Bestseller

Diabelski Młyn

Daria Orlicz

25-09-2018

Wydawnictwo: HarperCollins

Ilość stron: 320

Oprawa: Miękka

ISBN: 978-83-276-4007-9

Wymiary: 215x145x20 mm

Cena normalna:38,99 zł

Diabelski Młyn
38,99 zł

Cena promocyjna:

26,60

Taniej o: 12,39 zł

Wysyłka w 48h + czas dostawy

Koszt dostawy od 6,90zł

Przy zakupach powyżej 200 zł dostawa GRATIS!

Sprawdź metody i koszt dostawy

Odbiór w punkcie od 6,90 zł

Paczkomat InPost od 9,90 zł

Przesyłka pocztowa od 10,90 zł

Dostawa kurierska od 13,90 zł

Zobacz jak pakujemy książki

Opis książki


Niewielkie nadmorskie miasteczko w pełni letniego sezonu to tylko na pozór sielskie miejsce. I tutaj są ludzie, którzy bez skrupułów, czasem jedynie dla kaprysu, krzywdzą innych.
Czy za śmiercią młodziutkiej, ciężarnej Litwinki i porwanej sprzed klubu fitness blondynki stoją te same osoby? Kto brutalnie zgwałcił jedną z turystek i kim jest człowiek szantażujący rodzinę miejscowego prawnika?
Odpowiedź na te pytania musi znaleźć młodszy aspirant Krzysztof Bugaj – seksoholik... ...czytaj więcej

Niewielkie nadmorskie miasteczko w pełni letniego sezonu to tylko na pozór sielskie miejsce. I tutaj są ludzie, którzy bez skrupułów, czasem jedynie dla kaprysu, krzywdzą innych.
Czy za śmiercią młodziutkiej, ciężarnej Litwinki i porwanej sprzed klubu fitness blondynki stoją te same osoby? Kto brutalnie zgwałcił jedną z turystek i kim jest człowiek szantażujący rodzinę miejscowego prawnika?
Odpowiedź na te pytania musi znaleźć młodszy aspirant Krzysztof Bugaj – seksoholik rozdarty pomiędzy rozchwianą emocjonalnie żoną a zaborczą kochanką.
„Diabelski młyn” to historia o naiwnej ufności, za którą trzeba czasem zapłacić najwyższą cenę, i dramat tych, którzy zbyt pochopnie zapraszają do swojego życia zupełnie obce osoby. To opowieść o ludziach, którzy pragnąc lepszego losu, nieświadomi zagrożenia, otwierają drzwi złu w najczystszej postaci.
...zwiń
Recenzje
07-11-2018

Hejka :) Jak wiecie w ostatnim czasie odchodzę delikatnie od lubianych romansów i coraz częściej wybieram kryminały. Troszkę ich już przeczytałam, ale chcę coraz więcej i więcej....

Całkiem niedawno przeczytałam nowość od wydawnictwa HarperCollins, Diabelski młyn, autorki Darii Orlicz. Książka od samego początku mnie zaintrygowała.

Akcja w Diabelskim młynie dzieje się w niewielkim nadmorskim miasteczku. Na pierwszy rzut oka wydaje się ono całkiem spokojną mieścinką, ale to tylko pozory. Miasto kryje wiele tajemnic...

Nigdy nie czytałam książki, w której jest kilka wątków kryminalnych. Zazwyczaj czytam historię jednej osoby, a w tej powieści mamy, aż trzy czy cztery wątki, które nie mają ze sobą nic wspólnego, ale to tylko z pozoru ponieważ na końcu całego diabelskiego młynu wszystko zaczyna się ze sobą łączyć. Wszystkie historie są tragiczne. Nigdy bym nie przypuszczała, że w tak sympatycznym miasteczku dzieją się takie okrutne rzeczy. W książce są poruszane takie wątki jak molestowanie seksualne nieletnich dziewczynek, zdrada, handel młodymi dziewczynami, a nawet handel dziećmi. Książka jest bardzo ciekawa i warto po nią sięgnąć. Tym bardziej, ze akcja dzieje się w Polsce i działa to z większą siłą na wyobraźnię.

