Opcja dostawy Płatność online Płatność przy odbiorze Czas dostawy
Paczka w ruchu 5,90 zł     - 2 dni
Paczka 48 do domu 11,90 zł 13,90 zł 2 dni
Odbiór w punkcie Poczty Polskiej 10,90 zł 12,90 zł 2 dni
Odbiór w paczkomacie InPost 9,90 zł     - 1-2 dni
Mini paczka do domu InPost 7,90 zł     - 1-5 dni
Przesyłka kurierska InPost 13,90 zł 15,90 zł 1 dzień
Kurier DPD 14,90 zł 16,90 zł 1 dzień
Opcje dostawy:
Paczka w ruchu
Płatność online:
4,90 zł
Płatność przy odbiorze:
    -
Czas dostawy:
2 dni
Opcja dostawy:
Paczka 48 do domu
Płatność online:
11,90 zł
Płatność przy odbiorze:
13,90 zł
Czas dostawy:
2 dni
Opcja dostawy:
Odbiór w punkcie Poczty Polskiej
Płatność online:
10,90 zł
Płatność przy odbiorze:
12,90 zł
Czas dostawy:
2 dni
Opcja dostawy:
Odbiór w paczkomacie InPost
Płatność online:
9,90 zł
Płatność przy odbiorze:
    -
Czas dostawy:
1-2 dni
Opcja dostawy:
Mini paczka do domu InPost
Płatność online:
7,90 zł
Płatność przy odbiorze:
    -
Czas dostawy:
1-5 dni
Opcja dostawy:
Przesyłka kurierska InPost
Płatność online:
13,90 zł
Płatność przy odbiorze:
15,90 zł
Czas dostawy:
1 dzień
Opcja dostawy:
Kurier DPD
Płatność online:
14,90 zł
Płatność przy odbiorze:
16,90 zł
Czas dostawy:
1 dzień

Czas dostawy deklarowany jest przez dostawcę. Wszystkie zamówienia złożone do godz. 14:00 są wysyłane w tym samym dniu.

Tytuł Głęboki grób
Autor Mick Finlay
Wydawnictwo HarperCollins
Data premiery 13-03-2019
Ilość stron 416
Oprawa Miękka
ISBN 9788327637758
Projekt okładki Emotion Media
Ocena 
23-05-2019

Arrowood i Barnett powracają!

Londyn w roku 1896 może żyć tylko jednym - kolejnym sukcesem Sherlocka Holmesa. Jest to niewątpliwe szczęście dla mieszkańców, ale również wielka krzywda dla mniejszych detektywów, pokroju Williama Arrowooda. Arrowood wydaje się być idealnym rozwiązaniem dla biedniejszych mieszkańców Londynu, szczególnie, że w swojej opinii stoi na równi z Holmesem. Nowe zlecenie traktuje jako pikuś, bo przecież jakim wyczynem jest odnalezienie jednej dziewczyny? Łatwizna, przynajmniej dopóki na jaw nie wychodzą nowe szczegóły, a w historii nie pojawia się morderca...

Brudny, niebezpieczny i zagadkowy Londyn to coś, co niezmiernie polubiłam w pierwszym tomie. Autor bardzo dobrze wystylizował historię i czytając ją czuję jakbym naprawdę miała okazję żyć w XIX wieku! Zachowanie bohaterów, sposoby myślenia, okolica, zapachy, potrawy - to wszystko jest dopracowane na tyle, by poczuć klimat epoki.

"Prawdziwa potworność potrafi pojawić się ze zniewalającym uśmiechem na twarzy."

Z bohaterami jest podobnie. Przygody Arrowooda opisywane są przez jego pomocnika, Barnetta, przez co historia jeszcze bardziej kojarzy mi się z przygodami Holmesa i Watsona. Jednocześnie sposoby działania detektywów się od siebie różnią, więc nie czuć powielania schematów.
Mick Finlay również nie przedstawił swoich bohaterów jako ideałów. Zarówno Barnett, jak i Arrowood mają specyficzne sytuacje w rodzinie, posiadają też swoje słabości i uzależnienia.

Fabuła książki zdecydowanie była ciekawie przemyślana, choć realizacja wypadła nieco gorzej. Sprawa, choć wydawała się oczywista i łatwa do rozwiązania, plącze się na każdym kroku, a mimo działań bohaterów niewiele wynika. Miałam wrażenie, że kilka ślepych dróg autor wprowadził z braku pomysłu, byle książki nie zakończyć zbyt szybko. Plusem jest jednak fakt, że autor ma przyjemny sposób pisania i książką się nie dłużyła. Czytałam ją na kilka podejść jedynie ze względu na matury, w innym przypadku byłaby to lektura na wieczór.

Nie wiem czy w planach są kolejne tomy przygód Arrowooda i Barnetta, ale jeśli tak, to się piszę! Mimo kilku niepotrzebnych jak dla mnie wątków historia mnie porwała i z przyjemnością wróciłam do bohaterów poznanych w pierwszym tomie.

