nas odnalazła, ale też postanowiła odwiedzić i spędzić z nami trochę czasu. Matka przyjęła ją z otwartymi ramionami, ja, zamiast radości, odczuwałam dziwny niepokój. Czy to naprawdę moja siostra, czy zręczna manipulatorka, która próbuje ukraść... ...czytaj więcej

Gdy ojciec wyjechał z moją siostrą na wakacje, przeczuwałam, że nigdy więcej ich nie zobaczę. Tata dawno chciał odejść od mamy i rozpocząć nowe życie. Ale nagle, po wielu latach poszukiwań, zdarzył się cud. Alice, teraz już dorosła kobieta, nie tylko nas odnalazła, ale też postanowiła odwiedzić i spędzić z nami trochę czasu. Matka przyjęła ją z otwartymi ramionami, ja, zamiast radości, odczuwałam dziwny niepokój. Czy to naprawdę moja siostra, czy zręczna manipulatorka, która próbuje ukraść moje życie? Czy jestem o nią zazdrosna i dlatego zbyt podejrzliwa? A może popadam w paranoję?

...zwiń
Recenzje
04-04-2018

Zaczynając od okładki muszę przyznać, że to głównie z jej powodu sięgnęłam po tę powieść. Spojrzałam na nią i natychmiast mnie zaintrygowała. Przeczytałam opis i już wiedziałam, że po prostu muszę ją przeczytać. Ciemne tło i dwie dziewczyny na środku okładki. Prawdopodobnie tytułowe siostrzyczki. Z czego jedna mówi prawdę, a druga ma obsesję. Podświadomie szykowałam się na kawał dobrej lektury. Niestety nie posiada skrzydełek. Literówka jakaś gdzieś tam się przyplątała, ale nie raziło to zbytnio podczas czytania. Czcionka jest duża, dzięki czemu czyta się szybko, a marginesy i odstępy między wierszami zostały zachowane.

Jest to moje pierwsze spotkanie z tą autorką, ale już wiem, że na pewno nie ostatnie. Z wielkim zainteresowaniem będę śledzić książki tej Pani, jakie pojawiać się będą na polskim rynku wydawniczym. Już od pierwszych stron zostałam zainteresowana i wciągnięta do lektury. Z ogromnym zainteresowaniem śledziłam losy bohaterów, czekając na to, co tak naprawdę się wydarzy. Autorka sprytnie lawirowała postaciami, że ciężko było w pewnej chwili zrozumieć, kto tak naprawdę jest dobry, a kto knuje intrygi. Jestem pewna, że jeśli sięgniecie po powieść pisarki na pewno zostaniecie usatysfakcjonowani. Pióro, jakim posługuje się Pani Sue jest tak intrygujące, że nie sposób się oderwać. Czyta się z zapartym tchem i chce jeszcze więcej. Lekkie, przyjemne i wciąga - a to jest najważniejsze. Cieszę się, że miałam okazję poznać tę książkę bowiem dostarczyła mi tego, czego od dawna chciałam dostać od thrillerów, a czytając jedne po drugich - nie dostawałam od nich tego. A więc jak najbardziej polecam ten thriller wszystkim fanom i ciekawskim - jedno jest pewne. Nie pożałujecie.

Przechodząc do bohaterów... Dostałam tutaj niezły misz masz. Ale mimo to postacie są w pełni dopracowane, co widzimy na kolejnych stronicach książki. Genialnie wymyślona kreacja pozwala nam snuć domysły, tracić rezon w tym, kto tu jest dobry, a kto zły? Wielokrotnie będziecie zmieniać zdanie, bo nie będziecie pewni niczego. Podobało mi się to, że autorka sterowała nami jak marionetkami. Brawo dla niej. Polubiłam Clare i bardzo dobrze ją rozumiałam, że stała się... zazdrosna. Ale czy popadała w obłęd każdego dnia, gdy jej siostra zamieszkała w jej domu? Wydaje jej się, że ona kradnie jej męża, dzieci, rodzinę? Nic nie jest pewne i za to polubiłam tę powieść. Spodobało mi się to, że postać Alice, zabranej przed laty córki Marion i siostry Clare dziewczyna przyjeżdża do nich i miesza. Na tyle, że i my nie wiemy komu ufać. Jak dla mnie wielki plus dla bohaterów, nie wiadomo kto kłamie, kto snuje intrygi, kto ma dwie twarze. Jestem przekonana, że kogoś z tej powieści polubicie. Moja sympatia powędrowała do córek Clare: Hannah oraz Chloe, mąż jak i ona również byli w porządku, ale do czasu.

Fabuła jest tu bardzo ciekawie skonstruowana i to jej należą się największe pochwały. Autorka wprowadziła nas powoli w temat zabranej przed laty jednej z dziewczynek przez ojca. Nie ma jej tyle lat, gdy nagle przysyła list i zmienia życie wszystkich do góry nogami. Przynosi ze sobą ziarno zwątpienia, grozy i tajemnicy. Spodobał mi się ten pomysł na książkę i uważam, że został w pełni wykorzystany i dopracowany. Akcja pędzi na łeb, na szyję, co jest kolejnym plusem. Czytelnik nie zbija bąków z nudów, tylko z wielkim zainteresowaniem pochłania stronę za stroną. A nikt nie lubi, gdy akcja pełznie wolno niczym ślimak, prawda? Więc to kolejny plus, a dla Was znak, że warto po nią sięgnąć. Emocje to również ogromna zaleta tej książki. Czytając byłam tak zainteresowana losami postaci, że czułam bijące serce aż w gardle. Byłam tak wkręcona, że nie mogłam odsunąć na bok książki, chciałam od razu poznać prawdę. Kto kłamie? Kto miesza? Kto mówi prawdę? A co się stanie na następnej stronie? Podczas lektury czułam nie tylko przyśpieszone bicie serca. Czułam okropne gorąco na policzkach jakbym biegła w jakimś maratonie. A wiecie, co było najlepsze? To fakt, że poczułam, jak szczęka po raz pierwszy w życiu mi opada. Mięśnie mi puściły i poczułam, jak buźka mi się otwiera. A to jest niebywałe, rzadko kiedy zdarza się takie coś, a ja nie pamiętam, by w ostatnim czasie poczuła aż takie zdziwienie. Dlatego jak dla mnie, ta powieść to istny strzał w dziesiątkę. Chcę więcej!

Reasumując zdecydowanie polecam. Jest to thriller, który zdecydowanie mnie porwał. Sprawił, że czytanie tej lektury stało się najważniejszym punktem dnia i nie mogłam się od niej oderwać. W pełni dopracowane postacie, które potrafią namieszać nam w rozwiązaniu tajemniczych zagadek. Akcja toczy się szybko, dzięki czemu nie zaśniemy nad książką. A pióro autorki to kolejny plus, który powinien Was zachęcić do lektury - czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Tak Was wciągnie, że nim się spostrzeżecie - doczytacie ostatnie zdanie. Jak dla mnie jest to jeden z lepszych thrillerów, jakie miałam okazje przeczytać w tym roku. Polecam z całego serca. Tych emocji nie warto omijać - trzeba je poczuć!

    28-03-2018

    W ostatnim czasie czytałam bardzo dużo romansów i powieści obyczajowych, a jako że nie lubię zbyt długo siedzieć w jednym gatunku literackim, to musiałam go sobie zmienić. Padło na książkę, którą dostałam od wydawnictwa Harper Collins, czyli thriller psychologiczny „Siostrzyczka” Sue Fortin. Uwielbiam takie książki i mam ich za sobą naprawdę dużo. Czy autorce udało się mnie czymś zaskoczyć? Zapraszam na recenzję.

