Czerwony Alarm

James Patterson,marshall Karp

18-09-2018

Wydawnictwo: HarperCollins

Ilość stron: 336

Oprawa: Miękka

ISBN: 978-83-276-3723-9

Wymiary: 215x145x22 mm

Cena normalna:38,99 zł

Czerwony Alarm
38,99 zł

Cena promocyjna:

26,60

Taniej o: 12,39 zł

Wysyłka w 48h + czas dostawy

Koszt dostawy od 6,90zł

Przy zakupach powyżej 200 zł dostawa GRATIS!

Sprawdź metody i koszt dostawy

Odbiór w punkcie od 6,90 zł

Paczkomat InPost od 9,90 zł

Przesyłka pocztowa od 10,90 zł

Dostawa kurierska od 13,90 zł

Zobacz jak pakujemy książki

Opis książki


RED to wyjątkowy oddział policji stworzony przez burmistrza Nowego Jorku.Wybrani detektywi prowadzą śledztwa, w które są zamieszani ludzie z pierwszych stron gazet – politycy, aktorzy, biznesmeni i gwiazdy sportu. Elita chroni elitę.Miastem, które podobno nigdy nie zasypia, wstrząsają kolejne okrutne zbrodnie.Del Fairfax zginął w wybuchu podczas przyjęcia charytatywnego. Arnold Zimmer, jego wspólnik, został zamordowany w kampusie Rockefeller University. W obu przypadkach ładunki... ...czytaj więcej


RED to wyjątkowy oddział policji stworzony przez burmistrza Nowego Jorku.Wybrani detektywi prowadzą śledztwa, w które są zamieszani ludzie z pierwszych stron gazet – politycy, aktorzy, biznesmeni i gwiazdy sportu. Elita chroni elitę.Miastem, które podobno nigdy nie zasypia, wstrząsają kolejne okrutne zbrodnie.Del Fairfax zginął w wybuchu podczas przyjęcia charytatywnego. Arnold Zimmer, jego wspólnik, został zamordowany w kampusie Rockefeller University. W obu przypadkach ładunki wybuchowe umieszczono z dużą precyzją, tak by nie było innych ofiar. Fairfax i Zimmer uchodzili za obywateli bez skazy, nie mieli wrogów, a ich fundacja cieszyła się dobrą sławą.
Kolejnego wspólnika, Nathana Hirscha, znaleziono przykutego do bomby na Foley Square. To może być przełom w śledztwie, o ile Hirsch zacznie zeznawać i zdąży wyjawić całą prawdę o fundacji, zanim zabójca uzna, że i ten „wzorowy obywatel” zasłużył na śmierć.

...zwiń
Recenzje
02-11-2018

Trzy lata temu, również jesienią, miałam okazję zetknąć się z serią NYPD RED, w której autorzy James Patterson oraz Marshall Karp prezentują śledztwa prowadzone przez RED - oddział policji nowojorskiej, chroniący najbogatszych i ustosunkowanych obywateli miasta. Wówczas, czytając pierwszą część serii, poznałam parę literackich bohaterów, czyli detektywów Zacha Jordana i Kylie McDonald. To, co zostało przedstawione w "Scenariuszu mordercy" pozwoliło mi na parę chwil wczuć się w atmosferę amerykańskiego snu. Kolejne powieści napisane przez autorski duet właściwie powtarzały podobny schemat, łatwo było rozszyfrować i przewidzieć niektóre zwroty akcji oraz elementy intrygi. Jednak za każdym razem można było zagłębić się w egoistycznym świecie pięknych i bogatych, którym wiele spraw uchodziło na sucho. Nie inaczej jest w przypadku piątej części cyklu, czyli powieści "Czerwony alarm".