Ocena 
14-05-2019

Lekka lektura dla fanów Sherlocka!

Czytając tę książkę, czułam się jakbym stała w środku wydarzeń. Finlay tak konstruował fabułę, bym mogła w pełni poczuć Londyn, jego atmosferę i ducha. Dodatkowo pełna była moim zdaniem sprzeczności - z jednej strony mrok, zabójstwo, z drugiej - naprawdę niezła dawka dobrego humoru! Dlatego książka spodoba się fanom Sherlocka :) Dystans, sarkazm, niewymuszony humor - oto czym charakteryzuje się ta pozycja. Wprawdzie sama zagadka jest dość prosta i szybko domyśliłam się kto za czym stał, ale... nie można mieć wszystkiego.

Ocena 
10-05-2019

W walce z niesprawiedliwością

Detektyw Arrowood wraz ze swoim pomocnikiem, Normanem, nadal zajmują się mniej intratnymi i z pewnością niezbyt głośnymi sprawami detektywistycznymi. Ich największy konkurent jest jednocześnie ulubieńcem całego Londynu. Jednak to właśnie ta para prywatnych detektywów dostaje wydawałoby się dość łatwe, a przy tym dobrze płatne zlecenie umożliwienia zrozpaczonym rodzicom kontaktu z córką. Państwo Barclay bowiem nie widzieli swojej jedynaczki od dnia jej ślubu, a nowa rodzina dziewczyny uparcie twierdzi, że ta wcale nie chce wracać pod skrzydła swoich rodzicieli. Pozornie prosta sprawa komplikuje się coraz bardziej im więcej informacji odkrywa Arrowood wraz ze swoim pomocnikiem. Wszechobecne zło i niesprawiedliwość pokazują im swoje najmroczniejsze oblicze. A to dopiero początek tej opowieści.

Całość recenzji pod adresem: http://zapach-ksiazek.pl/mick-finlay-gleboki-grob-w-walce-z-niesprawiedliwoscia/

Ocena 
07-05-2019

"Prawdziwa potworność potrafi pojawić się ze zniewalającym uśmiechem na twarzy."

Odpowiadają mi tego typu przygody czytelnicze, przesycone mroczną kryminalną intrygą i szpecącą odsłoną wiktoriańskiej epoki. Lubię, kiedy dużo się dzieje, co chwilę odsłaniają się ciemne strony ludzkiej natury, czytelnika przeszywa dreszcz zatrważających tajemnic, a jednak wszystko poznaje się w spokojnych rytmach. Przemawia nie tylko umiejętnie wytworzony klimat, ale również dbałość o szczegóły w opisach zdarzeń i postaci, na tyle sugestywnych, aby dać wyobraźni materiał do poszybowania, ale nie na tyle, by przytłaczać zbędnymi detalami. Wszystko spowija więcej niż szczypta ironicznego humoru, prowadzonego ze smakiem i wyczuciem, wzbogaconego zabawnymi porównaniami i trafnymi spostrzeżeniami.

Barwnie ujęto kreacje bohaterów, nadając im ciekawe osobowości, sprytnie zmieszane koktajle wad i zalet, a także urozmaicające aspekty bolesnej przeszłości. Mistrzowsko skonstruowany duet prywatnych śledczych, odwołujący się w dużym stopniu do słynnego detektywa Sherlocka Holmesa i doktora Johna Watsona, skłaniający do wynajdywania porównań i odmienności, a jednak poddany kontrastom i odrębności. Emocje w opozycji do dedukcji, pragnienia do czystego rozumu, zachowania do logiki, empatia do kalkulacji. Drugi tom serii o pociesznym prywatnym śledczym i jego dowcipnym asystencie, zrobił na mnie jeszcze lepsze wrażenie niż pierwsza odsłona zatytułowana "Detektyw Arrowood". Nie jest to skomplikowana przygoda czytelnicza, może ciut brakuje intensywności, ale charakteryzuje się frapująco prowadzonym napięciem. Przyjemna zabawa w wysuwanie domysłów, spodziewamy się, dokąd zmierzają zestawienia faktów, jakie barwy przybierze prawda, lecz łatwo dajemy się wciągnąć w kryminalną grę.