    „DWIE SIOSTRY
    JEDNA MÓWI PRAWDĘ
    DRUGA MA OBSESJĘ”

    Clare ma życie o jakim zawsze marzyła. Kochający mąż i dwie cudowne córeczki, to dla niej cały świat. W jej życiu brakuje tylko jednej osoby – ukochanej siostry, którą przed laty zabrał ojciec i ślad po niej zaginął. Kobieta przez wiele lat razem z matką szukała zaginionej Alice, ale nigdy nie wpadła na żaden trop. Gdy po latach matka Clare dostaje list od zaginionej córki, bardzo szybko namawia ją, by odwiedziła ich wszystkich w Anglii. Po przyjeździe Alice euforia, która towarzyszyła Clare, bardzo szybko opada. Wszyscy wzdychają, jaka to ona jest wspaniała, ale Clare czuje, że dzieje się coś niedobrego. Nikt jej słucha i nie wierzy w jej podejrzenia, a Clare zaczyna zdawać sobie sprawę, że Alice próbuje ukraść jej życie…

    „Siostrzyczka” to powieść, którą przeczytałam w jeden wieczór, nie potrafiłam się od niej oderwać i już po przeczytaniu pierwszej strony dałam się wciągnąć jej wartkiej i dynamicznej akcji. Książka robi wrażenie, choć przyznam, że autorka posłużyła się pomysłami, wykorzystanymi przez naprawdę wielu autorów. Przez to książka stała się dla mnie dość przewidywalna i bardzo szybko połapałam się, o co chodzi, ale nie ukrywam, że w pewnym momentach udało się autorce mnie zaskoczyć. W książce pojawia się wiele napięcia, wiele tajemnic, niedomówień i kłamstw i mimo tego, że podejrzewałam, jakie będzie zakończenie, to i tak dałam się porwać wszystkim wydarzeniom z życia Clare i kibicowałam jej w dojściu do prawdy.

    Myślę, że autorka skupiła się najbardziej na całej intrydze dotyczącej odnalezionej siostry, a przez to niestety ucierpieli na tym bohaterowie. Odniosłam wrażenie, że zostali oni przedstawieni bardzo powierzchownie i niestety zabrakło mi w nich realizmu i ich dobrego portretu psychologicznego. Oczywiście główną bohaterką jest Clare i jej autorka poświęciła sporo uwagi, ale naprawdę wokół niej cały czas kręciło się sporo postaci, którzy byli nieodzownym elementem tej historii i myślę, że i im autorka powinna poświęcić choć trochę czasu, by stali się oni wiarygodni i dopełnili swoimi osobami tę pełną napięcia historię.

    „Siostrzyczka” to powieść, którą polecam najbardziej osobom, które dopiero wkraczają do świata thrillerów psychologicznych, choć myślę, że i starzy wyjadacze świetnie spędzą przy niej czas, Książka jest pełna napięcia, tajemnicza i momentami mroczna, czyli taka, jakie lubię najbardziej i mimo że jest dość przewidywalna, to i tak zatraciłam się w jej fabule. Na pewno przeczytam jeszcze inne książki autorki, by mieć szerszy obraz jej twórczości.

    Za możliwość przeczytania książki dziękuję Harper Collins Polska.

      23-03-2018

      Thrillery psychologiczne to jeden z tych gatunków literatury, które lubię czytać najbardziej. Książka Sue Fortin z początku wydawała mi się jednak dość oklepana, ale bardzo szybko przekonałam się, że tak nie jest.

      Clare i Alice zostały rozdzielone przez ojca jako młode dziewczynki. Clare zamieszkała z mamą, a ojciec wywiózł Alice do Stanów Zjednoczonych. Nagle, po latach Alice odzywa się do Clare i matki, czym u drugiej wzbudza niesamowitą euforię. Jednak Clare jest sceptycznie nastawiona do wiadomości. Zdania nie zmienia również po przyjeździe siostry. W domu bowiem zaczynają dziać się dziwne rzeczy, których racjonalnie nie jest w stanie wytłumaczyć ani matce, ani mężowi. Dopiero splot nieszczęśliwych wydarzeń oraz upór młodej kobiety doprowadzi ją do rozwiązania zagadki.

      Thriller porusza bardzo ważny problem rozdzielonych rodzeństw. Choć w znacznej części dotyczy to dzieci, które stały się sierotami, to jednak pozostaje procent dzieci rozdzielonych z winy rozstania rodziców. Mimo upływu czasu ból nie mija, a wręcz przeciwnie: chęć odnalezienia zaginionego rodzeństwa wzrasta. Dzięki postępowi technologii możliwości odnalezienia drugiej osoby zdecydowanie wzrastają, przez co coraz częściej w mediach słyszymy o cudownie odnalezionych rodzeństwie nawet po kilkudziesięciu latach rozłąki.

      Książkę polecam na deszczowy weekend wszystkim miłośnikom gatunku. Będzie to dla Was na pewno ciekawa lektura i miło spędzony czas.

        23-03-2018

        Sue Fortin w swojej książce opisuje losy pewnej, czteroosobowej rodziny mieszkającej w Wielkiej Brytanii. Pewnego dnia ojciec rodziny wraz z młodszą z sióstr, imieniem Alice, oznajmia, że wybiera się na wakacje do Stanów Zjednoczonych. Nie ma jednak zamiaru z nich wracać, a z czasem przestaje się nawet z porzuconą rodziną kontaktować. Clare zostaje więc sama z matką. Kobiety za wszelką cenę próbują odnaleźć swoich bliskich, ale wszystkie podjęte przez nie próby kończą się niepowodzeniami. Lata mijają i pewnej jesieni przychodzi list od zaginionej przed laty Alice, który na zawsze już zmieni życie Clare. Kobieta pomimo traumy z dzieciństwa ułożyła sobie życie, zarówno zawodowe, jak i prywatne.

        Pojawienie się siostry burzy spokój Clary. Kobieta odczuwa permanentny niepokój, stres, który potęgują dziwne rzeczy dziejące się w domu. Clare obawia się, że siostra chce zająć jej miejsce. Czy na pewno? W tej historii każdy coś ukrywa. Co więc jest prawdą, a co kłamstwem? Kto jest szczery, a kto kłamie? - odpowiedzcie sobie na te pytania sięgając po książkę. To naprawdę dobra książka trzymająca w napięciu do ostatniej strony i do tego z zaskakującym zakończeniem. Mnóstwo tu zwrotów akcji, wszechobecnych tajemnic i niepewności powodujących, że dreszcze nie raz przebiegną Wam po plecach. Losy bohaterów nie będą Wam obojętne, będziecie je śledzić z wypiekami na twarzy... www.alexanderkow.pl

          23-03-2018

          Powieść „Siostrzyczka” przyciągnęła moją uwagę okładką, a jak jeszcze przeczytałam, że jest to thriller psychologiczny, musiałam ją przeczytać. Jak wrażenia?

          Sue Fortin to angielska pisarka, matka czwórki dzieci, należy do organizacji Crime Writers' Association.

          Pewnego dnia ojciec Clare i Alice postanawia wyjechać z młodszą córką na wakacje i... nigdy z nich nie wracają. Starsza Clare nie może otrząsnąć się po zniknięciu siostry. Nagle po latach przychodzi list od dorosłej już Alice, że chce się spotkać i poznać rodzinę. Co się z nią działo przez te lata? Dlaczego tak długo nie kontaktowała się z Clare i matką? I czy jej intencje są na pewno szczere?