Tym razem postanowiłam wam nie streszczać całej historii ponieważ nie ma to najmniejszego sensu. Trzeba przeczytać i się samemu przekonać. Powiem szczerze, ze książka od pierwszych kilku stron mnie porwała. Bardzo szybko się ją czyta i jest napisana przyjemnym oraz prostym językiem dla czytelnika.

Czy ją polecam? Oj tak :)

Pozdrawiam :)

    30-10-2018

    W miasteczku nad Bałtykiem na skraju zagajnika policja znajduje zamarzniętą młodą Litwinkę w zaawansowanej ciąży. Ktoś porywa dwudziestosiedmioletnią Klaudię, córkę bogatego prawnika, ktoś też brutalnie gwałci turystkę. W miasteczku trwają poszukiwania zaginionej dwuletniej dziewczynki, a do tego przy dworcu młody mężczyzna nagabuje samotne młode kobiety. Wszystkimi kryminalnymi sprawami musi zająć się młodszy aspirant Krzysztof Bugaj i starszy sierżant Wojtek Kiciński, a także prokuratorka Nina Morawska, której gliny nie znoszą, ale szanują za dorobek i oddanie.

    Autorka przeplata wątki kryminalne z wątkami obyczajowymi i porusza szokujące tematy w książce. Każda sprawa kryminalna i każdy z bohaterów umiejętnie przenikają się, by w finale dać odpowiedź na wszystkie postawione na początku lektury pytania. Historie bohaterów są rozbudowane i choć początkowo wydaje się, że są to odrębne wątki to ostatecznie wszystkie pasują do siebie.


    Nie polubiłam głównego bohatera- Krzysztofa Bugaja i przyznaję rację jego żonie Annie, która uważała go za żałosnego gnojka. Ciągle zostawiał żonę samą z problemami i pracą, wdawał się w kolejne romanse i podrywał nieznajome kobiety, by przeżyć z nimi przygodny seks. Notorycznie kłamał, nie lubił siedzieć w domu i mówił, że idzie pracować na komendę podczas, gdy tak naprawdę jechał do kochanki lub opalał się na plaży nudystów. Wychodził z łóżka kochanki i wchodził do łóżka żony. Małżeństwo Krzysztofa i Anny nie było w najlepszej kondycji. On uważał, że najlepsze lata mają już za sobą, a ona okazywała mu lodowatą obojętność i tak naprawdę łączył ich tylko piętnastoletni syn.


    Daria Orlicz ciekawie przedstawiła problem swingersów i zwróciła uwagę jakie niebezpieczeństwa niesie ze sobą zabawa w czworokąt. Małżeństwo z dwudziestoletnim stażem-Paweł i Karolina mają bardzo dobrą pracę, dziecko w wieku nastoletnim, kredyt i budowę domu na karku. Pawłowi jednak codzienność dostarcza za mało wrażeń i proponuje żonie, by znaleźli parę w podobnym do nich wieku i wymienili się partnerami na jakiś czas, aby spróbować czegoś nowego. Paweł tak zapalił się do tego pomysłu, że ignorował opór Karoliny, która ostatecznie, choć bardzo niechętnie przystała na jego propozycję, by go nie stracić. I jak to możliwe, że ich małżeństwo dotarło do punktu, w którym szukają obcych ludzi, żeby w ogóle jeszcze poczuć jakieś łóżkowe emocje?



    Przejmująco autorka opisała relacje samotnego hodowcy nutrii-pedofila i jego ofiary-jedenastoletniej dziewczynki mieszkającej w tej samej wsi. Pan Remigiusz stopniowo osacza dziecko, każe nazywać się wujkiem, mówi że jej zawsze pomoże, że nie musi się go wstydzić kiedy stoi na środku kuchni w samej spódniczce i skarpetkach... Udaje przyjaciela i posuwa się w swoich poczynaniach coraz dalej. Wykorzystuje samotność, strach, potrzebę miłości i ciepła, by zniewolić dziecko. Jeszcze kilka dni wcześniej Remigiusz zdawał się wręcz żebrać o jej uczucie i uwagę. Teraz wysługiwał się nią i pomiatał, jakby nagle straciła na wartości. Myjąc zostawione przez niego w zlewie talerze, pomyślała, że może powinna być dla niego milsza, ale na wspomnienie tamtej chwili, gdy zwalił się na nią i dyszał, prawie zwymiotowała.