Elitarny oddział policji wraz z dwojgiem najlepszych detektywów staje przed kolejnymi wyzwaniami. W mieście, które podobno akceptuje wszystko, dochodzi do nowych zbrodni. Podczas prestiżowego, charytatywnego przyjęcia wybucha bomba, jeden z prominentnych architektów ginie na miejscu, a wokół następuje chaos typowy dla ataków terrorystycznych, które znamy z pierwszych stron gazet i medialnych doniesień. Detektywi nie mają zbyt wiele czasu, by móc zagłębić się w śledztwo, bo już dochodzi do nowych morderstw i niebezpiecznych sytuacji. A gdyby tego było mało, znana dokumentalistka zostaje znaleziona martwa w dość dwuznacznej sytuacji. Poza tym wątkiem pojawiają się kolejne oraz nowe powiązania między światem polityków, biznesmenów i mafijnych bossów. Jak zwykle u Pattersona i Karpa akcja toczy się bardzo szybko, dzieje się dużo, wszystko zaś zostaje przedstawione w mało skomplikowany sposób. Można tę książkę przeczytać właściwie niejako przy okazji innych czynności, a i tak nie straci się głównych wątków, co z jednej strony można uznać za pozytyw, ale z drugiej świadczy, że jest to przede wszystkim lektura na wskroś rozrywkowa, niewymagająca i niezapadająca w pamięci na dłużej. Moim zdaniem takie ma zadanie, i nie ma co porównywać jej z kryminałami i powieściami sensacyjnymi, które mają za zadanie skłonić również do wielu refleksji. Choć "Czerwony alarm" porusza kilka ważnych problemów społecznych, nie to jest głównym przesłaniem powieści. Ona ma po prostu dawać rozrywkę, znaną choćby z filmów akcji, może również dać wgląd w świat, którego tak naprawdę nie znamy, ludzi bogatych, którzy zdolni są do każdego szaleństwa jakie im tylko przyjdzie do głowy.
Czy Nowy Jork przedstawiony jako miasto korupcji, skandali, narkotyków i seksu odbiega od prawdy? Zapewne nie, ale takich miejsc na świecie jest wiele. Mamy też możliwość sprawdzić, dokąd sięgają macki zła, które kierują poczynaniami bohaterów powieści. W "Czerwonym alarmie" autorzy zabierają czytelników do Tajlandii (podróż to krótka, ukazująca dość popularne spojrzenie na świat przestępczy umiejscowiony w azjatyckim kraju).
W poprzednich częściach cyklu NYPD RED dowiadywaliśmy się nieco o życiu prywatnym policyjnych detektywów. Nadal jest to możliwe, ale jakoś tym razem ich codzienność nie przyciągnęła mojej uwagi. Postaci zupełnie nie przypominały tych, które poznałam wcześniej, a może zwyczajnie już nie mieli mi wiele do powiedzenia? Albo odczuwam przesyt tym gatunkiem powieści i po prostu szukam w nich czegoś zupełnie innego.
W każdym razie, już podsumowując, "Czerwony alarm" to typowa produkcja literacka na potrzeby niezbyt wymagających czytelników. Jeśli macie ochotę na odrobinę rozrywki w jesienny wieczór, znacie pozostałe tytuły w serii, możecie przeczytać, żeby sprawdzić, jaką drogę przeszli wasi bohaterowie za sprawą ich twórców - Jamesa Pattersona i Marshalla Karpa.