          Po lekturze jestem nieco rozczarowana. Na plus jest na pewno styl autorki i opis postaci. Dobrze czytało się o przeżyciach głównej bohaterki, jej emocjach i uczuciach. Jak potrafią wpływać na nas inne osoby i manipulować nami. Jednak jeśli chodzi o akcję, to dla mnie była zbyt przewidywalna. Za szybko domyślałam się co będzie dalej i niczym nie zostałam zaskoczona. Będzie to raczej dobra książka dla osób dopiero zaczynających swoją przygodę z tego typu literaturą niż dla koneserów thrillerów.
          Edyta, lat 17
          źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl

            22-03-2018

            Po kłótni z żoną, ojciec wraz z małą Alice wychodzi z domu, twierdząc, że wybiera się na wakacje do dawnych znajomych. Clare, siostra dziewczynki ma przeczucie, że już nigdy nie wrócą. Rodzina pogrążona w rozpaczy nie daje za wygraną. Po długich poszukiwaniach odpuszczają, ale nie tracą nadziei. Wciąż wierzą, że ukochana córeczka i siostra wróci do domu. W końcu, po 20 latach oczekiwań dostają list, który zmienia ich życie. Alice, jako dwudziestokilkulatka odnajduje swoją rodzinę, co więcej, koniecznie chce się spotkać. Wszystko dzieje się w zastraszającym tempie, już po krótkim czasie dziewczyna na powrót znajduje się w swoim rodzinnym domu. Matka przyjęła ją ochoczo, Clare jednak ma pewne obawy, co do rzekomej siostrzyczki. Nie jest pewna czy to na pewno ona, czy może zwinna manipulantka. Nie pomaga fakt, że Alice nie ma żadnych wspomnień związanych z rodziną, tłumacząc to wiekiem.

            Dlaczego sięgnęłam po tę książkę? Czytając Lokatorkę strasznie spodobały mi się thrillery psychologiczne, już od jakiegoś czasu ciągnęło mnie do zagadkowych historii z nutką tajemnicy. Nie jestem w tej kwestii doświadczona i bałam się, że mogę się zrazić do tego gatunku, ale przyznam szczerze, że nie żałuję. Autorka sprytnie splotła wiele wątków w jedną całość i trzeba przyznać, że udało jej się przytrzymać czytelnika do samego końca, a historia wchłonęła się z niesamowitą prędkością, zostawiając nas z niedosytem i wewnętrznym chaosem. Mimo iż zakończenie wydaje się oczywiste, finał sam w sobie jest nie przewidywalny , dzięki czemu czytelnik może doznać szoku.

            Oczywiście plusem jest dreszcz niepewności oraz tajemniczość, jednak historia byłaby niczym bez bohaterów. Alice wywołała spore zamieszanie swoim powrotem, natomiast Clare nie daje spokoju zachowanie siostry i rozpoczyna swoje prywatne śledztwo. Każdy członek rodziny jest zachwycony postawą młodszej z nich i nie wierzy w odkrywane fakty, twierdząc, że to wymysł i paranoja. Jedna zyskuje, idealnie zwodząc wszystkich wokół, druga popada w desperację i obsesję. Która z nich ma rację? Która z nich kłamie, a która mówi prawdę?

              22-03-2018

              Sue Fortin urodziła się w Hertfordshire, ale swoje dzieciństwo spędziła na walizkach, gdyż często przeprowadzała się z rodziną, zanim ostatecznie zamieszkała w West Sussex. Jest mężatką z czworgiem dzieci, a jej bliscy wykazują się ogromną cierpliwością i pozwalają poświęcić autorce czas na pisanie. Kiedy Sue nie zasiada za klawiaturą, lubi spędzać czas z bliskimi, ciesząc się zarówno wybrzeżem, jak i South Downs – pasmem kredowych wzgórz w południowo-wschodniej Anglii, pomiędzy którymi osiadła. Sue to miłośniczka ciasta, ważek i Francji. Nienawidzi kalorii, matematyki i węży. Clare Tennison została rozdzielona ze swoją siostrą dwadzieścia lat temu, gdy jej ojciec niespodziewanie postanowił zabrać młodszą z córek, Alice, na wakacje do Stanów Zjednoczonych. Ani siedmioletnia Clare, ani jej matka nie miały pojęcia o tym, że już nigdy nie zobaczą tej dwójki. Wieloletnie poszukiwania okazały się całkowicie bezowocne. Matka dziewczynek nigdy nie pogodziła się ze zniknięciem swojej młodszej córki. Nigdy też nie straciła nadziei na jej odnalezienie. Pewnego dnia kobieta otrzymuje list, którego nadawcą jest osoba przedstawiająca się jako Alice. Po trwającej dość krótko wymianie korespondencji, dziewczyna zapowiada swój przyjazd do dawno niewidzianej rodziny mieszkającej w Wielkiej Brytanii. Zaskoczeniem jest jednak to, że ma przybyć nie sama, lecz ze swoją najlepszą przyjaciółką. Matka nie widzi w tym nic niepokojącego, jednak Clare nabiera podejrzeń, a jej radość z odnalezienia zaginionej siostry szybko zastępuje niepokój. Nikt jednak nie podziela wątpliwości kobiety – ani jej matka, która jest przeszczęśliwa z powodu powrotu córki, ani nawet jej mąż, który z czasem wydaje się być coraz bardziej zainteresowany młodszą z sióstr. Alice pojawia się jednak na lotnisku sama. A po przybyciu do rodzinnego domu, wdziera się w życie Clare tak bardzo, jakby chciała zająć jej miejsce i odebrać starszej siostrze wszystko to, na co ta pracowała latami. Nikt nie wie, kim tak naprawdę jest Alice i co nią kieruje. Wszyscy są zapatrzeni w nią jak w obrazek, poza Clare, która przez swoją podejrzliwość uchodzi za zazdrosną dziwaczkę. Kto tak naprawdę ma rację? I jakie tajemnice skrywa Alice, o której przecież tak niewiele wiadomo. Przed Wami powieść niezwykle wciągająca, pełna napięcia i zwrotów akcji, o której z pewnością szybko się nie zapomina. Nie sądziłam, że ta lektura aż tak mnie zafascynuje. Bardzo lubię thrillery oraz kryminały, ostatnio powróciłam do ich czytania, co pewnie wielu z Was zauważyło na moim blogu. Spodziewałam się, że „Siostrzyczka” będzie łudząco podobna do książki „Stracona” Amy Gentry, którą miałam okazję przeczytać kilka miesięcy temu. Byłam w wielkim błędzie, ponieważ obie książki nie mają ze sobą właściwie nic wspólnego. Dalsza część recenzji na: https://tamczytam.blogspot.com/2018/03/siostrzyczka.html

                22-03-2018

                Jak myślicie? Czy Sue Fortin zaserwowała nam trzymający w napięciu thriller psychologiczny? Muszę przyznać, iż spodziewałam się porywającej lektury już od pierwszych stron a tu niestety akcja dopiero nabrała tempa i mnie zainteresowała po setnej stronie. Jednak to nie zmienia faktu, że autorka napisała ciekawą historię, gdyż na kolejnych stronach jest tylko lepiej i lepiej.

                Język autorki przystępny, ale zbyt długie i dokładne opisy momentami mnie nudziły, a ciągłe odwołania do danej czynności - męczyły.

                "Siostrzyczki" to historia, która nas zaskoczy, ale i też sprawi, że już od połowy książki będziemy w stanie przewidzieć jej zakończenie.