    ,,Diabelski młyn" to bardzo dobra powieść obyczajowo-kryminalna poruszająca problem pedofilii, porwań, alkoholizmu, prostytucji, zdrad, samotnego rodzicielstwa, handlu noworodkami i innych szokujących tematów. Prawdziwi bohaterowie z krwi i kości, których można spotkać na ulicy w każdym mieście. Ta powieść bawi, przeraża, szokuje i sprawia, że nie można się od niej oderwać. Polecam na jesienny wieczór:)



      27-10-2018

      ,,Diabelski młyn" Darii Orlicz to pierwsza książka napisana pod pseudonimem przez polską pisarkę, Katarzynę Misiołek.

      Krzysztof Bugaj ma przed sobą niełatwe zadanie - musi znaleźć sprawcę porwania, zabójstwa młodej Litwinki, a także odnaleźć się w problemach z żoną i zaborczą kochanką. Tak naprawdę ma przed sobą niełatwe zadanie, bowiem odpowiedzi potrzebne do zamknięcia wszystkich spraw wcale nie zostaną mu podane na tacy. Czy uda mu się rozwikłać któreś ze śledztw?

      Katarzyna Misiołek postanowiła tym razem napisać powieść pod pseudonimem. Zupełnie niepotrzebnie, gdyż naprawdę nie ma się czego wstydzić. Książka jest naprawdę bardzo dobrze przemyślana i skonstruowana, nie przeszkadza mnogość bohaterów. Wydarzenia z przeszłości mają duży wpływ na te z teraźniejszości. Niektóre wątki zaskakują, inne wprawiają czytelnika w niedowierzanie. Autorka w swojej najnowszej powieści porusza temat molestowania, przetrzymywania dziewczyn, kochanek i nie tylko.

      ,,Diabelski młyn" to powieść poruszająca ważne społecznie tematy, której niejednoznaczne zakończenie sprawia, że niektóre z dalszych losów bohaterów musimy sobie dopowiedzieć sami. Najnowsza powieść Katarzyny Misiołek to naprawdę kawał dobrej literatury z wyraźnie zarysowanym tłem obyczajowym.

        26-10-2018

        W miasteczku nad Bałtykiem na skraju zagajnika policja znajduje zamarzniętą młodą Litwinkę w zaawansowanej ciąży. Ktoś porywa dwudziestosiedmioletnią Klaudię, córkę bogatego prawnika, ktoś też brutalnie gwałci turystkę. W miasteczku trwają poszukiwania zaginionej dwuletniej dziewczynki, a do tego przy dworcu młody mężczyzna nagabuje samotne młode kobiety. Wszystkimi kryminalnymi sprawami musi zająć się młodszy aspirant Krzysztof Bugaj i starszy sierżant Wojtek Kiciński, a także prokuratorka Nina Morawska, której gliny nie znoszą, ale szanują za dorobek i oddanie.

        Autorka przeplata wątki kryminalne z wątkami obyczajowymi i porusza szokujące tematy w książce. Każda sprawa kryminalna i każdy z bohaterów umiejętnie przenikają się, by w finale dać odpowiedź na wszystkie postawione na początku lektury pytania. Historie bohaterów są rozbudowane i choć początkowo wydaje się, że są to odrębne wątki to ostatecznie wszystkie pasują do siebie.