Londyn, cztery lata przed końcem dziewiętnastego wieku, szemrane interesy, podejrzane farmy, przygasłe domy opieki, narzucone małżeństwa, choroby umysłowe, ubóstwo i niedola. I w tym zastanawiający brak kontaktu z młodą żoną rolnika, którą rodzice usilnie próbują sprowadzić do swojego domu, lub chociaż odwiedzić, ale rodzina jej małżonka stawia temu silny opór. Wyzwania szybkiego odnalezienia zaginionej dziewczyny podejmuje się William Arrowood, były dziennikarz, określający siebie jako detektyw emocji, zafascynowany psychologią umysłu, potrafiący czytać w ludzkich postawach i zachowaniach, łasy na komplementy, przekonany o swojej nieomylności, a przy tym nadużywający słodyczy, trunków i opium. Towarzyszy mu Norman Barnett, wcześniej młodszy urzędnik w sądzie, teraz asystent szefa, wspierający go w zawodowych i prywatnych sprawach. Nie można nie wspomnieć o Ettie, siostrze Williama, niezwykle ambitnej i rezolutnej kobiecie, potrafiącej postawić na swoim, próbującej czynami zmienić nastawienie mężczyzn do pozornie słabszej płci. Fałszywie proste dochodzenie coraz bardziej gmatwa się, przypiera do muru intelekt i błyskotliwość detektywów, wystawia ich na ośmieszenie, ale i niebezpieczeństwo. Jak to jest, że zawsze najważniejsze jest to, czego ludzie nie chcą nam powiedzieć?

bookendorfina

Ocena 
07-05-2019

W CIENIU SHERLOCKA

Chociaż ostatni tekst o Sherlocku Holmesie pisany przez Artura Conana Doyle’a, twórcę postaci, ukazał się w 1927 roku, inni twórcy ani na chwilę nie zaprzestali powrotów do świata tego bohatera. O Sherlocku pisywali najróżniejsi, w tym sam Stephen King, a z ciekawszych tytułów mu poświęconych warto wymienić choćby młodzieżowe serie „Sherlock, Lupin i ja” oraz „Śledztwa Enoli Holmes”. Teraz do tego grona dołącza interesująca pozycja dla dorosłych, jaką jest „Głęboki grób”, który zabiera nas w najmroczniejsze zaułki dziewiętnastowiecznego Londynu, ukazując losy konkurenta Holmesa w detektywistycznym fachu. Stylistycznie rzecz może nie powala na kolana, ale dzieło Micka Finlaya to niezły thriller z solidnym zapleczem historycznym i nienajgorszą psychologią.

Londyn, 1896 rok. Gdy wszyscy zachwycają się Sherlockiem Holmesem, a on sam staje się prawdziwą gwiazdą, istnieją osoby, które po prostu go nienawidzą. Większość z nich to oczywiście przestępcy, ale wśród nich znaleźć można też dobrych obywateli niemogących znieść postaci genialnego detektywa. Jednym z nich jest William Arrowood, prywatny detektyw uważający się za najlepszego w mieście, ale niestety pozostający w cieniu popularnego kolegi po fachu. Tym razem Arrowood musi zająć się sprawą zaginięcia pewnej dziewczyny. Kiedy jednak zadanie zmienia się w pogoń za mordercą, detektyw znajdzie się w prawdziwym niebezpieczeństwie…

Nie ma się, co oszukiwać, tak jak William Arrowood pozostaje w cieniu Sherlocka Holmesa, tak „Głęboki grób” pozostanie w cieniu prac sir Arthura Conana Doyle’a. Doyle był prekursorem gatunku, jego twórczość była świeża, pomysły wyprzedzały swoje czasy, dając inspirację dla kryminologii, a i sam bohater był postacią jakże nietypową, choć jednocześnie wciśniętą w ramy oczekiwań odbiorcy. U Finlaya odkrywczości i świeżości brak. To po prostu sprawnie wykonany thriller, poprowadzony według gatunkowych wzorców i schematów. Postać Arrowooda też nie ma w sobie wyrazistości Holmesa. Całość jednak jest ciekawa. Bo to niezły dodatek do przygód Sherlocka. I niezły dreszczowiec historyczny.

I właśnie ta strona historyczna jest jego mocną stroną, bo autor, choć jest wykładowcą na Wydziale Psychologii, bardziej przyłożył się do tego aspektu, niż własnej dziedziny. Nie twierdzę, że tematów poświęconych temu, co dzieje się w ludzkiej głowie jest tu mało, bo akurat Finlay zagłębia się w różne jego aspekty, ale jednocześnie nie pogłębia psychologii swoich postaci, czyniąc je bohaterami typowymi dla literatury stricte rozrywkowej. Jednocześnie w ciekawy sposób eksploruje wątek upośledzenia umysłowego na tle dziewiętnastowiecznego podejścia, a to już należy docenić, bo całość wypada interesująco. Podobnie, jak solidne zaplecze historyczne, które wypada naprawdę dobrze i w odróżnieniu od przygód Holmesa, odsłania przed nami najgorsze oblicze Londynu końca dziewiętnastego stulecia.

A wszystko to napisane w sposób prosty, lekki i szybki w odbiorze. Miłośnicy prozy Doyle’a, jak i fani thrillerów nie będą zawiedzeni. Nie jest to wielka książka, ale jako ciekawostka, warta jest poznania.

Napisz recenzję

Napisz recenzję