                Naszą główną bohaterką jest Clare młoda matka dwójki dzieci, kochająca żona i kobieta sukcesu. Jednak kiedy była malutka w jej rodzinie miała miejsce tragedia, otóż jej młodsza siostra zaginęła i razem z mamą robiły wszystko co w ich mocy, aby ją odnaleźć, ale niestety bez skutku. Minęło 20 lat, nawet wynajmowani detektywi nie potrafili odnaleźć zagubionej Alice. Clare wraz z mamą ciągle są w rozpaczy i kiedy tylko zbliżają się urodziny młodszej siostry w domu panuje nieprzyjemna atmosfera, gdyż wszystkie wspomnienia wracają a kobiety są załamane tym, iż niczego nie mogą już zrobić. Jednak pewnego dnia otrzymują tajemniczy list...


                List, który odmienia ich dotychczasowe życie. Czy to Alice się z nimi skontaktowała? Czy to naprawdę ona?

                Właśnie od tego momentu akcja zaczyna pędzić i w końcu z zaciekawieniem pochłaniałam kolejne strony powieści. Kiedy tylko pojawia się zaginiona siostra, życie Clare ulega diametralnej zmianie...i to wcale nie na lepsze jakby się mogło wydawać.

                Radość z pojawienia się ukochanej siostry niejako gaśnie, ale dlaczego? Dlaczego Clare już się nie cieszy, ale mama jak i mąż Clare są dziewczyną oczarowani?

                Autorka w bardzo umiejętny sposób ukazała podejście rodziny do niejako nowego jej członka, bo tak naprawdę Alice po tylu latach nieobecności jest dla nich zupełnie obca. Mimo to każdy od razu ją pokochał i stała się oczkiem w ich głowie.

                Jak myślicie co na to Clare? Czy dziewczyna powinna się czuć zazdrosna? Czy jednak powinna być wniebowzięta bo przecież tak długo próbowała odnaleźć swoją ukochaną siostrę?

                Kto mówi prawdę a kto ma obsesję? Czy Alice pragnie zając miejsce Clare? Czy cokolwiek z tego co opowiada ma jakikolwiek sens i jest prawdziwe? Koniecznie musicie się przekonać jak obecność Alice wpłynie na życie Clare i je rodziny. Sue Fortin napisała historię, która z pewnością ma w sobie elementy prawdziwości, ale i również zaskakuje. Jeżeli chcecie poznać finał tej historii, koniecznie musicie po nią sięgnąć.

                @camilleshade
                camilleshade-books.blogspot.com

                  19-03-2018

                  Są wśród Was fani thrillerów psychologicznych? Tak? To wspaniale! Mam dla Was propozycję książki bardzo niepozornej, o której - gdybym jej nie przeczytała - pewnie nie mogłabym powiedzieć wiele dobrego na podstawie samego opisu. Ale Sue Fortin miło mnie zaskoczyła historią, której kompletnie się nie spodziewałam.

                  Główna bohaterka powieści, Clare znalazła się w niecodziennej sytuacji. Kiedyś miała pełną, szczęśliwą rodzinę. Ale później wydarzyło się coś, co na zawsze to przekreśliło - a przynajmniej tak się wszystkim wydawało. Zaginiona siostra Clare, Alice wraca po latach rozłąki. A matka dziewczyn przyjmuje ją z otwartymi ramionami. Jednak czy słusznie? Nic nie wskazuje na to, by przeszłość odbiła piętno w sercu młodej kobiety, jednak traumatyczne wydarzenia przez wiele lat były problemem dla wszystkich członków rodziny. Czy to możliwe, by wszystko mogło teraz wrócić na normalne tory?

                  Czytelnik, który lubi mocne klimaty tajemnicy i niepewności poczuje się mile zaskoczony pomysłem na fabułę. To typowa forma thrillera psychologicznego z nastawieniem na tą drugą formę, która mocno miesza w umyśle czytelnika. Wraz z powrotem zaginionej dziewczyny w życiu rodziny zaczynają dziać się rzeczy o których nikt wcześniej nie pomyślał, a demony przeszłości dają o sobie znać z podwójną siłą. Płynna akcja dynamicznie porusza się na przód raz za razem wprowadzając nowe fakty do fabuły i chociaż w pewnym momencie można przewidzieć zakończenie, sam finał nie jest już taki oczywisty.

                  Plusem dla historii jest dreszcz niepewności i wisząca w powietrzu tajemnica, jednak nie byłoby tego gdyby nie bohaterowie. Alice wzorowo odegrała rolę powracającej córki, a Clare wywołała niezły chaos swoim prywatnym śledztwem. Tym sposobem obie stworzyły duet całkowitego przeciwieństwa i chociaż chciałoby się dostrzec między nimi nić siostrzanego porozumienia - nie tędy droga. Próbując zwieść czytelnika jedna z sióstr popada w obłęd, zakopując się po uszy w otaczającej ją paranoi wiarygodnej jedynie dla niej samej, ponieważ nikt z jej najbliższego otoczenia nie daje wiary w odkrywane raz za razem fakty. Druga natomiast doskonale odgrywa rolę swojego całkowitego przeciwieństwa, idealnie zwodząc wszystkich dookoła. Kto zatem kłamie, a kto mówi prawdę?

                  "Siostrzyczka" to powieść z potencjałem. Może sam początek niekoniecznie przemawia na korzyść lektury, wydając się mało wciągający, ale wystarczy przeczytać kilka pierwszych stron, by odnaleźć się w historii. Podchodząc do lektury z niewielkimi oczekiwaniami otrzymacie wciągającą lekturę z zaskakującym zakończeniem. Sue Fortin w miarę możliwości wykorzystała potencjał swojej lektury i stworzyła klimat niepewności idealnie łączący się z wszechobecną tajemnicą. To powieść idealna na późny wieczór w połączeniu z kubkiem gorącej herbaty.

                    19-03-2018

                    Clare przez całe dorosłe życie próbowała odnaleźć swoją siostrę, która jako mała dziewczynka wyjechała wraz z ojcem do Ameryki. To miały być wakacje. Prawda okazała się jednak inna. Ojciec nie chciał już nigdy wrócić do Wielkiej Brytanii. Chciał rozpocząć wszystko od nowa. Bez żony i starszej córki. Po wielu latach Alice się odnajduje. Postanawia odwiedzić siostrę i matkę. Clare początkowo cieszy się z tego, że Alice się odnalazła. Jednak nie potrafi pozbyć się wrażenia, że coś jest nie w porządku. Kobiecie wydaje się, że siostra próbuje zająć jej miejsce. Czy Alice faktycznie ma taki zamiar?
                    Kiedy tylko zobaczyłam tę książkę w zapowiedziach, od razu poczułam, że muszę ją przeczytać. Siostrzyczkę pochłania się jednym tchem. W historię wprowadza nas Clare, która wraz z mężem i dwiema córeczkami mieszka w domu swojej matki. Dzięki temu, że mamy do czynienia z narracją pierwszoosobową, możemy przekonać się, jak kobieta odbiera to, co dzieje się z nią i jej rodziną po powrocie Alice. Ułatwia to także nawiązanie nici porozumienia z Clare i postawienie się na jej miejscu.

                    Muszę się przyznać, że jeden wątek w tej powieści był dla mnie aż nadto przewidywalny. Jeśli czytaliście podobne książki albo oglądaliście filmy o takiej tematyce, pewnie będziecie wiedzieli, o co będzie chodzić. Od początku czułam, że coś jest nie tak i autorka mnie nie zaskoczyła, jeśli o tę kwestię chodziło, ale czy jestem z tego powodu rozczarowana? Nie, w żadnym wypadku. To nie jest zła książka. Fakt, historia nie jest oryginalna, ale dzięki wątkom pobocznym nabiera ona rumieńców. Sue Fortin zaserwowała mi kilka niespodzianek. Na pewno nie spodziewałam się takiej finałowej sceny. Przez myśl mi nawet nie przeszło, że tak się to zakończy. Rozważałam różne scenariusze, ale na ten nie wpadłam.