    25-10-2018

    "Czerwony alarm" to piąta część z cyklu stworzonego przez duet Patterson & Karp, kiedy tylko widzę, że na rynek wychodzi kolejny tom jestem ucieszona jak dziecko. Widzę jednak, że z każdą nową powieścią coraz mniej widowiskowo się dzieje.
    Detektywi Zach Jordan i Kylie MacDonald nie odpoczywają zbyt długo od pracy. W tej części zmagać się będą z bezwzględnym, pragnącym zemsty młodym człowiekiem, który w tajemniczy sposób detonuje specjalistyczne bomby oraz będą zmuszeni do znalezienia zabójcy młodej kobiety, która miała dość specyficzne upodobania seksualne. Dwie równolegle prowadzone sprawy, burmistrz Sykes za plecami, która patrzy policjantom na ręce i czas, który uciekając sprawia, że rozwiązanie jest coraz bliżej. To wszystko w połączeniu z drobnymi wstawkami z życia prywatnego naszych policjantów, ich problemów i radości sprawia, że książka nabiera ciekawego klimatu, który zdecydowanie przyciąga i nie daje nam odłożyć jej na półkę. Jedynym minusem, który znacząco wpłynął na moją ocenę jest to, że zbyt mało się dzieje. Są spektakularne przestępstwa, intrygujące śledztwo, jednak brakowało mi tutaj zdecydowanej dynamiki, która sprawiłaby, że książka ta różniłaby się od innych z tego gatunku. Niestety, ale na tle pierwszych części, "Czerwony alarm" wygląda nieco gorzej, nie wiem co było tego powodem, może wypalenie, może brak inspiracji, jednak to nie zmienia mojego zdania, że Patterson jest moim ulubionym autorem i co by się nie działo będę jego książki polecać każdemu. Jako fanka Pattersona jestem w stanie wiele mu wybaczyć, jednak jak na ten świetnie wykreowany cykl - NYPD RED to tej książce wiele brakuje, ale myślę, że dla osób, które może dopiero poznają się z tym gatunkiem, będzie to czas dobrze wykorzystany.
    Jeśli masz ochotę na relaks z lekką książką to ta pozycja jest dla Ciebie. Nie wymaga wielkiej uwagi, a od początku czytelnik nabiera podejrzeń co do sprawców zbrodni. Książka dobra do poczytania w wolnej chwili.

      25-10-2018

      Już spotkanie z czwartym tomem ("Śmierć na żywo") nie okazało się aż tak fascynującą przygodą czytelniczą, jak to miało miejsce w przypadku trzech pierwszych odsłon serii ("Scenariusz mordercy", "Zdążę cię zabić", "Piętno Kaina"). Niestety, również "Czerwony alarm" nie wciągnął mnie ani kryminalną intrygą, ani klimatem powieści. Miałam wrażenie, że książka pisana była na kolanie, na pięć minut przed drukiem i nie wystarczyło czasu na rozwinięcie pomysłu scenariusza zdarzeń, nadanie bohaterom ciekawych portretów, zbudowanie frapującego napięcia. Nie było też, charakterystycznych w powieściach Jamesa Pattersona, poruszania społecznych problemów współczesnej Ameryki, stanowiących ciekawą otoczkę fabuły. Wątki obyczajowe poprowadzono mdło i niewyraźnie, a główni detektywi tak naprawdę nie mieli wiele do powiedzenia. Zamiast odgrywania kluczowej roli stali się zakładnikami płaskiej zagadki kryminalnej. Szkoda, że seria przeradza się w miałką przygodę czytelniczą, z której nic nie wynosimy poza nijakim relaksem. Brakuje ostrego pazura, zaskakujących elementów, czegoś chwytliwego, przyciągającego i angażującego.

      A zapowiadało się frapująco, zaczęło od mocnego uderzenia, morderstwa znanej w nowojorskim środowisku dokumentalistki. W tym czasie metropolią wstrząsa również wybuch bomby podczas prestiżowego przyjęcia śmietanki elit. Na tym nie kończy się cykl tragicznych incydentów, pasmo nieszczęść dotyka zwłaszcza najbardziej bogatych i wpływowych obywateli. Skoro w morderstwa zamieszane są znane osobowości Nowego Jorku, do akcji wkracza para detektywów z policyjnej jednostki RED, Zach Jordan i Kylie MacDonald. Nie da się odmówić narracji lekkości i dynamiki, sporo się dzieje, ale łatwo się w tym połapać. Dobrze wypadło odzwierciedlenie politycznych gierek, fałszywych świadectw poprawności, zamiatania pod dywan niewygodnych spraw. Tak się właśnie zastanawiam, czy ten ostatni element, sparodiowany świat członków władzy, stykający się ze światem przestępczym, mocno odrealniony od życia zwykłych ludzi, nie jest najlepszym aspektem powieści.

      bookendorfina.pl

        23-10-2018

        No i jest, kolejna książka z cyklu NYPD Red. To już piąty tom o najbardziej elitarnej jednostce policyjnej, która zajmu się jedynie śledztwami dotyczącymi wysoko sytuowanych osobistości z Nowego Jorku. Może nie jest to moja najulubieńsza seria, ale do tej pory miałam okazję przeczytać wszystkie części, więc i po t chętnie sięgnęłam. No ale już nie przedłużam i zapraszam Was na moją opinię na temat Czerwonego alarmu.