        Nie polubiłam głównego bohatera- Krzysztofa Bugaja i przyznaję rację jego żonie Annie, która uważała go za żałosnego gnojka. Ciągle zostawiał żonę samą z problemami i pracą, wdawał się w kolejne romanse i podrywał nieznajome kobiety, by przeżyć z nimi przygodny seks. Notorycznie kłamał, nie lubił siedzieć w domu i mówił, że idzie pracować na komendę podczas, gdy tak naprawdę jechał do kochanki lub opalał się na plaży nudystów. Wychodził z łóżka kochanki i wchodził do łóżka żony. Małżeństwo Krzysztofa i Anny nie było w najlepszej kondycji. On uważał, że najlepsze lata mają już za sobą, a ona okazywała mu lodowatą obojętność i tak naprawdę łączył ich tylko piętnastoletni syn.

        Daria Orlicz ciekawie przedstawiła problem swingersów i zwróciła uwagę jakie niebezpieczeństwa niesie ze sobą zabawa w czworokąt. Małżeństwo z dwudziestoletnim stażem-Paweł i Karolina mają bardzo dobrą pracę, dziecko w wieku nastoletnim, kredyt i budowę domu na karku. Pawłowi jednak codzienność dostarcza za mało wrażeń i proponuje żonie, by znaleźli parę w podobnym do nich wieku i wymienili się partnerami na jakiś czas, aby spróbować czegoś nowego. Paweł tak zapalił się do tego pomysłu, że ignorował opór Karoliny, która ostatecznie, choć bardzo niechętnie przystała na jego propozycję, by go nie stracić. I jak to możliwe, że ich małżeństwo dotarło do punktu, w którym szukają obcych ludzi, żeby w ogóle jeszcze poczuć jakieś łóżkowe emocje?

        Przejmująco autorka opisała relacje samotnego hodowcy nutrii-pedofila i jego ofiary-jedenastoletniej dziewczynki mieszkającej w tej samej wsi. Pan Remigiusz stopniowo osacza dziecko, każe nazywać się wujkiem, mówi że jej zawsze pomoże, że nie musi się go wstydzić kiedy stoi na środku kuchni w samej spódniczce i skarpetkach... Udaje przyjaciela i posuwa się w swoich poczynaniach coraz dalej. Wykorzystuje samotność, strach, potrzebę miłości i ciepła, by zniewolić dziecko. Jeszcze kilka dni wcześniej Remigiusz zdawał się wręcz żebrać o jej uczucie i uwagę. Teraz wysługiwał się nią i pomiatał, jakby nagle straciła na wartości. Myjąc zostawione przez niego w zlewie talerze, pomyślała, że może powinna być dla niego milsza, ale na wspomnienie tamtej chwili, gdy zwalił się na nią i dyszał, prawie zwymiotowała.

        ,,Diabelski młyn" to bardzo dobra powieść obyczajowo-kryminalna poruszająca problem pedofilii, porwań, alkoholizmu, prostytucji, zdrad, samotnego rodzicielstwa, handlu noworodkami i innych szokujących tematów. Prawdziwi bohaterowie z krwi i kości, których można spotkać na ulicy w każdym mieście. Ta powieść bawi, przeraża, szokuje i sprawia, że nie można się od niej oderwać. Polecam na jesienny wieczór:)



          26-10-2018

          Wciągająca powieść, od której nie można się oderwać. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Darii Orlicz, ale na pewno nie ostatnie. Polecam.

            25-10-2018

            Powiem Wam, że liczyłam po cichu, że jednak nie przyjdzie, że po drodze przycupnie gdzie indziej, że nie rozpłacze się tak intensywnie. A ona przyszła, nie bacząc na nic. Ta brzydka jesień. A jak już przyszła, to pozostaje tylko ciekawa książka, dobra herbata i ciepły kocyk. Jak już znajdziecie się w takiej sytuacji to sięgnijcie po książkę "Diabelski młyn" Darii Orlicz.