                    Czy książka trzyma w napięciu? Moim zdaniem tak. Wiadomo, że coś jest nie tak, ale nie wiadomo co i dlaczego. Nie mogę jednak zdradzić, o co mi chodzi, bo popsuję niespodziankę. Ja w każdym razie w trakcie lektury cały czas czekałam na jakiś zwrot akcji i doczekałam się.

                    Siostrzyczka mnie zaangażowała. Los bohaterów nie był mi obojętny. Plus za to, że bohaterowie drugoplanowi nie byli tylko tłem, ale mieli coś do zrobienia. Ubolewam tylko nad jedną rzeczą. Żałuję, że Alice nie została dopuszczona do głosu. To byłoby całkiem niezłe zagranie. Wtedy w trakcie lektury pojawiłoby się jeszcze więcej pytań i lektura byłaby jeszcze bardziej intrygująca. Szkoda, że potencjał tej bohaterki nie został wykorzystany. Chętnie lepiej bym ją poznała.

                    Moim zdaniem to propozycja dla osób, które nie czytały zbyt wiele thrillerów psychologicznych. To będzie dla nich dobre wprowadzenie do gatunku. Czy starzy wyjadacze znajdą tu coś dla siebie? Myślę, że tak. Żywy przykład na to właśnie dzieli się z Wami swoją opinią na temat tej książki.

                      16-03-2018

                      Przyznam, że błyskawicznie przeniknęłam przez książkę, dałam się wciągnąć, bo wartka akcja, mocna intryga i nagłe zwroty akcji. Thriller trzyma w napięciu i angażuje, choć nie bazuje na nowych pomysłach fabuły, wiele aspektów można stosunkowo szybko przewidzieć, a portrety bohaterów potraktowane zostały nieco powierzchownie. Jednak zapewnia porywający relaks. Autorka umiejętnie przykuwa uwagę czytelnika, z każdym rozdziałem zwiększa napięcie, pozostawia też frapujące elementy na zakończenie powieści. Dobrze odnajduję się w klimacie, kiedy trzeba dotrzymywać kroku żwawemu tempu scenariusza zdarzeń, wczuwać się w emocje głównej bohaterki, zastanawiać nad siłą ciemnej natury człowieka.

                      Jedynie zachowanie Luka, męża Clare, nie przekonało mnie, zbyt wyolbrzymione, wpadające z jednej skrajności w drugą, zupełnie jakby nie było szarych odcieni, tylko czarne i białe. Nie znajduję uzasadnienia dla jego słów i czynów, biorąc pod uwagę także jego artystyczną duszę. Zrozumiałam zabieg autorki, lecz gdyby poprowadzić go bardziej przekonująco, powieść zyskałaby. Natomiast Clare stała mi się bliska, wyrazista, niewyidealizowana, mająca słabe i mocne strony, starająca się postępować słusznie i sprawiedliwie, lecz okoliczności i natężenie uczuć odciągają ją od takich zamiarów. Alice, jej siostra, także ma wiele do zaoferowania we wzbogacaniu intrygi, prowokowaniu i manipulowaniu czujności czytelnika. Frapująco ukazany aspekt obsesji, paranoi, dziwactwa, nakręcającej się spirali wątpliwości, podejrzeń i posądzeń.

                      Dwadzieścia lat przed opisywanymi wydarzeniami, ojciec zabiera czteroletnią córkę na wakacje, niestety po nich nie wraca już do pozostawionej żony i dziewięcioletniej córki. Pomimo usilnych poszukiwań, zaangażowania prywatnych detektywów, nie udaje się dotrzeć do nowego miejsca zamieszkania mężczyzny i dziewczynki. Pewnego dnia do domu z własnej woli niespodziewanie powraca Alice, utwierdzając wszystkich w przekonaniu, że jest tą zaginioną, pragnie nadrobić stracony czas, nawiązać bliskie relacje, poczuć prawdziwe szczęście rodzinne. Clare wbrew nadziejom i oczekiwaniom nie potrafi odnaleźć siostrzanych więzi, odczuć ulgi, spełnienia i szczęścia. Coraz trudniej jest jej ukrywać ponure uczucia i złowieszcze obawy, tym bardziej, że zarówno w jej życiu zawodowym, jak i prywatnym pojawiają się czarne chmury. Niepokojące fakty i domysły nie dają jej spokoju, coraz mniejszej liczbie osób może ufać, zaczyna nawet kwestionować swoje zdrowie psychiczne.

                      bookendorfina.pl

                        14-03-2018

                        Do "Siostrzyczki" podeszłam z naprawdę ogromnym entuzjazmem. Od samego początku spodobała mi się jej tematyka i wiedziałam, że koniecznie muszę ją przeczytać. Dodatkowo okładka zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie i wywołała uczucie niepokoju, dlatego kiedy powieść wpadła w moje ręce, od razu zabrałam się za jej czytanie. Czy moja początkowa ekscytacja tą powieścią była słuszna? Czy twórczość Sue Fortin zostanie w mojej pamięci na dłuższy okres czasu? Zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią recenzji, z której z pewnością się tego dowiecie.

                        Clare przez całe życie miała jeden cel: odnaleźć swoją młodszą siostrę, która pewnego dnia zniknęła wraz z ojcem. Prywatni detektywi, poszukiwania na własną rękę i pomoc najbliższych - Clare chwytała się każdego sposobu, aby odnaleźć Alice, niestety bez skutku. Pewnego dnia jej marzenie się spełnia. Alice nie tylko odnajduje rodzinę, ale także pragnie spędzić z rodziną trochę czasu. Siostry w końcu mają okazję nadrobić stracony czas i odbudować zerwaną w przeszłości więź. Ale czy na pewno? Matka przyjmuje córkę z otwartymi ramionami, jednak Clare od początku ma pewne podejrzenia względem niedawno odzyskanej siostrzyczki. Czy kłótnie między Alice i Clare to tylko zazdrość czy może coś więcej? Która z sióstr kłamie?

                        Fabuła książki wciąga czytelnika już od pierwszych stron i nie pozwala odłożyć lektury na później. Autorka stwarza niesamowitą atmosferę i stopniowo buduje jeszcze większe napięcie, nie pozwalając tym samym na monotonię czy nudę. Cała historia zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie i całkowicie mnie pochłonęła. Od samego początku czułam, że Alice nie jest tym za kogo się podaje, jednak muszę przyznać, że były momenty kiedy zaczęłam mieć podejrzenia co do drugiej siostry. Wydawało mi się, że Clare może być tak mocno ogarnięta zazdrością o młodszą siostrzyczkę, że powoli zaczyna popadać w obłęd i paranoję. Zakończenie było dla mnie ogromnym zaskoczeniem i jeszcze długo po zakończeniu lektury nie mogłam uwierzyć w to, że tak bardzo pomyliłam się co do pewnych osób.

                        Bohaterowie są naprawdę dobrze wykreowani, a autorka pozwala nam poznać uczucia i emocje jakie nimi targają. Nie będę ukrywać, że najbardziej zżyłam się z Clare, która jest narratorką tej powieści. Sue Fortin doskonale ukazuje zmianę jaka zachodzi w głównej bohaterce - od radości, którą czuje gdy nawiązuje kontakt z młodszą siostrą, po początkowe podejrzenia, aż w końcu wątpliwości co do własnego zdrowia psychicznego. Postacie stworzone przez autorkę zdecydowanie zasługują na naszą uwagę i poznanie ich historii.