        Charytatywny bal na którym wybucha bomba. Nieczęste zdarzenie, jednak w jego wyniku ginie człowiek o nieposzlakowanej opinii. W odległym zakątku Nowego Jorku pojawia się kolejna ofiara śmiertelna. Tym razem jest to znana twórczyni filmowa. Do akcji wkracza elitarna jednostka policyjna NYPD Red, która została powołana przez burmistrza, aby prowadzić śledztwa w sprawie elity Nowego Jorku. Detektywi Zach Jordan i Kylie MacDonald muszą doprowadzić obie sprawy do końca.

        Tak to jest z kontynuacjami, że się ich obawiam, zwłaszcza, gdy jest to tom, który już grubo wykracza poza podstawową trylogię. Bardzo chciałam, żeby i tym razem moje obawy okazały się bezpodstawne. Niestety jednak, nie mogę powiedzieć, że Czerwony alarm trzyma poziom poprzednich części, chociaż i tak było całkiem przyzwoicie.

        Po raz kolejny miałam okazję czytać na temat duetu Jordan, MacDonald. Zawsze darzyłam sympatią tę parę detektywów i bardzo lubiłam ich ścierające się charaktery, jednak tym razem, Kylie bardziej niż kiedykolwiek działa mi na nerwy i momentami myślałam sobie, że chyba lepiej by było, jakby autorzy wysłali ją na porządny urlop, tak aby w kolejnej części wszystko wróciło do normy. Pozostali bohaterowie, raczej mnie nie zachwycili, byli po prostu ok, bez jakiegoś szału.

        To co najbardziej mi się podobało w tej książce to, to że autorzy odeszli już od utartych schematów, które były zauważalne w poprzednich częściach. Został tutaj obrany zupełnie inny kierunek, dzięki czemu, zakończenie i ogólnie rozwiązanie całej sprawy było dla mnie czymś, czego się nie spodziewałam. Zdecydowanie duży plus za to.

        Kolejnym plusem jest styl jakim napisana jest książka. Lekki styl Pattersona, to coś co uwielbiam i nie mogę przejść koło jego książek obojętnie. Czytało mi się przyjemnie, szybko i nim się obejrzałam historia już się kończyła mimo wielu zawiłości. Myślę, że najlepiej jest czytać te książki w kolejności, natomiast na upartego, dało by radę sięgnąć po przypadkowy tom i właśnie od niego zacząć. Ot, tak ciekawostka.

        Tym razem do książki zostało wprowadzone tak dużo chaosu i zamieszania, że czasem ciężko było się połapać co i jak, tym bardziej, że były prowadzone dwa śledztwa na raz, a właściwie dwa i pół można by rzec. Za dużo wszystkiego na raz.

        Tak w sumie, to na początku nie wiedziałam, czy ta pozycja ma więcej plusów czy minusów. Ostatecznie myślę, że wyszło tak po połowie, więc nie ma najgorzej. Jednak jedno jest pewne, już nie zachwycałam się nią tak bardzo jak poprzedniczkami z serii i mam ogromną nadzieję, że to jednorazowa wpadka autorów i koleje historie będą już lepsze.

        Jeśli macie trochę wolnego czasu i szukacie przyjemnej serii do przeczytania, to jak najbardziej polecam Wam NYPD Red. Mam nadzieję, że kolejne tomy, o ile takie powstaną będą lepsze, ale to na pewno będę dawać znać na bieżąco co i jak.

          22-10-2018

          W moje ręce niedawno trafiła książka amerykańskich autorów Jamesa Pattersona i Marshalla Karpa z serii o policjantach z wyjątkowego oddziału NYRD RED pt. "Czerwony alarm".