            To wciągająca, mocno intrygująca pozycja od której naprawdę ciężko się oderwać. Rzecz dzieje się nad polskim morzem, w małym miasteczku, w środku letniego sezonu. Z pozoru wydaje się, że nic ciekawego, a tym bardziej niebezpiecznego nie może się tu wydarzyć. Ale to tylko na pozór sielskie i przyjemne miejsce, bo kilka miesięcy wcześniej znaleziono tu ciężarną, nastoletnią Litwinkę, spod klubu fitness uprowadzono śliczną blondynkę, a teraz brutalnie zgwałcono i pobito młodą letniczkę. Czy sprawcą wszystkich tych okropieństw jest jedna osoba czy zorganizowana szajka?

            Tego próbuje dowiedzieć się młodszy aspirant lokalnej policji Krzysztof Bugaj - seksoholik, który tkwi w nieudanym małżeństwie i w związku z zaborczą kochanką, urozmaicając sobie czas jednonocnymi przygodami z napotkanymi przypadkowo kobietami. Czy uda mu się rozwikłać te trudne sprawy? Odpowiedź znajdziecie czytając książkę.

            Gwarantuję. że ani chwili nie będziecie się przy niej nudzić, bo pokazuje, że życie "przypomina diabelski młyn właśnie - w jednej chwili jesteś na szczycie, w drugiej lecisz w dół na łeb na szyję.... Ot ślepy traf, czysty przypadek". Takie właśnie jest życie głównych bohaterów książki Darii Orlicz. Autorka umiejętnie połączyła z pozoru wydawałoby się zupełnie niemające ze sobą związku historie i stworzyła niezwykle poruszający i ukazujący mnóstwo trudnych tematów kryminał. I to jeden z lepszych jakie w ostatnim czasie przeczytałam.

              23-10-2018

              Akcja powieści dzieje się w niewielkim nadmorskim miasteczku, które tylko na pozór wydaje się być sielskim miejscem. W rzeczywistości jest pełne osób bez skrupułów, którzy czasami nawet dla kaprysu krzywdzą innych. W pozycji tej znajdziemy różne zagadki - śmierć ciężarnej Litwinki, porwanie kobiety sprzed klubu fitness, gwałt turystki i szantaż miejscowego prawnika. Czy za tym wszystkim stoi jedna osoba? Odpowiedź na to pytanie musi znaleźć młodszy aspirant Krzysztof Bugaj, który boryka się z własnymi problemami - jest seksoholikiem rozdartym między rozchwianą emocjonalnie żoną a zaborczą kochanką.

              ~*~

              Muszę przyznać, że książka naprawdę mną wstrząsnęła. Jeśli spodziewacie się lekkiej i przyjemnej lektury to niestety - tutaj tego nie znajdziecie. „Diabelski młyn” to ciężka, trudna i wstrząsająca pozycja. Jest pełna moralnego brudu, tajemnicy, zakłamania oraz przelanej krwi. Autorka przedstawia nam kilku bohaterów. Mówiąc szczerze, czasami gubiłam się kto jest kim, ale ważne jest to, że każdy z nich jest „jakiś”. Każdy z nich ma wady, skrywa jakąś tajemnicę, ale przede wszystkim ma coś lub kogoś na sumieniu. Daria Orlicz nie boi się poruszać w swojej książce bardzo trudnych i kontrowersyjnych tematów. Nie jest to tylko zwykły kryminał. To także pozycja, która bierze na tapet temat pedofilii, zdrady, gwałtu, przedwczesnego macierzyństwa i uzależnienia od seksu. Generalnie książka ta jest bardzo autentyczna, jednak niektóre zachowania bohaterów wydawały mi się irracjonalne. Ponadto autorka postarała się o klimat pozycji - mroczny, tajemniczy, przerażający.

              W książce brakowało mi natomiast większego nacisku na zagadkę kryminalną i więcej zwrotów akcji. Oprócz tego, wszystko było na swoim miejscu - trzymanie w napięciu i wartka akcja. Nie nudziłam się ani przez chwilę.

              Podsumowując, „Diabelski młyn” to dobra, trudna i ciężka książka o naiwnej ufności, za którą czasami trzeba zapłacić bardzo wysoką cenę, a nawet tę najwyższą. To również pozycja o dramacie tych, którzy zbyt pochopnie zapraszają do swojego życia obce osoby, które mogą to życie zrujnować.