                        Autorka pisze w sposób prosty i lekki, co sprawia, że fabuła jest dla każdego doskonale zrozumiała. Poza tym powieść czyta się w błyskawicznym tempie, a akcja nie zwalnia ani na moment. Sięgnięcie po twórczość Sue Fortin okazało się dla mnie strzałem w dziesiątkę. Autorka od pierwszych stron zachwyciła mnie historią głównej bohaterki i doskonale poradziła sobie z budowaniem napięcia oraz tworzeniem niepokojącej atmosfery, którą uwielbiają miłośnicy thrillerów.

                        Podsumowując - Sue Fortin zdecydowanie trafia na listę moich ulubionych autorów i z pewnością będę obserwować jej pisarską karierę. Mam nadzieję, że wkrótce wydawnictwo HarperCollins zdecyduje się wydać kolejne książki tej autorki - jeśli tak się stanie, na pewno po nie sięgnę. Jeśli lubicie thrillery, ciekawe tajemnice i oryginalnych bohaterów, "Siostrzyczka" jest pozycją właśnie dla was!

                          14-03-2018

                          Clare nie jest jedynaczką, choć od 9 roku życia w ich rodzinnym domu mieszka sama z matką. Pewnego dnia ojciec dziewczyny zabrał jej młodszą siostrę, Alice, mówiąc, że jedzie na wakacje. Nigdy więcej nie wrócił, a po pewnym czasie przestał się również kontaktować z porzuconą rodziną. Od tamtego czasu Clare wraz z matką starają się wszelkimi sposobami odnaleźć zaginioną siostrę i córkę. Lata mijają, a po Alice nie ma najmniejszego śladu. Aż do momentu, kiedy pewnej jesieni przychodzi list od zaginionej. Szybko ustalony zostaje termin przyjazdu dziewczyny, wszystkie bardzo pragną się w końcu spotkać. Jednak kiedy Alice jest już z nimi, Clare zaczyna nabierać coraz większych podejrzeń co do zamiarów cudem odnalezionej po latach młodszej siostry. Czy to tylko jej wymysły czy Alice na prawdę próbuje zająć jej miejsce w życiu rodziny?

                          Całość recenzji dostępna pod adresem: http://zapach-ksiazek.pl/siostrzyczka-sue-fortin/

                            13-03-2018

                            "Siostrzyczka" to przykład thrillera psychologicznego, który może nie do końca wypełnia wszelkie przesłanki klasyfikujące do tego gatunku, jednak ważne jest to, że to powieść, gdzie do końca nie ma się pewności kto kłamie, kto mówi prawdę. Książka przedstawia obraz jak żyć, kiedy wszystko to, w co się do tej pory wierzyło okazuje się nieprawdą. Życie głównej bohaterki Clare od zawsze było naznaczone. Od dnia, kiedy jej ojciec wyjechał do Stanów Zjednoczonych z młodszą siostrą Alice, dziewczyna nie miała z nimi kontaktu. Wszelkie próby odnowienia relacji, odnalezienia małej dziewczynki czy też ojca, kończyły się niepowodzeniem. Clare ułożyła swoje życie, mieszkając z matką, mężem i dwoma córkami próbuje godzić obowiązki domowe z zadaniami służbowymi. Wszystko układa się doskonale, aż do dnia, kiedy odzywa się zaginiona przed laty siostra. Jej pojawienie się w Anglii, już na zawsze zmieni życie Clare i jej rodziny. Książka w intrygujący sposób wciąga czytelnika w akcję, coraz bardziej plątając i manewrując w przeróżne wątki. Postać młodszej siostry początkowo nie wzbudza podejrzeń, jednak później to co zostaje przed nami odkryte zaskakuje niesamowicie. Mam wrażenie, że takie książki nie mogą się znudzić, za każdym razem znajduje w nich element zaskoczenia. Sprawa taka jak w tej powieści jest bardzo wstrząsająca, to jak autorka zrzucała podejrzenia na wszystkich bohaterów, tylko po to aby zmylić czytelnika w odbiorze postaci wpłynęło bardzo pozytywnie na dynamikę akcji. Z ogromną ciekawością przerzucałam kartki tylko po to, aby dowiedzieć się kto jest kim i kto jest odpowiedzialny za całe zamieszanie. Całość zgrywa się w całkiem fajną, klimatyczną powieść dla każdego rodzaju czytelnika. Z pewnością czas z nią spędzony, nie będzie zmarnowany.
                            Z całą pewnością mogę tę książkę Wam polecić, jeśli tylko lubicie historie w takich klimatach - nie będziecie zawiedzeni!

                              13-03-2018

                              Otrzymaliśmy od wydawnictwa Harper Collins możliwość recenzji książki Siostrzyczka. Byłam bardzo zadowolona gdyż thriller to mój ulubiony gatunek. Szczególnie zaintrygował mnie opis na okładce: Dwie siostry jedna mówi prawdę, druga ma obsesję. Brzmi bardzo intrygująco - nie uważacie?

                              Całe życie Clare podporządkowane było odnalezieniu swojej młodszej siostry Alice, która pewnego dnia zniknęła wraz z ojcem. Mimo traumatycznych przeżyć związanych z zaginięciem ojca i siostry naszej bohaterce udaje się wieść uporządkowane życie. Można rzec, że jest kobietą sukcesu, twardo stąpającą po ziemi. Życie prywatne również zaliczyć można do pasma sukcesów. Kochający mąż, dwie córki. Tak naprawdę do pełni szczęścia brakuje siostry, której szukała wszystkimi możliwymi sposobami. Choć od chwili zaginięcia mija już dobrych kilka lat zarówno dziewczyna jak i jej matka ciągle rozgrzebują dawne rany. Rocznica to zawsze dzień przygnębiający dla obydwu pań. Po wielu latach matka kobiety otrzymuje list od zaginionej córki. Po krótkiej wymianie korespondencji Alice postanawia odwiedzić siostrę i matkę w Anglii. Jak można było się spodziewać matka Clare jest wniebowzięta spotkaniem i przyjmuje córkę z otwartymi ramionami. Clare, choć z początku szczęśliwa z wiadomości, iż po tulu latach siostra wreszcie się odnalazła czuje dziwny niepokój. Wydaje się, że Clare jest po prostu zazdrosna zainteresowaniem jakie wzbudza Alice. Wszyscy są nią zauroczeni łącznie z dziećmi i mężem naszej bohaterki. Gdy w domu zaczynają dziać się dziwne rzeczy wszyscy tłumaczą jej, że to przemęczenie i stres. Jednak Clare obawia się, że siostra chce zająć jej miejsce.

                              Autorka osadziła fabułę we współczesności, przez co książkę czyta się niezwykle szybko i łatwo. Historia jest ciekawa i dla osób, które rzadko sięgają po tego typu literaturę może okazać się naprawdę zaskakująca. Jednak dla mnie niestety okazała się przewidująca. Znałam zakończenie jak i motyw od połowy książki. Liczyłam jednak, że może tak jak u innych autorów zostanę wywiedziona w pole. Tak się jednak nie stało. Niestety nie jest to debiut literacki na karb, którego można by zrzucić winę za przewidywalność fabuły.

                              Jednak nie chciałabym byście myśleli, że jest to zła książka, bo tak nie jest. Akcja jest dość żwawa, a końcówka niejednego czytelnika (oczywiście tego, który nie domyśla się zakończenia) przyprawić może o wzrost ciśnienia. Sądzę, że choć Siostrzyczka nie będą nominowane w kategorii książka roku to warto się z nimi zapoznać z uwagi na dość dobrze zbudowany wątek.

                                13-03-2018

                                Otrzymaliśmy od wydawnictwa Harper Collins możliwość recenzji książki Siostrzyczka. Byłam bardzo zadowolona gdyż thriller to mój ulubiony gatunek. Szczególnie zaintrygował mnie opis na okładce: Dwie siostry jedna mówi prawdę, druga ma obsesję. Brzmi bardzo intrygująco - nie uważacie?