          RED to specjalny oddział policji stworzony przez burmistrza Nowego Jorku, by prowadzić śledztwa, w które zamieszani są ludzie ze świecznika tzw. elity: politycy, aktorzy, biznesmeni, sportowcy. Para detektywów Kylie MacDonald i Zach Jordan ma tym razem do rozwiązania sprawę zabójstwa Dela Fairfaxa współwłaściciela fundacji dobroczynnej Silver Bullet. Zostaje on zamordowany podczas przyjęcia charytatywnego. Po niedługim czasie ginie drugi wspólnik, a trzeci zostaje znaleziony przykuty do bomby. Czy zdąży zeznać, co takiego ma na sumieniu i dlaczego zginęli jego przyjaciele - ludzie uchodzący do tej pory za obywateli bez skazy?

          Jest to łatwa książka do przeczytania. Napisana dość ciekawie i z humorem. Śledzimy nie tylko postępy w śledztwach, ale i życie prywatne głównych bohaterów. Nieznajomość poprzednich części nie wpływa na lekturę. Podczas czytania miałam wrażenie, że oglądam odcinek serialu kryminalnego o parze detektywów między którymi coś iskrzy. Książka dla fanów serii i osób pragnących się na chwilę oderwać od rzeczywistości.
          Ika, lat 17
          źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl

            21-10-2018

            O książkach Pattersona dużo już słyszałam i chciałam się sama przekonać, jak ten autor pisze. Powiem szczerze, że podchodziłam do niego zbyt sceptycznie, bowiem miło się zaskoczyłam.


            RED to elitarna jednostka nowojorskiej policji. Zach i Kylie uchodzą za zgrany duet policjantów, którzy zawsze potrafią rozwiązać najtrudniejsze zagadki. Tym razem miastem wstrząsają eksplozje, w których giną znani biznesmeni. Kluczem do rozwiązania może być pozostałych przy życiu dwóch przyjaciół, którzy robili z nimi wspólne interesy. Nieoczekiwanie w tle pojawia się jeszcze zabójstwo młodej reżyserki. Ślady prowadzą do polskiej dzielnicy...

            Fabuła jest dość prosta i przewidywalna, ale jednak książka ma coś w sobie, co powoduje, że nie jest łatwo się od niej oderwać. Nie miałam też problemów z wdrożeniem się w historię, choć jest to już któryś tom z kolei. Myślę, że sięgnę po pozostałe części historii w niedalekiej przyszłości.

            Jeśli ktoś szuka literatury górnych lotów, to z pewnością książką się zawiedzie. Jednak jeśli tylko szukacie dobrej sensacji na jesienny wieczór to polecam Wam tę pozycję. Idealna po ciężkim dniu w pracy.

              20-10-2018

              NYPD Red to nowojorski oddział policji stworzony do służenia elicie bogatych i wpływowych obywateli. Burmistrz Muriel Sykes może prosić o wiele nietypowych rzeczy, z którymi nie zwróciłaby się do zwykłych jednostek. Czasami mają większe prawa, ale niestety gromy spadają na nich podwójne. Detektywi Kylie McDonald i Zach Jordan to duet grający w NYPD Red pierwsze skrzypce. Co tym razem przygotowali dla nich przestępcy?

              W hotelu Pierre zorganizowano wystawną kolację w ramach kampanii na rzecz potrzebujących zorganizowaną przez Fundację Silver Bullet. Zbierane przez nią fundusze będą przeznaczone na budowę Tremont Gardens - schroniska dla dorosłych. Architekt a zarazem jeden ze wspólników w Fundacji - Del Fairfax - ginie w chwili, gdy zamierza pokazać zgromadzonym slajdy dotyczące schroniska. Drugi ze wspólników - Arnie Zimmer - ginie na budowie. Każdy stracił życie w wyniku wybuchu precyzyjnie skonstruowanej bomby kumulacyjnej, wymierzonej w konkretny cel. Nikt inny nie traci życia... Jaki los czeka pozostałych dwóch wspólników Fundacji? Kto chciałby ich śmierci, skoro starają się ludziom pomagać?

              Czterech właścicieli Fundacji
              Strach zaglądający w oczy
              Przeszłość, którą chcieli ukryć
              I los, pragnący pokrzyżować plany na przyszłość
              Jaka będzie cena prawdy?