                23-10-2018


                Daria Orlicz to pseudonim literacki Katarzyny Misiołek, którą znają wszyscy miłośnicy powieści obyczajowych. Tym razem autorka postanowiła napisać coś z zupełnie innego gatunku czyli kryminał „Diabelski młyn”.

                W małym miasteczku nad morzem w letnim czasie zostaje zamordowana ciężarna Litwinka. To nie koniec, ponieważ w pozornie sielankowym i spokojnym mieście, gdzie wszyscy są bezpieczni i zadowoleni, zostaje uprowadzona młoda kobieta. Nikt nie wie, czy te dwie sprawy mają ze sobą jakikolwiek związek oraz czy łączy je osoba sprawcy. Sprawą zajmuje się policjant Krzysztof Bugaj, uzależniony od seksu mężczyzna, który swoje życie dzieli pomiędzy niestabilną emocjonalnie żoną, kochanką, która zaczyna być coraz bardziej zazdrosna i zaborcza oraz przygodami na jedną noc od których nie stroni.

                Byłam bardzo ciekawa, jak dobrze znana autorka poradzi sobie z czymś zupełnie nowym i muszę przyznać, że dała radę. Od pierwszych stron powieść wciąga, a duża ilość wątków i bohaterów sprawia, że książkę czyta się z jeszcze większym zaintrygowaniem. Czytelnik w każdym rozdziale poznaje zupełnie nowego bohatera i stara się połączyć ich tak, by tajemnicze morderstwa miały jakiś sens i wyjaśnienie.

                Powieść porusza wiele tematów, nie sposób wymienić je wszystkie, ale z pewnością ważny jest tu wątek zdrady, uzależnień czy też macierzyństwo zbyt młodych kobiet. Co ważne autorka nie bała się tych trudnych tematów, podeszła do nich poważnie, ale nie z przesadną ostrożnością.

                „Diabelski młyn” to książka, która jest napisana bardzo realistycznie, dzięki czemu dociera do czytelnika z jeszcze większą mocą. Jestem pewna, że powieść spodoba się wszystkim miłośnikom dobrych, polskich kryminałów. Polecam!



                  21-10-2018

                  Jeżeli lubicie brutalne thrillery to z pewnością nazwisko Darii Orlicz powinniście zapamiętać i jak najszybciej zapoznać się z jej twórczością.

                  Krzysztof Bugaj od lat pracuje w policji w Trójmieście. I od lat zmaga się z problemem uzależnienia od intymnych zbliżeń z kobietami. Ma żonę i syna, ale ma także kochankę, która także ma swoje dziecko. I choć sytuacja trwa od dłuższego czasu, nie potrafi jednoznacznie się określić. Czy tajemnicze zniknięcia dziewcząt, brutalny gwałt i tajemnicza śmierć pewnej Litwinki pomogą mu rozwiązać problem?

                  Książka Darii Orlicz jest bardzo brutalna i pewnie spodoba się miłośnikom L.S. Hilton czy też Pauliny Świst. Z pewnością nie jest to literatura odpowiednia dla młodszych czytelników. Sceny są niezwykle brutalne i myślę, że pewnie środowiska feministyczne nie byłyby zadowolone. Natomiast książka porusza ważny temat ludzi, którzy są uzależnieni od fizycznego kontaktu z drugim człowiekiem, a także mówi o bezwzględnych zwyczajach względem kobiet, które są przedmiotem handlu.

                  Polecam Wam ten tytuł, aczkolwiek nie jest to książka dla czytelników o słabych nerwach. Idealna na jesienny wieczór. Zmusza do przemyśleń. Mam nadzieję, że o Darii Orlicz będzie głośno.