                                Całe życie Clare podporządkowane było odnalezieniu swojej młodszej siostry Alice, która pewnego dnia zniknęła wraz z ojcem. Mimo traumatycznych przeżyć związanych z zaginięciem ojca i siostry naszej bohaterce udaje się wieść uporządkowane życie. Można rzec, że jest kobietą sukcesu, twardo stąpającą po ziemi. Życie prywatne również zaliczyć można do pasma sukcesów. Kochający mąż, dwie córki. Tak naprawdę do pełni szczęścia brakuje siostry, której szukała wszystkimi możliwymi sposobami. Choć od chwili zaginięcia mija już dobrych kilka lat zarówno dziewczyna jak i jej matka ciągle rozgrzebują dawne rany. Rocznica to zawsze dzień przygnębiający dla obydwu pań. Po wielu latach matka kobiety otrzymuje list od zaginionej córki. Po krótkiej wymianie korespondencji Alice postanawia odwiedzić siostrę i matkę w Anglii. Jak można było się spodziewać matka Clare jest wniebowzięta spotkaniem i przyjmuje córkę z otwartymi ramionami. Clare, choć z początku szczęśliwa z wiadomości, iż po tulu latach siostra wreszcie się odnalazła czuje dziwny niepokój. Wydaje się, że Clare jest po prostu zazdrosna zainteresowaniem jakie wzbudza Alice. Wszyscy są nią zauroczeni łącznie z dziećmi i mężem naszej bohaterki. Gdy w domu zaczynają dziać się dziwne rzeczy wszyscy tłumaczą jej, że to przemęczenie i stres. Jednak Clare obawia się, że siostra chce zająć jej miejsce.

                                Autorka osadziła fabułę we współczesności, przez co książkę czyta się niezwykle szybko i łatwo. Historia jest ciekawa i dla osób, które rzadko sięgają po tego typu literaturę może okazać się naprawdę zaskakująca. Jednak dla mnie niestety okazała się przewidująca. Znałam zakończenie jak i motyw od połowy książki. Liczyłam jednak, że może tak jak u innych autorów zostanę wywiedziona w pole. Tak się jednak nie stało. Niestety nie jest to debiut literacki na karb, którego można by zrzucić winę za przewidywalność fabuły.

                                Jednak nie chciałabym byście myśleli, że jest to zła książka, bo tak nie jest. Akcja jest dość żwawa, a końcówka niejednego czytelnika (oczywiście tego, który nie domyśla się zakończenia) przyprawić może o wzrost ciśnienia. Sądzę, że choć Siostrzyczka nie będą nominowane w kategorii książka roku to warto się z nimi zapoznać z uwagi na dość dobrze zbudowany wątek.

                                  11-03-2018

                                  „Siostrzyczka” to naprawdę bardzo dobry thriller psychologiczny, od którego nie mogłam się oderwać. Pomimo tego, że motyw tej książki jest dość popularny, autorce udało się stworzyć dość oryginalną i urzekającą pozycję, która wciąga, trzyma w napięciu i nie pozwala się odłożyć. Dla niektórych thriller ten może wydawać się trochę przewidywalny, dla mnie również taki był, ale pomimo tego jego lektura to czysta przyjemność. Książka ta jest również bardzo dobra pod względem psychologicznym. Autorka bardzo dobrze wgryzła się w umysł głównej bohaterki, która na początku cierpi po zaginięciu siostry a następnie odczuwa niepokój i niechęć do niej. Tak naprawdę do samego końca nie wiemy, czy Alice to naprawdę Alice a Clare popada w paranoję, z którą nie może sobie poradzić, czy też za siostrę podaje się ktoś inny i obawy głównej bohaterki są usprawiedliwione. To właśnie ta zagadka sprawiła, że czytałam książkę z zapartym tchem i nie mogłam się doczekać, kiedy to wszystko się w końcu wyjaśni. Dodatkowym atutem pozycji jest również pędząca akcja, która nie zwalnia ani przez chwilę. Na pochwałę zasługują także poboczni bohaterowie, którym autorka poświęciła wiele uwagi. Im bardziej zapoznajemy się z historią, tym więcej skaz pojawia się na bohaterach. Dowiadujemy się, że każdy z nich nie jest idealny i ma coś do ukrycia.

                                  Podsumowując, „Siostrzyczka” to bardzo dobry thriller psychologiczny, który z całego serca Wam polecam. Choć motyw przewodni wydaje się być oklepany, nie przeszkadza nam to w czerpaniu przyjemności z lektury i pochłonięciu jej w bardzo krótkim czasie.

                                    09-03-2018

                                    „Siostrzyczka” autorstwa Sue Fortin reprezentuje bardzo lubiany przez mnie typ thrillera psychologicznego, w którym pisarka - lub pisarz – kreuje atmosferę niepewności opartą na wątku pogłębiającej się psychozy bohatera. Lubię, kiedy autor bawi się ze mną w ciuciubabkę, wyprowadza mnie w pole i zaskakuje. Doceniam powieści, które wywołują we mnie silne emocje i dreszczyk niepokoju. W wypadku „Siostrzyczki” z zaskakiwaniem mnie było różnie – czytałam naprawdę wiele powieści opartych na pomyśle wykorzystanym przez pisarkę i wiele zwrotów akcji nie stanowiło dla mnie wielkiego zaskoczenia – jednak emocje towarzyszące mi podczas lektury były naprawdę silne. Mocno wciągnęłam się w fabułę wykreowaną przez Sue Fortin.

                                    Opowieść przedstawiona na kartach utworu skupia się na historii rodziny prawniczki Clare Tennison i jej uprowadzonej przez ojca siostrze Alice, która niespodziewanie odnajduje się po dwudziestu latach od zaginięcia. Pojawienie się młodej kobiety wywraca uporządkowane życie Clare do góry nogami. Nagle w rodzinie pojawia się nowa osoba, która skupia na sobie całą uwagę matki bohaterki, jej męża i córek. Kobieta zaczyna czuć się odsunięta na boczny tor, w pewnym momencie sytuacja ewidentnie zaczyna ją przerastać. Staje się ona coraz bardziej podejrzliwa w stosunku do Alice, zaczyna kwestionować zachowanie i motywy kierujące siostrą. Robi się coraz bardziej nieciekawie, negatywne emocje buzują, a w czytelniku rodzi się naturalne pytanie o to, która z sióstr jest postacią pozytywną, a która negatywną. Kto jest szczery, a kto kłamie? Co jest prawdą, a co wytworem wyobraźni?

                                    „Siostrzyczka” okazała się fajnym i wciągającym tytułem, który mnie się spodobał, choć nie zaprzeczę, że był nieco przewidywalny. Na plus należy liczyć ciekawy wątek rodzinny, który skupia się nie tylko na zagadce związanej z nagłym powrotem zaginionej siostry, ale również na przedstawieniu dynamicznie zmieniających się rodzinnych relacji.

                                      09-03-2018

                                      Clare została rozdzielona ze swoją siostrą w bardzo młodym wieku. Gdy miała siedem lat, jej ojciec zabrał młodszą Alice na wakacje, z których nigdy nie wrócił do domu. Wyprowadził się do zupełnie innego kraju, gdzie nikt nie mógł go znaleźć. Przez dwadzieścia lat Clary wraz z matką i swoją rodziną usiłują odnaleźć Alice, jednak jak się okazuje bezskutecznie. Niespodziewanie nadchodzi list, na który wszyscy czekali od lat. List od młodszej siostry. Od tej pory wszystko powinno się ułożyć, a rodzina na powrót stać się jednością. Alice postanawia przyjechać, jednak Clare zamiast radości i wdzięczności czuje niepewność. Od początku coś jej nie pasuje, a sytuacje, które mają miejsce, nie pozwalają jej spać spokojnie. W jej głowie rodzi się coraz więcej podejrzeń, z którymi pozostaje sama. Czy Clare ma się czego obawiać? Czy jej podejrzenia faktycznie są słuszne? Czy razem z młodszą siostrą stworzą rodzinę? Po dwudziestu latach Alice to już nie ta sama Alice.