              Jednocześnie ze sprawą tajemniczych bomb detektywi próbują rozwiązać zagadkę śmierci dokumentalistki telewizyjnej - Audrey Davenport, która miała dość nietypowe upodobania seksualne. Została zamordowana również nietypowo - było to autoerotyczne uduszenie. Uwielbiała groźnych partnerów, szukała silnych bodźców, tylko czy to był przypadek? Ktoś celowo miałby ją zabić a może sprawa ma drugie dno?

              Poprzednia książka z tego cyklu "Śmierć na żywo" bardzo mnie rozczarowała i trochę obawiałam się tego tomu. Niepotrzebnie! Tym razem akcja rozkręca się szybko, wciąż pojawiają się nowe tropy i wątki a tajemnice podnoszą poziom zaintrygowania. Ślady w śledztwie dotyczącym bomb prowadzą w przeszłość i aż jedenaście stref czasowych od Nowego Jorku, zaś w sprawie erotycznej w zadziwiające miejsca i gabinety. Na deser jest również nieoficjalna afera, którą Zach Jordan stara się załatwić sam a dotyczy zniknięcia ogromnej sumy pieniędzy. Kogo podejrzewa? Czy ma rację? Czy sprawa zakończy się sukcesem?

              Kilka momentów lektury szczególnie zapadło mi w pamięć i chcę się nimi z Wami podzielić. Pomimo nie do końca jasnych przewinień i walki o sprawiedliwość oraz wolność, Geraldo Segura ujął mnie niezwykłą historią życia. Wyjaśnienie działania bomby kumulacyjnej, iż można zabić nią flecistę a reszta orkiestry nie zostanie nawet draśnięta - wyjątkowo zadziałała mi na wyobraźnię. Wolę jednak pozytywne działanie a takim było opisanie wyjątkowego nowojorskiego parku stworzonego w nieużywanej drodze kolejowej. Oby częściej projektowano takie cuda w pozbawionych piękna czy przyszłości miejscach.


              Podsumowując - "Czerwony alarm" to kryminalna historia o przysługach, wdzięczności, szantażach, szczerości i udawaniu. Poznacie świat biznesu, przestępców i tajemnic, które kryją się za fasadą pozornej dyskrecji; świat w którym pieniądze pokonają wszelkie zasady i przeszkody. Przekonacie się kim jest prawdziwy przyjaciel i czy na każdym, z kim mamy wspólne sekrety możemy polegać. Wygrają pieniądze, koneksje, prawda czy mafia? W tej książce sprawy kryminalne przeplatają się z prywatnymi, co daje całkiem niezłą mieszankę i gwarancję dobrze spędzonego czasu.



              recenzja pochodzi z mojego bloga: http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/

                17-10-2018

                Tym razem policjanci z NYPD RED prowadzą więcej niż jedno śledztwo. Doszło do wybuchu, w którym śmierć poniósł Del Fairfax. Oprócz tego odnaleziono ciało dziennikarki, która skrywała przed światem pewną tajemnicę. Ujawnienie jej raczej nie wyszłoby jej na dobre. Czy uda się odnaleźć sprawców tych czynów?

                Są cykle, które mają potencjał i kilka części jest świetnych, a każda kolejna ma już tendencję spadkową. Z ogromnym bólem serca muszę powiedzieć, że tak właśnie było w tym przypadku.

                Zach i Kylie zachowują się tak, jakby ktoś ich na przestrzeni powieści podmienił. Nie przypominają siebie z poprzednich części i to mi bardzo przeszkadzało. Znaczy się niespecjalnie za Kylie przepadałam, ale Zacha mimo wszystko lubiłam. Teraz ciężko mi się z nimi spędzało czas.

                Problemem w tej powieści jest chaos, który się w nią wkradł. Zwłaszcza w drugiej części, bo pierwszą część czyta się całkiem nieźle. Widać zmianę w schemacie powieści i nie uważam, żeby jej to wyszło na dobre. Ja w pewnym momencie nieco się pogubiłam i musiałam jeszcze raz przeczytać poprzednie strony. Nie lubię czegoś takiego.