                    10-10-2018

                    Wszystkie te historie są zwykle podobne: nie wracają ze szkoły, pokłócone z rodzicami wybiegają z domów, wybierają się na dyskotekę lub do koleżanki i ślad po nich ginie. Dzieci uciekają z różnych powodów i to nie tylko z patologicznych domów, a najczęstszą przyczyną ucieczek są konflikty z rodzicami, problemy w szkole, czy też z rówieśnikami. Większość z tych dzieci szybko się odnajduje, ale są takie, które nie wracają nigdy. Co się z nimi dzieje?
                    Odpowiedzi na to pytanie możemy poszukać w książce autorstwa Darii Orlicz, pt. „Diabelski młyn”. Opublikowana nakładem Wydawnictwa HarperCollins książka, to historia nie tylko o nastolatkach, ale o naiwności, o zaufaniu, które zbyt często zostaje zawiedzione przez tych, którzy powinni wskazywać właściwy kierunek – przez dorosłych. To książka, którą powinni przeczytać wszyscy rodzice, wszystkie dzieci, która powinna być omawiana na lekcjach wychowawczych, o której powinno być głośno. Jeśli jej lektura pozwoli uchronić choć jedno dziecko przed zgubą, to już można powiedzieć, że autorka wypełniła swoją misję, osiągnęła swój cel.
                    Autorka nie oszczędza swoich czytelników – na wstępie czytamy o wyziębniętej, nastoletniej Litwince, znalezionej zimą w lasach północnozachodniej Polski. Bulwersujący jest zarówno fakt, że dziewczyna zmarła niedaleko od zabudowań miasta, jak i to, iż w chwili śmierci była w dziewiątym miesiącu ciąży. Wszystko wskazuje na to, że ciało należało do siedemnastolatki, uczennicy katolickiego liceum, która w niewyjaśnionych okolicznościach zaginęła na Litwie w drodze ze szkoły. W jaki sposób trafiła jednak do polskich lasów? Śledztwo w tej sprawie prowadzi znudzony życiem, nienawidzący swojej pracy aspirant Krzysztof Bugaj. A dokładnie borykający się z problemami dnia codziennego, oddalający się od swojej żony, pokłócony z kochanką nieudacznik.
                    Zgon siedemnastoletniej Litwinki to zaledwie jeden z wątków poruszonych w książce – poznajemy jeszcze Patrycję, która uciekła z domu, a żebrząc o pieniądze i jedzenie spotyka przystojnego mężczyznę, oferującego - ku jej przekleństwu - łatwy zarobek. Jest też Klaudia, bogata dziewczyna, wkrótce żona, która budzi się zamknięta w klatce – zdezorientowana i brudna. Jest też niespełna dwunastoletnia dziewczynka, której zabawy z sąsiadem, Panem Remikiem, coraz mniej przypominają niewinne igraszki.
                    To tylko kilka z postaci obecnych w powieści, co do której ciężko jest uznać, która z nich jest główną, koegzystują nawet w czasoprzestrzeni, ku naszemu utrapieniu, a wręcz przerażeniu. Jeśli do tego dodamy nabitego na pręt zbrojeniowy mężczyznę, małżeństwo próbujące rozpalić ogień w związku za pomocą swingowania, zaginioną dwulatkę i dziwne miejsce, w którym znalazła się Patrycja, otrzymujemy obraz kraju, o którym się nie mówi, ale obok którego trudno jest przejść obojętnie. Wstrząsająca w swej wymowie książka odbiera nam wiarę w ludzi, wręcz trudno jest uwierzyć w to, że takie rzeczy dzieją się wokół nas, a tym „złym” może być każdy, nawet nasz sąsiad czy przystojniak w dobrym samochodzie. Autorce udało się oddać grozę sytuacji, niebezpieczeństwo czyhające na naiwne dzieci, niezależnie od ich wieku, a także przybliżyć proceder handlu ludźmi. Mimo frapującej fabuły zabrakło mi jednak w książce płynności akcji – być może było to spowodowane ilością bohaterów i nakreślonych wątków. Nie zmienia to jednak faktu, że po tę wstrząsającą powieść sięgnąć warto, że warto wiedzieć, z której strony może nadejść niebezpieczeństwo…

                      Schowaj

                      Oceń książkę i napisz recenzję