                                      Na początku powieści czytelnik zostaje wprowadzony w historię rodzinną Clary, dzięki czemu przez dalszą część książki ma szansę snuć swoje podejrzenia i rozwiązywać zagadki. Autorka w bardzo ciekawy sposób wytworzyła klimat, który stale wywołuje niepokój i podejrzliwość wobec niektórych bohaterów. Jest to thriller psychologiczny, a autorce świetnie udało się oddać właśnie ten gatunek. Czytelnik ciągle doszukuje się nieprawidłowości zachowań oraz sytuacji, które zaważają na losach bohaterów, dzięki czemu powieść nie nudzi ani przez chwilę.

                                      "Czasami najciemniej nie jest wcale w mroku bezgwiezdnej nocy, kiedy chmury przesłaniają blask księżyca. Czasami ciemniej jest pod naszymi powiekami, kiedy zamkniemy oczy i widzimy jedynie tańczące na nich iskierki. A najciemniej - kiedy oczy mamy szeroko otwarte i oglądamy drobinki kurzu oświetlone promieniami słońca."

                                      Bohaterowie również zostali wykreowani idealnie do swoich ról, ponieważ z biegiem czasu dowiadujemy się, że nie każdy z nich jest sprawiedliwy i mówi prawdę. Jak się okazuje, każdy ma swoje "za uszami", a rozwiązanie wielu spraw szokuje i zadziwia. Byłam przekonana, że wiem jak skończy się owa historia, a moje przekonania się sprawdzą - jakże się myliłam. Zakończenie zmieniło wszystko i do tej pory nie mogę wyjść z podziwu, jak nagle akcja się zmieniła i na jaw wyszła prawda, której w życiu bym się nie spodziewała.

                                      W powieści tej nawet najmniejsze aspekty mają ogromne znaczenie, o czym przekonujemy się stopniowo brnąć w kolejne rozdziały. I właśnie to uwielbiam w thrillerach, choć nie każdy daje radę udźwignąć to brzemię. Autorce "Siostrzyczki" się to udało, a powieść okazała się wyjątkowa i niesamowicie wciągająca.

                                        09-03-2018

                                        Nieczęsto zdarza mi się natrafić na książki, które „już teraz” muszę doczytać do końca, ponieważ tak bardzo jestem ciekawa zakończenia, że nie jestem w stanie ich odłożyć. Powieść Sue Fortin właśnie tak na mnie zadziała. Już pierwsze strony uświadamiają czytelnikowi, że coś się wydarzy, coś złego, niebezpiecznego, ale co? Tego do końca nie wiemy, lecz autorka szybko przenosi nas w przeszłość i zaczyna tę zagadkę rozplątywać. Początkowo dość niemrawo, był nawet moment, kiedy zaczęłam się wahać, czy ta lektura była trafionym wyborem, z czasem jednak akcja wyraźnie przyspiesza i trzyma w napięciu do niemal samego końca.

                                        Motywy, na których autorka oparła swoją powieść, nie są czymś nowym czy odkrywczym. Były już stosowane i w książkach i w filmach, ale mimo to Sue Fortin udało się stworzyć ciekawy thriller psychologiczny. Być może jest on dość prosty, a w niektórych momentach nawet przewidywalny, ale czyta się naprawdę dobrze. Bez wątpienia jest to zasługą prostego stylu, pierwszoosobowej narracji i niezwykle dynamicznej akcji, która właściwie nie zostawia miejsca na dłuższe opisy czy przemyślenia. Może to być brane w równym stopniu za atuty książki jak i za jej minusy, w zależności od naszych preferencji. Jeśli oczekujecie klimatycznej opowieści, to nie ta książka. Jeśli szukacie niepokojącej historii, w której akcja pędzi do przodu i trzyma w napięciu do końca, będziecie zadowoleni. Osobiście uważam, że Siostrzyczka jest o wiele ciekawsza i lepiej napisana niż topowa Dziewczyna z pociągu, ale to naturalnie moje subiektywne zdanie, oparte na wrażeniach z lektury i emocjom, jakie jej towarzyszyły.

                                          09-03-2018

                                          Clare jest świetną prawniczką, ma przystojnego męża i dwie słodkie córeczki. Do pełni szczęścia brakuje jej jedynie młodszej siostry. Dwadzieścia lat temu ojciec zabrał Alice do Ameryki i słuch po nich zaginął. Razem z matką nieustannie szukały dziewczyny, lecz bezskutecznie. Pewnego dnia przychodzi list, w którym Alice pisze, że ojciec zmarł, a ona bardzo chciałaby wrócić do dawno niewidzianej rodziny. Euforia i szczęście Clare z tego powodu nie trwają jednak długo. O ile reszta rodziny szybko akceptuje i zakochuje się w Alice, to prawniczka ma co do niej liczne podejrzenia. Okazuje się, że młoda kobieta jest manipulantką i kłamczuchą oraz stara się zająć miejsce Clare. Niestety trudno jej udowodnić złe intencje i za każdym razem wychodzi na to, że to starsza siostra ma paranoje i powoli popada w szaleństwo, niszcząc w ten sposób spokój mieszkańców domu. Która z nich mówi prawdę, a która jest zła?
                                          Po przeczytaniu opisu nabrałam ogromnej ochoty na przeczytanie tej powieści. Bardzo rzadko sięgam po kryminały czy dreszczowce, ale cieszę się, że zapoznałam się z "Siostrzyczką". Motyw zaginionego rodzeństwa jest dość popularny w literaturze, ale autorce i tak udało się stworzyć ciekawą historię. Główna bohaterka Clare przypadła mi do gustu. Jest kobietą, która twardo stąpa po ziemi, ze względu na charakter pracy, ale jeśli chodzi o rodzinę, to jest wrażliwa i kochająca. Początkowo ogromnie cieszy się z powrotu siostry, ale kiedy ta zaczyna wtrącać się w każdy aspekt jej życia, zaczyna odczuwać zazdrość. Przywłaszczanie ubrań, te same perfumy, spędzanie czasu z mężem i dziećmi, gdy Clare jest w kancelarii nie jest do końca normalne. Dlatego prawniczka szybko zaczyna mieć podejrzenia i postanawia na własną rękę przeprowadzić śledztwo. Sama fabuła nie jest skomplikowana, kilka razy poczułam zaskoczenie, ale niestety bardzo szybko połączyłam wątki i domyśliłam się prawdy. Chyba oglądam zbyt dużo seriali kryminalnych i mało która sprawa potrafi mnie w pełni zaszokować. Nie mniej jednak psychologiczna otoczka została całkiem sprawnie zbudowana i książkę czytałam jednym tchem. Powieść została osadzona w czasach nam współczesnych i napisana prostym oraz przystępnym językiem.
                                          "Siostrzyczka" raczej nie stanie się arcydziełem tego gatunku, ale i tak spędziłam przy niej miłe chwile. Owszem, posiada pewne mankamenty, ale ma też sporo plusów. Myślę, że jest to historia idealna na długi wieczór, przy której będzie można kilka razy poczuć niepokój czy strach.

                                            Schowaj

                                            Oceń książkę i napisz recenzję