                Tym razem nie umiałam się zaangażować w śledztwa. Chyba trochę za dużo osób się przez nie przewinęło i nie wiedziałam, na czym mam się skupić. Zawiodłam się na tej książce i uważam, że z całego cyklu jest niestety najsłabsza.

                  16-10-2018

                  Dla fanów Pattersona ta książka może się okazać rozczarowaniem, ja jakąś wielką jego fanką nie jestem, więc nie rozpaczam zbytnio z tego powodu. Od całej serii nie wymagałam zbyt wiele, traktowałam ją raczej jako lekkie, niewymagające czytadło, co nie oznacza, że mi się książki z cyklu NYPD RED nie podobały, po prostu raczej umieszczałam je wśród moich ocen, na tych na średniej punkcie. Niestety zauważyłam tendencję spadkową. Każda kolejna część wypada gorzej od poprzedniej i robi się niebezpiecznie źle, ponieważ jeśli zostanie wydana szósta powieść, może się ona okazać całkowitą katastrofą.

                  Oddział NYPD RED powołany przez panią burmistrz do spraw dotyczących osób z pierwszych stron gazet ponownie wkracza do akcji. Każda książka opowiada inną historię, toteż nic złego się nie stanie, jeśli nie będziecie ich czytać w kolejności wydania. Tym razem detektywom Jordanowi i McDonald przyjdzie się zmierzyć z seryjnym mordercą, który wysadził pierwszą ofiarę podczas balu charytatywnego, a drugą, będącą jego wspólnikiem w kampusie Rockefeller Universyty. Ofiary nie są przypadkowe, ładunki zostają stworzone precyzyjnie, tak by nie ucierpiał nikt inny. W tym samym czasie ginie również kobieta, która lubiła się bawić. Czy obie sprawy mają ze sobą coś wspólnego? Komu przeszkadzali obywatele z nieposzlakowaną opinią? Kto będzie następny w grze psychopaty?

                  Zacznę od tego, że nie podoba mi się, iż duża część fabuły została streszczona w blurbie na tylnej okładce. Nie podoba mi się również chaos, który wkradł się w tę część. Podczas lektury czytelnik musi przyswoić dużo nazwisk, czasami ciężko się połapać, o co w danym momencie chodzi. Moim największym zarzutem jest jednak nuda. Mimo tego, że książkę czyta się szybko, co jest niewątpliwą zasługą rozdziałów, które nie mają więcej niż po pięć stron, to miałam do niej kilka podejść, a końcówkę, to już właściwie nie czytałam, a męczyłam. Wkurzała mnie również nierealność niektórych sytuacji oraz główni bohaterowie: Kylie i Zach. Nawet oni w tej części zachowują się ja „nie oni”.

                  Naturalnie miałam już okazję czytać gorsze powieści i „Czerwony alarm” można przeczytać właściwie w jeden wieczór, ale nie wymagałabym od tej książki wiele. Często niestety jest tak w przypadku wielotomowych cykli, że kolejne nie dorównują pierwszym. Myślę, że najodpowiedniejszym jest umieć je zakończyć w odpowiednim momencie. Jedynym plusem, jaki tu widzę, jest lekki styl Pattersona.

                  Podsumowując: jeśli czytaliście poprzednie części, to nie zaszkodzi Wam sięgnąć i po tę, ale jeśli chcecie dopiero zacząć przygodę z autorem, zacznijcie od czegoś innego, a jest w czym wybierać.

                    11-10-2018

                    Czerwony alarm stanowi piątą część cyklu NYPD RED autorstwa duetu James Patterson& Marshall Karp. Seria opisująca funkcjonariuszy elitarnej jednostki nowojorskiej policji należy do tych dobrze mi znanych i nie ukrywam, że byłam niezmiernie ciekawa kontynuacji. Na wstępie słów kilka o samym cyklu... Jak łatwo można się domyślić śledząc okładki poszczególnych książek fabuła całej serii skupia się wokół pracy jednostki NYPD RED. Elitarny oddział utworzony został z inicjatywy burmistrza miasta Nowy Jork , a w skład jednostki wchodzą wyselekcjonowani (czytaj: najlepsi z najlepszych) funkcjonariusze. Ten konkretny oddział policji zajmuje się tylko (a może aż?) prowadzeniem śledztw w które zamieszani są najbardziej wpływowi obywatele. Głównymi bohaterami cyklu są detektywi Zach Jordan i Kylie MacDonald.

                    W tej części policjanci prowadzą równolegle dwa (a może nawet i trzy?) śledztwa. Podczas przyjęcia charytatywnegowyniku wybuchu bomby zamordowany zostaje lokalny filantrop. Niedługo potem funkcjonariusze otrzymują zgłoszenie dotyczące odnalezienia zwłok młodej kobiety. Pierwsza ofiara- Del Fairfax- miał nieposzlakowaną opinię, w oczach najbliższych był człowiekiem bez skazy, co utrudnia funkcjonariuszom typowanie podejrzanych. Druga ofiara- Aubey Davenport- była znaną dziennikarką, skrzętnie ukrywającą przed światem zewnętrznym swoją prawdziwą naturę...

                    Autorzy tym razem postanowili w fabule namieszać serwując równolegle kilka wątków o diametralnie różnym zabarwieniu. Poszczególne sprawy były z jednej strony lekko intrygujące, a z drugiej niebezpiecznie osobliwe, co mnie osobiście w pewnym momencie bardzo zaniepokoiło. Wcześniejsze tomy były bardzo schematyczne (oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu),a co najważniejsze miały jasny przekaz co w powiązaniu z czysto sensacyjnym charakterem zdecydowanie przekonało mnie do śledzenia serii. Czerwony alarm konstrukcją zdecydowanie odbiega od swoich poprzedników. Sposób prowadzenia fabuły okazał się bardzo nieprzewidywalny i chaotyczny. Została zachowana lekkość w prowadzeniu fabuły, ale co z tego jeżeli czytelnik nie może się w poszczególnych elementach połapać? W trakcie lektury trudno było mi wyselekcjonować wątek przewodni, z czym nie miałam problemu w przypadku wcześniejszych tomów. Nie da się ukryć, że w fabule działo się sporo, a momentami wręcz za wiele i za intensywnie.

                    Wydarzenia opisane w pierwszej części książki były, jak dla mnie zdecydowanie nierealistyczne. Opis policyjnych procedur i sposób prowadzenia wszystkich śledztw (łącznie z niejednokrotnie bardzo osobliwymi zachowaniami funkcjonariuszy) pozostawiał wiele do życzenia. Trochę szkoda, że poszczególne wydarzenia zaserwowane zostały w ekstremalnie krótkich odstępach czasu. Wielokrotnie zdarzało się tak, że jeden wątek jeszcze na dobre się nie skończył, a autorzy wprowadzali już kolejny, siejąc tym samym niepotrzebny chaos. Tak dobrze mi znane z poprzednich tomów elementy związane z życiem osobistym głównych bohaterów zostały w okrutny sposób spłycone. Autorzy wręcz zaniedbali relację między partnerami, na rzecz taniej sensacji o seksualnym zabarwieniu. W książce zabrakło mi dobrych dialogów, lubianego przeze mnie ciętego języka Kylie oraz ogólnej atmosfery, jaka towarzyszyła poprzednim częściom. Zakończenie, które jak mniemam miało być zjawiskowe i zaskakujące, okazało się groteskowe i nieprzewidywalne w swej przewidywalności. Czytając niejednokrotnie miałam wrażenie, jakbym śledziła kreskówkę.

                    Czasem mniej znaczy więcej, szkoda że autorzy nie uwzględnili tej maksymy w swoim procesie twórczym. Czerwony alarm nie jest złą książką, ale niestety nie mogę uznać go za dobrą kontynuację serii. Piąty tom serii NYPD RED czytało się przyjemnie, ale czasem to nie wystarczy. Żywię nadzieję, że autorzy poprawią wspomniane mankamenty i z chęcią zapoznam się z kolejnym tomem cyklu. Nie polecam, nie odradzam.

                      Schowaj

                      Oceń książkę i napisz recenzję